24 października 2003
24 października 2003 roku w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wręczył ordery działaczom Stowarzyszenia Kombatantów Misji Pokojowych ONZ.
Za wybitne zasługi w działalności w misjach pokojowych Organizacji Narodów Zjednoczonych i za osiągnięcia w pracy społecznej odznaczeni zostali:
- Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski: Bronisław Borysiak
- Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski: Zbigniew Bednarski
- Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski: Jerzy Banach, Józef Cieślak, Szczepan Góral, Zdzisław Ostróżka, Alicja Żołnierczyk.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m. in.:
Z wielką radością goszczę dzisiaj w Pałacu Prezydenckim reprezentantów Stowarzyszenia Kombatantów Misji Pokojowych Organizacji Narodów Zjednoczonych. Jesteście, Drodzy Państwo, przedstawicielami całej ponad pięćdziesięciotysięcznej armii żołnierzy Wojska Polskiego, policjantów, pracowników cywilnych, dyplomatów, którzy przez minione dziesięciolecia swoją służbą w misjach ONZ gasili zarzewia wojny w różnych rejonach świata.
Dzisiejsza uroczystość wiąże się z rocznicami wydarzeń, które świadczą o znaczącym udziale naszego kraju w dziele zachowania światowego pokoju. W tym roku bowiem mija 50 lat od chwili, kiedy Polska stała się członkiem Międzynarodowej Komisji Kontroli i Nadzoru w Korei i rozpoczęła działania w misjach pokojowych ONZ. Za kilka tygodni upłynie 30 lat odkąd pierwsze oddziały Wojska Polskiego rozpoczęły misję pokojową na Bliskim Wschodzie w ramach Doraźnych Sił Zbrojnych ONZ.
Te dwie rocznice ukazują jak długo już my, Polacy, jesteśmy obecni w ofiarnej, ryzykownej, ale jakże potrzebnej, służbie na rzecz społeczności międzynarodowej. Wiele też mówią o naszym zaangażowaniu i o wymiarze pomocy, którą pod błękitną flagą ONZ nieśliśmy innym narodom.
Z najwyższym szacunkiem odnoszę się do Waszej pracy w misjach. Ich charakter podkreśla przymiotnik „pokojowe”, ale wszyscy zdajemy sobie sprawę, że wykonywane są w miejscach zagrożonych wojną lub konfliktami zbrojnymi. Należą więc do przedsięwzięć o najwyższej skali ryzyka, wymagają profesjonalizmu, wymagają rozwagi i męstwa. Kilkudziesięciu Waszych kolegów – uczestników misji pokojowych – straciło życie. Kilkuset wróciło do domu z odniesionymi kontuzjami i ranami. Tak wysoką cenę zapłaciliście za utrzymanie porządku i poszanowanie prawa w często bardzo odległych często od rodzinnego kraju zakątkach świata, za przywrócenie ludziom poczucia bezpieczeństwa i nadziei na lepsze jutro.
Zasługi „błękitnych hełmów” dla społeczności międzynarodowej doczekały się najwyższego uhonorowania. 15 lat temu, w październiku 1988 roku, misje ONZ otrzymały pokojową nagrodę Nobla. I w tym wyróżnieniu macie, Drodzy Państwo, swój olbrzymi udział. Możemy także w tym sensie powiedzieć, że to jest jeden z tych „polskich Nobli”.
Chcę podziękować wszystkim kombatantom ONZ-owskich misji za hart ducha okazany na placówkach i posterunkach sił pokojowych. Nasz kraj jest Wam wdzięczny za wzorowe wykonywanie zadań i poświęcenie, z jakim wypełnialiście powierzone obowiązki. Wasza postawa w obliczu niebezpieczeństw stała się wzorem do naśladowania dla kolejnych tysięcy młodych Polaków służących sprawie światowego pokoju, nie tylko pod błękitnymi flagami ONZ, ale także w polskich kontyngentach wojskowych na Bałkanach czy w oddziałach międzynarodowej dywizji uczestniczącej w stabilizacji sytuacji w Iraku.
Chcę odznaczonym serdecznie pogratulować, podkreślić raz jeszcze, że to są symboliczne dowody uznania ze strony Polski, Waszych rodaków za wszystko, co czyniliście. Chcę podziękować za słowa, którymi przyjmowaliście te odznaczenia, a które w Waszych ustach brzmią szczerze, wiarygodnie, poruszająco: „Ku chwale Ojczyzny”, bo to było ku chwale Ojczyzny. To było ze szczerego serca, z poczucia i obowiązku, i misji , wypełnione zadanie. Chcę wszystkim, którzy uczestniczyli w misjach pokojowych i w misjach Narodów Zjednoczonych, serdecznie podziękować za godne reprezentowanie Polski. Pamiętajmy, że dzisiaj, kiedy pytani jesteśmy o swoje zaangażowane, to właśnie przykład, iż od 50 lat Polacy są uczestnikami takich działań w różnych zakątkach świata, jest argumentem, który przesądza o naszej wiarygodności. My nie jeździmy i nie uczestniczymy w akcjach pokojowych czy akcjach zbrojnych, czy stabilizacyjnych inaczej niż właśnie dla pokoju, dla rozwikłania konfliktów, dla pomocy miejscowym społecznościom. Tak było 50 lat temu, tak było przez ostatnie lata, tak jest i dzisiaj, tak będzie zawsze. Polacy ze względu na swoją historię, ze względu na duch, który unosi się tu w Warszawie, choćby w takim gmachu jak Pałac Prezydencki, wiedzą, że dla pokoju sił szczędzić nie można, a Wy jesteście przykładem, że ta myśl, to hasło jest realizowane przez konkretnych ludzi, przez tych, którzy podjęli ryzyko, wysiłek i za to raz jeszcze wszystkim Państwu – serdeczne podziękowania. Całemu Stowarzyszeniu, wszystkim Państwu życzę zdrowia, pomyślności, dziękuję za wszystko, co uczyniliście i dla pokoju w świecie, i dla budowania pozycji Narodów Zjednoczonych, ale także dla stworzenia tego bardzo wysokiego, cenionego prestiżu Rzeczypospolitej. Dziękuję! Wszystkiego najlepszego!