14 września 2003
14 września 2003 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski z Małżonką wzięli udział w odbywających się, już po raz czwarty, Dożynkach Prezydenckich "SPAŁA 2003" w Spale.
Na początku programu wzięli udział w mszy świętej odbywającej się w Kaplicy Polowej AK przy Kościele Prezydentów RP. Następnie na stadionie COS Prezydent RP zainaugurował Dożynki.
Zwracając się do zebranych powiedział m.in.:
Już po raz czwarty spotykamy się na Dożynkach w Spale – uroczystości, która coraz silniej wpisuje się w piękną tradycję święta plonów. Przybywamy tu, by podziękować rolnikom za kolejny rok żmudnej pracy. Za codzienny wysiłek, podejmowany w odwiecznym rytmie, odmierzanym przez pory roku.
Gromadzimy się dziś, pośród pięknych dożynkowych wieńców, wokół chleba z tegorocznych zbiorów. Chleb zawsze był w Polsce symbolem życia i pracy, trudu i powodzenia, znoju i zamożności. Całując bochen z ziaren wyrosłych na polskiej ziemi, łamiąc się nim, dajemy obietnicę, że będziemy dzielić go sprawiedliwie – tak, aby starczył dla wszystkich.
Dożynki to przede wszystkim czas radości, tradycyjny wyraz wdzięczności za udane zbiory. To zwieńczenie „chlebnego świętobrania”, jak o żniwach pisał poeta Kazimierz Wierzyński. Ale dzisiejsze święto jest także okazją do refleksji nad minionym rokiem, który nie był dla rolnictwa łatwy.
Choć żyjemy w wieku nauki i nowoczesnych technologii, w osiąganiu dobrych plonów wciąż – jak za czasów naszych pradziadów – dominującą rolę odgrywa przyroda. Rolnicy są od niej uzależnieni bardziej niż ludzie innych zawodów. Niestety, tegoroczna katastrofalna susza, która nawiedziła znaczną część Polski, przyniosła wielu rolnikom gorzki plon.
Utrata zbiorów, na które czeka się cały rok, to wielka tragedia. Zwracam się do rządu, do izb rolniczych, związków producentów, zrzeszeń branżowych i samorządów lokalnych, apeluję do wszystkich rolników: pomóżmy tym, którzy znaleźli się w potrzebie. Nie pozostawiajmy ich samych sobie. Bądźmy solidarni, wierni wspaniałej idei „samopomocy”.
Niech ta pomoc i chęć naszej pomocy, popłynie stąd, ze Spały, do wszystkich polskich rolników, dla których ten rok był tak wyjątkowo trudny.
Rok, który minął od poprzednich dożynek, obfitował w wydarzenia doniosłe. Zakończyliśmy negocjacje z UE. W Atenach, 16 kwietnia podpisaliśmy Traktat Akcesyjny. 7 i 8 czerwca, tu, nad Wisłą, od Bałtyku po Tatry, od Odry po Bug, wspólnie, w ogólnonarodowym referendum, wyraziliśmy wolę przystąpienia do wielkiej europejskiej rodziny.
Dołączamy do niej za siedem i pół miesiąca, 1 maja przyszłego roku. Otworzy się wówczas przed nami wielki europejski wspólny rynek, liczący ponad 350 milionów konsumentów. Zaczniemy korzystać z dobrodziejstwa wspólnotowych polityk, które przed polską wsią i rolnictwem otwierają nowe perspektywy.
Przystąpienie do Unii Europejskiej daje nam szansę przyspieszenia rozwoju Polski, stworzenia nowych miejsc pracy, zmniejszenia luki technologicznej i cywilizacyjnej dzielącej nas od wysoko rozwiniętych państw europejskich. Pozyskanie funduszy służących poprawie infrastruktury społecznej i gospodarczej wymaga od nas jednak przygotowań i pracy; sprawnych instytucji, dobrze przygotowanej administracji, współdziałania systemu bankowego. Potrzebna jest mobilizacja samorządów terytorialnych, które za punkt honoru powinny postawić sobie wykorzystanie możliwości, jakie dają unijne fundusze.
Jestem przekonany, że polskie rolnictwo i polska wieś powinny na akcesji zyskać najwięcej. Dopłaty bezpośrednie, gwarancja stałych cen zbytu zapewniających opłacalność produkcji, nowe mechanizmy interwencji rynkowej, renty strukturalne – wszystko to powinno poprawić budżety rolników. Wzrost indywidualnych dochodów pociągnie zapewne za sobą rozwój gospodarstw. Dopływ środków na infrastrukturę techniczną sprawi, że regiony wiejskie staną się bardziej przyjazne dla mieszkańców i inwestorów.
W przygotowaniach instytucji rolnych do akcesji mamy, niestety, wiele opóźnień. Rozmawiam o tym z bardzo dynamicznym, młodym ministrem rolnictwa i ufam, że potrafimy to wszystko usprawnić i przygotować. Musimy razem zdecydowanie przyspieszyć dostosowywanie zarówno tych instytucji, jak i polskich mleczarń i zakładów przetwórstwa mięsnego do unijnych standardów. Trzeba uchwalić odpowiednie ustawy weterynaryjne. Trzeba zbudować cały system, który pozwoli nam skutecznie skorzystać ze środków, które pomogą rozwijać regiony i reformować polską wieś.
Życzę sobie i nam wszystkim aby coraz sprawniej pracowała Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zajmująca się budową systemu IACS, Agencja Rynku Rolnego, odpowiedzialna za interwencję na rynkach rolnych. Jestem przekonany, że potrafimy wzmocnić system doradztwa rolniczego. Wszystko, o czym mówię, to są sprawy, dzisiaj, najwyższej wagi, bowiem one zadecydują o przyszłości mieszkańców wsi, one zadecydują o przyszłości Polski.
Gdy pytamy o to, jakie produkty mogą najszybciej stać się, naszym polskim znakiem rozpoznawczym w Unii Europejskiej, odpowiedź nasuwa się niemal sama – to jest polska żywność. Nasz chleb już dziś zachwyca koronowane głowy.
Atutami naszych producentów żywności jest nie tylko jakość warzyw, zboża, mięsa czy owoców. Są nimi również polskie tradycje kulinarne, znakomite regionalne specjały, przetwory, wyroby mleczarskie i cukiernicze, świetne wędliny. To wszystko jest cenione za jakość, aromat, smak i niepowtarzalność. Jestem pewny, że właśnie polska żywność może odnieść prawdziwy sukces na wspólnym europejskim rynku.
Polski rolnik ma w swoim ręku mocną kartę: może produkować taniej, bo ciągle niższe są u nas koszty wytwarzania. A może również produkować dużo bardziej zdrowo. To są istotne argumenty. Jeśli tak będzie, to będzie to oznaczało wzrost dochodów wytwórców, powstawanie nowych miejsc pracy, a co za tym idzie, rozwój miejscowości i regionów. Ale to nie tylko wyłączne atuty polskiej wsi. Dzięki bogatej tradycji i kulturze, walorom krajobrazu, polska wieś jest przecież również atrakcyjnym miejscem spędzania wolnego czasu. Staje się poważną konkurencją dla znanych ośrodków turystycznych. Wielu cudzoziemców przyjeżdża do Polski obserwować dzikie ptaki, oglądać piękne lasy, pośród nich zaś ostatnią prawdziwą europejską puszczę. Zastanówmy się jak lepiej ten kapitał wykorzystać, jak wypromować polską przyrodę i polską wieś. W Europie udało się to przecież innym: Austriakom, Francuzom, Hiszpanom. Pójdźmy w ich ślady. Z zainteresowaniem przyjąłem wiadomość, że jeszcze w tym roku powołana zostanie Rada Promocji Polski oraz Polska Agencja Inwestycji Zagranicznych i Promocji Eksportu Pro Polonia, których zadaniem będzie wspieranie między innymi kultury i turystyki. Jestem przekonany, że te lokalne atrakcje mogą bardzo skutecznie reklamować ci, którzy je najlepiej znają, a więc mieszkańcy polskiej wsi.
W tym wszystkim co się dzieje, co nas czeka do następnych dożynek, które przecież będziemy obchodzić, już będąc w UE, nie możemy być bierni. Musimy przełamać niechęć do zmian i odrzucić stare myślenie o państwie, które „wszystko” załatwi. Trzeba w tych „małych, naszych ojczyznach” swoje sprawy wziąć w swoje ręce. Państwo jest odpowiedzialne za rolnictwo: rząd ma obowiązek tworzyć warunki sprzyjające rozwojowi tego sektora, zwłaszcza w dłuższej perspektywie. Ma obowiązek pomagać w nieszczęściu, wspierać tych, którzy chcą podnosić swoje kwalifikacje, rozwijać gospodarstwa, rozbudowywać infrastrukturę. Ale żeby szybko powstawały na wsi drogi, stacje uzdatniania wody, obiekty sportowe i kulturalne, aby rozwijała się agroturystyka, potrzebna jest nie tylko polityka rządu i odpowiednie ustawy, ale także, i chcę to bardzo mocno podkreślić, aktywność lokalnych społeczności. Bowiem w tej roli – roli odpowiedzialnych gospodarzy – mieszkańców wsi, Was Panie i Panowie nikt nie zastąpi.
Dożynki to dzień ważny nie tylko dla Was. Święto plonów przypomina nam wszystkim, że to właśnie dzięki Waszej ciężkiej pracy, codziennie trafia na polskie stoły polski chleb. Jako Prezydent RP dziś chcę Wam za to z całego serca podziękować. Za Wasz wielki trud, za dobrą pracę i za postawę, jakże godną postawę nie baczącą na trudności oraz częste zniechęcenie. Chcę Wam serdecznie podziękować za plony, których tak wymownym symbolem jest ten okazały bochen chleba.
Niech wspólnota chleba jednoczy nas na co dzień również wokół wszystkich innych ważnych spraw naszej Ojczyzny. Niech przypomina, jak wiele zawdzięczamy polskiej wsi i jak bardzo jest jej potrzebne nasze, wszystkich Polaków, wsparcie i zrozumienie. Niech sprawi, abyśmy zawsze solidarnie potrafili sobie pomagać, być razem – tak w chwilach dobrych, jak i trudnych.
Wszystkim rolnikom, wszystkim gospodarzom polskiej ziemi, życzę wytrwałości i wiary w dobrą przyszłość. Niech w Waszych domach zawsze panuje dostatek i zdrowie. Wszystkiego najlepszego! Szczęść Boże polskiej wsi, polskim rolnikom i Polsce i do zobaczenia na V Prezydenckich Dożynkach w Spale, w 2004 roku, w pierwszym roku polskiej obecności w Uni Europejskiej.
Następnie Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wręczył nagrodę zwycięzcy konkursu o Nagrodę Prezydenta RP na najładniejszy wieniec dożynkowy oraz udekorował laureata konkursu "Bezpieczne Gospodarstwo Rolne" odbywającego się pod patronatem Prezydenta RP.