30 marca 2004
30 marca 2004 roku w Pałacu Prezydenckim odbyła się konferencja prasowa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego.
Zwracają się do zebranych dziennikarzy Prezydent RP powiedział m.in.
W związku z zapowiedzią złożenia dymisji przez Premiera Leszka Millera i jego rząd 2 maja tego roku rozpocząłem konsultacje polityczne. Przeprowadziłem rozmowy z ogromną większością liderów ugrupowań parlamentarnych, przedstawiając im swoje propozycje oraz możliwe scenariusze działań i wydarzeń w najbliższych miesiącach. Mówiliśmy o postulacie przyśpieszonych wyborów, które byłyby połączone z wyborami europejskimi 13. czerwca tego roku i chcę powiedzieć, że moja opinia w tej mierze jest jednoznacznie negatywna. Uważam, że jest to za krótki czas dla zorganizowania wyborów krajowych, jest to również błędne połączenie wyborów europejskich i krajowych. Upewnia mnie w tym również opinia, którą na moją prośbę przedstawiła Państwowa Komisja Wyborcza, iż połączenie jednych i drugich wyborów mogłoby to zadanie bardzo utrudnić organizacyjnie, są tu bowiem inne okręgi, inne zasady głosowania. Mogłoby to także podrożyć koszty tych wyborów a także, co ważne, nie ma zapisanej ustawowo zasady rozłączności kandydowania. Zatem moglibyśmy mieć kandydatów zarówno na listach krajowych, jak i europejskich; to w moim przekonaniu byłoby niezrozumiałe dla wyborców, a także obniżałoby autorytet i rangę obu instytucji, a więc Sejmu i Senatu oraz Parlamentu Europejskiego. Przedstawiałem plan powołania rządu 2. maja i we właściwym trybie przeprowadzenia głosowania nad votum zaufania dla tego rządu, czyli do 16 maja.
Moja propozycja personalna dotyczy osoby profesora Marka Belki, ekonomisty, człowieka o wielkim doświadczeniu rządowym, dwukrotnie wicepremiera i ministra finansów, ale osoby, która nie jest bezpośrednio związana z jakąkolwiek formacją polityczną, ani nie zajmuje żadnych pozycji w partiach politycznych. Powtórzę to, o czym mówiłem wczoraj, że osoba Marka Belki to jest to osoba, która jest wystarczająco apolityczna i wystarczająco polityczna żeby mogła się tego zadania podjąć. Marek Belka przybywa jutro, przeprowadzę z nim rozmowę, a później będzie do dyspozycji partnerów politycznych oraz mediów. I wtedy on będzie mówił o swojej koncepcji rządu. Sądzę, że również im bliżej 2. maja będziemy mogli więcej powiedzieć o ewentualnym składzie personalnym tego gabinetu. Opinie na temat tej propozycji były zróżnicowane, od akceptacji, która usłyszałem ze strony SLD, ze strony klubu Pana Romana Jagielińskiego, od akceptacji z zastrzeżeniami i oczekiwaniami na dalsze rozmowy merytoryczne ze strony UP oraz SDPL, poprzez zdecydowaną negację, którą usłyszałem ze strony PO, PiS, a także wiele zastrzeżeń ze strony PSL. Traktuję wszystkie te opinie jako ważne, ale nie ostateczne, dlatego, że do 2 maja mamy jeszcze trochę czasu i będziemy rozmawiać, a rozmowy te przede wszystkim będzie prowadził kandydat, czyli pan prof. Marek Belka. On będzie również miał czas, jest go dość sporo na szczęście, do dyskusji nad wszelkimi kwestiami merytorycznymi związanymi ze sprawami finansów, planem ministra Hausnera, polityki socjalnej, stanu przygotowań do wejścia do UE i innych, które są bardzo istotne.
16 maja rozstrzygnie się dalszy scenariusz. Ten scenariusz dla Polski może mieć różne formy. Albo nieprzyjęcie votum zaufania dla rządu a to oznacza, iż Sejm będzie miał 14 dni dla zaproponowanie rządu, czyli premiera i rządu. Gdyby to się nie powiodło inicjatywa wraca do prezydenta, na co są kolejne dwa tygodnie, później dwa tygodnie, kolejne, dla uzyskania votum zaufania w Sejmie. To wszystko oznacza, że gdyby ta procedura nie zakończyła się pozytywnie i gdyby nie udało się stworzyć rządu dysponującego większością parlamentarną, to oczywiście Prezydent ma prawo do rozwiązania Sejmu i to ma nastąpić w terminie 45 dni od uzyskania opinii od marszałków Sejmu i Senatu. To wszystko, prowadziłoby do wcześniejszych wyborów, a gdyby taki scenariusz, moim zdaniem nie dobry scenariusz, podkreślam nie dobry scenariusz, został zrealizowany to do wyborów doszłoby gdzieś w okolicach 20 sierpnia tego roku.
Moja propozycja, którą skierowałem do partnerów politycznych jest następująca: zaufać temu rządowi, który będzie rządem złożonym przede wszystkim z osób nie politycznych, choć oczywiście znajdą się również osoby, które są bezpośrednio związane z polityką, i które gwarantują kontynuację działań poprzedniego rządu. Mówiłem już wcześniej o ministrze obrony narodowej, ministrze spraw zagranicznych. Wydaje się, że ze względu na zadania, jakie mamy w tej chwili, te osoby gwarantują nam ciągłość i stabilność, ale jeśli chodzi o pozostałe kwestie, są otwarte i są one w rękach nowego premiera. Natomiast chciałbym, aby ten rząd uzyskał zaufanie i żeby mógł prowadzić działania, które są dziś Polsce bardzo potrzebne, a które byłyby również związane z przyjęciem pewnej koncepcji wcześniejszych wyborów jesienią tego, bądź wiosną przyszłego roku; w zależności od woli Sejmu, bo to Sejm miałby w tej mierze odpowiednią inicjatywę, która powinna być przyjęta większością 2/3 głosów.
Nie potrafię dzisiaj powiedzieć o prawdopodobieństwie poszczególnych scenariuszy, z jedną wszakże uwagą: 2 maja wraz ze złożeniem dymisji i przyjęciem dymisji rządu obecnego, jeżeli będzie powołany nowy rząd to nowy rząd przejmuje obowiązki i mamy nowy rząd. Może uzyskać wotum zaufania bądź nie, ale to jest rząd, który wtedy już wypełnia konstytucyjne zadania. A gdyby nie było powołania nowego rządu to oczywiście oznacza, iż rząd zdymisjonowany pełni swoje obowiązki w formule tymczasowej, ale ja takiego scenariusza nie przewiduje. Zgodnie z rozmowami, które przeprowadziłem 2 maja, tak czy inaczej, nowy rząd zostałby powołany.
A jakie są sprawy dla Polski dziś najważniejsze? Przede wszystkim dokończenie i przyjęcie niezbędnego planu uzdrawiania finansów publicznych, co jest związane z realizacją tzw. planu Hausnera, ale co jest przede wszystkim związane z przyjęciem regulacji ustawowych, które pozwolą nam uniknąć groźby nadmiernego zadłużenia i w związku z tym wszelkich restrykcji wobec budżetu państwa, które wynikają z Konstytucji.
Po drugie ten rząd, który powstanie 2 maja musi zapewnić nam jak najlepszą obecność i wykorzystanie możliwości, jakie otwierają się dla Polski wraz z wejściem do UE. Chodzi przede wszystkim o przygotowanie szerokich środków finansowych, o sprawdzenie systemów organizacyjnych, informacyjnych, które są konieczne, aby można było dokonać wypłat bezpośrednich, skorzystać z funduszy strukturalnych, które są przewidziane dla Polski. Są to fundusze niemałe, bo w ciągu najbliższych trzech lat jest to blisko 19 mld euro czyli blisko 100 mld zł. Przypominam, że polski budżet roczny wynosi około 200 mld. zł., a więc jest to połowa budżetu, który w ciągu trzech lat wpłynie na konkretne projekty.
Mamy bardzo poważną sytuację międzynarodową związaną zarówno z dyskusją nad Traktatem Konstytucyjnym, jak i z sytuacją w walce z terroryzmem w Iraku. To wymaga konsekwencji i kontynuacji działań. I tutaj jawi się osoba prof. Belki jako bardzo kompetentnego w tych sprawach. Jest to kolejna gwarancja, że będziemy działali w sposób przewidywalny, odpowiedzialny i skuteczny, że będziemy mogli bardziej niż do tej pory wziąć udział w programie rekonstrukcji Iraku i będą z tego płynęły również korzyści dla polskich przedsiębiorstw. Niewątpliwie zadaniem, o którym już mówi sam prof. Belka jest walka z bezrobociem, tworzenie miejsc pracy, stworzenie odpowiednich programów społecznych, które by zmniejszały tą niewątpliwie przepaść, któraś pojawia się coraz bardziej w Polsce, między środowiskami zamożnymi, a ludźmi biednymi.
Spraw jest bardzo wiele, oczywiście tego typu rząd w ograniczonym czasie nie wszystkie może rozwiązywać, ale te najważniejsze wymieniłem. Jestem przekonany, że 2 maja możemy taki rząd stworzyć i apeluję do sił politycznych, aby takiemu rządowi, z takim programem, a jednocześnie z jasną wizją terminów wyborów, które miałyby się odbyć, udzielić niezbędnego poparcia.
Konsultacje w tej chwili będą miały nową fazę, po powrocie z Ukrainy, gdzie dzisiaj wieczorem rozpoczynamy Dni Polskie, będę uczestniczył wraz z Prezydentem Kuczmą w koncercie, jutro będę miał rozmowy polityczne z prezydentem, premierem i czołowymi postaciami życia politycznego Ukrainy. Wracam na rozmowę z kandydatem, prof. Belką i od czwartku profesor rozpoczyna pracę: swoje rozmowy i konsultacje, których celem jest pokazanie zarysu prac takiego właśnie rządu i osób, które mogłyby ten plan realizować, a także uzyskanie zrozumienia, jeżeli nie poparcia ze strony sił politycznych zasiadających w Parlamencie. Decyzja premiera Millera, żeby dymisja nastąpiła 2 maja, a nie wcześniej, wydaje się celowa, bo daje nam to możliwość w spokoju i dysponując czasem, większą ilością minut na poważną dyskusję, w sposób dojrzały przygotować tą zmianę warty, która nastąpi w Polsce w rządzie, 2 maja tego roku.