Menu rozwijane

29 kwietnia 2004
29 kwietnia 2004 roku po zakończeniu popołudniowego panelu „Europe beyond the EU” organizowanego w ramach Europejskiego Szczytu Gospodarczego Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski zwracając się do dziennikarzy obsługujących Szczyt powiedział m.in. Dziękuję, że tak wielu dziennikarzy obserwuje i komentuje obrady Europejskiego Szczytu Gospodarczego. Jesteśmy już w drugiej części tych obrad. Uczestniczy w nich 900 osobistości z całej Europy, 13 prezydentów, jeden premier, wicepremierzy, kilkunastu ministrów. Reprezentowanych jest 20 państw, 300 firm i korporacji transnarodowych – liczących się w Europie i świecie. Chcę poinformować, że przyjechali również szefowie liczących się organizacji europejskich i światowych m.in. Sekretarz Wykonawczy Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ, Sekretarz Generalny OBWE, prezes Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju oraz całe grono osobistości, które nawet trudno mi w tej chwili wymienić. Dyskusję obserwujecie, głównym hasłem jest „Europa po rozszerzeniu”, są organizowane różne panele, ale gdybym miał streścić jakiego oczekuję przesłania, które wypłynie z Warszawy, to ono powinno być takie: cieszymy się, że Europa się rozszerza, że staje się Europą 25, wkrótce 27 czy 28 krajów, ale ta Europa jest ciągłe Europą otwartych drzwi i ta Europa czeka na nowe kraje, które wypełnią standardy i będą wspierać je na drodze do struktur europejskich. Jest to bardzo oczekiwane stwierdzenie zarówno przez naszych wschodnich sąsiadów, Ukrainę, Mołdawię, ale także przez kraje kaukaskie, które były tu w pełni reprezentowane: Armenię, Azerbejdżan i Gruzję, a także kraje bałkańskie. Cieszymy się bardzo, że Polska w przededniu swojego wejścia do UE stała się takim miejscem spotkania. Przypominam, że ta konferencja jest kontynuacją dotychczasowych konferencji, które miały miejsce w Salzburgu w Austrii. Jest ona dużo większa niż w Salzburgu, zgromadziła dużo więcej ważnych osobistości i jeśli powiedzie się, jeżeli organizacyjnie i merytorycznie będzie udana to wierzę, że Warszawa i Polska staną się na trwałe miejscem wielkiej dyskusji między UE a krajami, które pozostają poza nią czyli zgodnie z hasłem „Europa po rozszerzeniu i co potem” będziemy mogli pomóc naszym partnerom zarówno na wschodzie, tym bliższym – mówię o naszych sąsiadach, tym dalszym – mówię o krajach kaukaskich, i tych na południu czyli o krajach bałkańskich, aby mogły stać się również członkami tych struktur. Z informacji, które uzyskałem wynika, że manifestacje i spotkania alter- i antyglobalistów przebiegają spokojnie, że nie są one tak liczne jak mówiono. Zresztą to się zgadza z moimi wcześniejszymi prognozami i chciałbym żeby następny szczyt, gdziekolwiek on będzie, mógł się odbyć już bez tych specjalnych środków bezpieczeństwa, a na zasadzie otwartego dialogu między tymi, którzy wspierają procesy rozwojowe czyli są tak zwanymi globalistami, a tymi, którzy mają inne zdanie. Bo dyskusja jeszcze nikomu nie zaszkodziła pod warunkiem, że odbywa się w cywilizowanych warunkach, bez używania siły, niszczenia czegokolwiek, z szacunkiem dla partnera. Jeżeli następna tego typu konferencja będzie mogła odbyć się właśnie przy założeniu, że budujemy specjalne fora na spotkania alterglobalistów i uczestników takiego forum, to również Warszawa będzie gotowa do organizacji takiego szczytu. Wierzę, że to co dzieje się dzisiaj jest zachętą żeby właśnie tak było, że emocje opadły po obu stronach i że czas jest na rozpoczęcie dyskusji, która nam wszystkim jest potrzebna i może przynieść bardzo interesujące owoce. Na zakończenie konferencji zwracając się do mieszkańców Warszawy Prezydent RP powiedział: Chcę także podziękować Warszawiakom za cierpliwość, wyrozumiałość i za to, że Forum mogło się tu odbyć i przebiegło tak jak przebiegło. Natomiast apel do wszystkich nas – Warszawa, jeśli chce odgrywać istotną rolę, a powinna ją odgrywać, w życiu europejskim, międzynarodowym, regionalnym musi takie imprezy organizować. Byłbym dumny gdyby w Warszawie, co pewien czas, odbywał się wielki koncert muzyczny gromadzący setki tysięcy ludzi, wielkie zawody sportowe, które gromadzą tysiące ludzi, gdyby były takie wydarzenia o charakterze politycznym czy kulturalnym. Warszawa musi pokazać, że nie jest na europejskich peryferiach, ale w centrum. Tak na marginesie, słuchałem bardzo interesującej i zabawnej dyskusji – gdzie jest centrum geograficzne Europy – wczoraj premier Brazauskas powiedział, że jest 22 km od Wilna, dzisiaj prezydent Iliescu powiedział, że jest gdzieś w Rumunii, ktoś powiedział, że jest gdzieś na Ukrainie a Guenter Verhaugen powiedział, że według ostatnich badań jest gdzieś niedaleko Hamburga. Więc okazuje się, że to centrum Europy może być wszędzie, ale co jest najważniejsze – że w ostatnich kilku dniach, to centrum Europy jest tu w Warszawie. I o takie centrum trzeba walczyć, o centrum które jest realne, które powoduje, że chcą przyjeżdżać politycy, dziennikarze, biznesmeni, intelektualiści – i na tym powinno nam zależeć. Tak że warszawiakom za ich wytrwałość, cierpliwość i zrozumienie dziękuję, za wszystkie kłopoty przepraszam, ale jestem przekonany, że w dłuższej perspektywie to Warszawie bardzo się opłaci i ciekaw jestem jakby się Warszawa czuła, gdybyśmy to Forum zorganizowali w Poznaniu, bo taka też była alternatywa. Dobrze, że Warszawa pokazała, iż jako stołeczne miasto gotowa jest podjąć trudne wyzwania, bo ja nie mówię, że to było łatwe. Raz jeszcze dziękuję za zrozumienie i wierzę, że Warszawiacy wrócą z weekendu szczęśliwi, nie widząc żadnych strat, bo nie ma powodu żebyśmy na ulicach walczyli. To Forum i to spotkanie jest po, to żeby dyskutować.