23 listopada 2004
23 listopada 2004 roku w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się z dziennikarzami i złożył oświadczenie nt. rezultatów wyborów prezydenckich na Ukrainie.
Prezydent RP powiedział m.in.:
Centralna Komisja Wyborcza na Ukrainie ogłosiła wyniki wyborów prezydenckich. Wobec zasadniczych wątpliwości zgłaszanych przez obserwatorów międzynarodowych, a także przez ugrupowania ukraińskie w dniu wczorajszym zostało wypowiedziane stanowisko władz Rzeczypospolitej, oznacza to stanowiska: rządu, Prezydenta, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, wobec I i II tury wyborów. Liczne opinie w tej sprawie wydały również polskie partie polityczne, parlamentarzyści i organizacje pozarządowe, społeczne. Bardzo wyraziście zabrzmiał głos polskiej opinii publicznej, która słusznie czuje się zaniepokojona rozwojem sytuacji w sąsiednim kraju.
Ukraina, chcę to podkreślić raz jeszcze, zajmuje szczególne miejsce w polskiej polityce zagranicznej. Łączy nas strategiczne partnerstwo. Rozwój Ukrainy jako państwa stabilnego politycznie i gospodarczo, demokratycznego i otwartego uznawaliśmy i nadal uznajemy za zgodny z polską racją stanu. Polska jako pierwsza w świecie uznała niepodległość Ukrainy w 1991 r. Przez kolejne lata staraliśmy się wspierać Ukrainę w procesie reform politycznych, gospodarczych i społecznych. Zachęcaliśmy z całej siły Kijów do zbliżenia z Sojuszem Północnoatlantyckim i Unią Europejską, a jednocześnie podejmowaliśmy wiele wysiłków, aby te organizacje, a więc NATO i UE, zainteresować sprawami Ukrainy. Moja aktywność w kontaktach z Prezydentem Leonidem Kuczmą w pełni podporządkowana była tym strategicznym zamierzeniom, które - wierzę - leżą nie tylko w interesie polskim, ukraińskim, ale europejskim i globalnym.
Chcę również podkreślić, że w ostatnich dziesięciu latach nastąpiło wyraźne zbliżenie naszych państw i narodów. Prowadziliśmy otwarty, trudny, ale owocny dialog w sprawie wspólnej historii. Podjęliśmy niełatwe dzieło pojednania i przezwyciężania urazów dzielących oba narody, czego szczególnym wyrazem były obchody 60 rocznicy tragedii na Wołyniu, a także wysiłki służące upamiętnieniu nekropolii polskich na Ukrainie i ukraińskich w Polsce. Nasze kraje współpracują w ramach natowskiego programu Partnerstwa dla Pokoju, polscy i ukraińscy żołnierze służą od lat razem w misjach stabilizacyjnych na Bałkanach i od blisko dwóch lat w Iraku. Kontynuuje swoją działalność batalion polsko-ukraiński (UKRPOLBAT). Rozwija się współpraca gospodarcza, której widomym efektem są coroczne spotkania środowisk biznesu podczas Polsko-Ukraińskiego Forum Ekonomicznego, a także wzrost obrotów handlowych i coraz częściej pojawiające się inwestycje polskie na Ukrainie i chęć inwestycji ukraińskich w Polsce. Powstało Collegium Polsko-Ukraińskie w Lublinie, które kształci młodzież nie tylko polską i ukraińską, ale także z innych krajów naszych wschodnich sąsiadów. Rozwijają się kontakty kulturalne i naukowe.
Mówię o tym także i po to żeby widzieć cały kontekst wysiłków, które były do tej pory podejmowane i sukcesów, które osiągnęliśmy i których nie wolno zniweczyć. Dlatego teraz chciałbym przejść do wyborów i kryzysu, który obserwujemy na Ukrainie.
Polska od początku twierdziła, że wybory prezydenckie będą egzaminem dla ukraińskiej demokracji i będą określały wiarygodność Ukrainy wobec partnerów na świecie. Niestety, wyniku egzaminu nie możemy uznać za satysfakcjonujący.
Nasz kraj jest głęboko przekonany, że dla przyszłości Ukrainy i jej pozycji w świecie kluczowe znaczenie ma nie tyle wybór konkretnego kandydata na prezydenta, ale przestrzeganie międzynarodowych standardów i sposób, w jaki Prezydent Ukrainy zostanie wyłoniony. Uczciwość w obliczaniu głosów i przejrzystość obecnych wyborów mają znaczenie zasadnicze. Uważamy, że respektowanie tych elementarnych zasad odpowiada oczekiwaniom społeczeństwa ukraińskiego i wszystkie struktury państwa ukraińskiego są winne swojemu społeczeństwu takie właśnie rzetelne, bezdyskusyjne przestrzeganie zasad wyborczych.
Po pierwszej turze wyborów z niepokojem i troską odnieśliśmy się do ujawnionych nieprawidłowości. Dzisiaj, po II turze sytuacja jest również pełna wątpliwości, zasadniczych zastrzeżeń, protestów zgłaszanych przez ukraińskich obywateli, przez partie polityczne Ukrainy, międzynarodowych obserwatorów, rządy państw europejskich, a także międzynarodowe instytucje Rady Europy, OBWE, Parlament Europejski. Ogromna część wyborców ukraińskich czuje się oszukana, gdyż w jej opinii wybory nie były przeprowadzone czytelnie, przejrzyście i doszło do licznych nadużyć i fałszerstw.
Jesteśmy solidarni ze społeczeństwem ukraińskim. Jesteśmy obecni w tym, co tam się dzieje i chcemy obserwować dalszy rozwój wydarzeń, ale chciałbym do tego wątku, który mówi o nieprawidłowościach wyborczych dodać jeszcze i ten, który wzbudza niemniejszy niepokój. Oto te wybory uzmysłowiły nam wyraźnie, iż Ukraina jest pęknięta. Ona jest pęknięta nie tylko politycznie, bo każde wybory do takiego swoistego pęknięcia prowadzą, i nawet nie historycznie jak to było w Polsce w roku 1995, ale Ukraina jest pęknięta regionalnie i wyraźnie dzieli się na część zachodnią i wschodnią. W jakimś sensie jest to dyskusja tych Ukraińców, którzy bardzo troszczą się o swoją językową, kulturową tożsamość, z tymi, którzy czują się dość zasymilowani ze wschodnim rosyjskim sąsiadem. To pęknięcie nakłada nadzwyczajną odpowiedzialność na wszystkich uczestników życia politycznego na Ukrainie. To pęknięcie nakłada nadzwyczajną odpowiedzialność na Prezydenta Leonida Kuczmę. I chcę skorzystać z tej okazji, a za chwilę zwrócę się do niego również listownie i telefonicznie, aby podjął dyskusję i podjął współpracę z obu liderami zwalczających się dzisiaj obozów. Aby potwierdził to, co wielokrotnie podczas naszych licznych kontaktów mówił – że wybory będą uczciwe, że wybory będą zgodne z obowiązującymi demokratycznymi zasadami. Zwracam się więc do człowieka, którego ceniłem i chcę cenić nadal i zawsze, aby podjął się tego wielkiego wysiłku – po pierwsze, doprowadzenia do rozpatrzenia protestów wyborczych przez właściwe instytucje ukraińskie w sposób otwarty, przejrzysty i z dostępem dla mediów oraz opinii międzynarodowej, aby można było wyjaśnić wszystkie wątpliwości, które dzisiaj są podnoszone zarówno w głosach ukraińskich, jak i międzynarodowych, o nieprawidłowościach w głosowaniu w wielu okręgach i obwodach na Ukrainie.
Zwracam się do Leonida Kuczmy aby podjął dialog z dwoma kontrkandydatami – Premierem Janukowyczem i byłym Premierem Juszczenką i żeby ten dialog odbył się we współpracy z najważniejszymi instytucjami europejskimi, a więc Radą Europy, której przewodniczy Polska od 1 września, którą dzisiaj formalnie kieruje Minister spraw Zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz, oraz UE, która byłaby reprezentowana przez Javiera Solanę. Aby mogli oni w tych rozmowach wziąć udział i wesprzeć to wszystko co będzie służyło wyjściu z tego impasu oraz zapewnieniu dobrej perspektywy dla zjednoczonej, niepodległej, demokratycznej Ukrainy. Wierzę, że taka rozmowa nie tylko nikomu nie zaszkodzi, ale może przynieść znakomite efekty także na dalszą przyszłość, na kolejne lata, które przecież mogą być również niełatwe, nie pozbawione rozmaitych konfliktów, a wymagające umiejętności dialogu, współpracy i współdziałania.
Apeluję więc do Leonida Kuczmy o takie działanie. Przed chwilą dosłownie wchodząc na tę salę usłyszałem, że Leonid Kuczma jest gotów do takiej rozmowy i że zaprosi i sugeruje podjęcie tych rozmów zarówno z Premierem Janukowyczem, jak i byłym Premierem i liderem opozycji Wiktorem Juszczenko. Sadzę, że to jest dobry sygnał. Gdyby do tych rozmów dołączyć na odpowiednim etapie przedstawicieli ważnych organizacji europejskich, o których mówiłem, sądzę, że efekt byłby jeszcze lepszy.
I kończąc chcę zaapelować do najwyższych władz Ukrainy, do całej ukraińskiej administracji żeby własnie podjąć dialog i zachować powściągliwość wobec tego wszystkiego co się dzieje. Polska nie chce nikogo pouczać, Polska nie chce się wtrącać do nie swoich spraw, Polska w pełni szanuje suwerenność swojego wielkiego i jakże znakomitego sąsiada, ale Polska chce w takim trudnym momencie podzielić się swoimi doświadczeniami. Szczególnie z tego miejsca, z tego Pałacu gdzie 15 lat temu obradował Okrągły Stół, mamy moralny tytuł, mamy moralne prawo aby powiedzieć: dialog „tak”, przemoc „nie”, współdziałanie „tak”, pogłębianie konfliktów „nie”. To wszystko będzie służyło umacnianiu międzynarodowej pozycji Ukrainy, będzie pomagało w porozumieniu narodowym, będzie pomagało w reformach, których wiele Ukraina już podjęła, ale wiele ciągle oczekuje na spełnienie.
To jest to, z czym chciałem zwrócić się do Państwa i prosić o pomoc, dzięki Waszej sile przekazu, aby dotarło to również do naszych ukraińskich partnerów. Informuję jednocześnie, że odpowiednie rozmowy już przeprowadziłem, a z odpowiednimi pismami zwrócę się do tych, których wymieniłem, a więc Prezydenta Kuczmy, Przewodniczącego Rady Europy Włodzimierza Cimoszewicza oraz Javiera Solany, ministra spraw zagranicznych można powiedzieć Unii Europejskiej.