19 stycznia 2004
19 stycznia 2004 roku w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Zwierzchnik Sił Zbrojnych RP Aleksander Kwaśniewski odznaczył – w uznaniu wybitnych zasług w działaniach na rzecz międzynarodowego bezpieczeństwa oraz za osiągnięcia i zasługi w służbie dla obronności i suwerenności kraju – Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski oraz mianował na stopień generała broni gen. dyw. Andrzeja Tyszkiewicza.
W uroczystości wzięli udział m. in.: Prezes Rady Ministrów Leszek Miller, Minister Obrony Narodowej Jerzy Szmajdziński, Szef Sztabu Generalnego WP gen. Czesław Piątas, dowódcy rodzajów sił zbrojnych, attaché obrony państw uczestniczących w Wielonarodowej Dywizji w Iraku, przedstawiciele Wojska Polskiego, członkowie parlamentu oraz ministrowie Kancelarii Prezydenta RP: Szef Kancelarii Prezydenta RP Jolanta Szymanek-Deresz, Szef Gabinetu Prezydenta RP Marek Ungier, Szef BBN Marek Siwiec, Sekretarz Stanu Dariusz Szymczycha, Podsekretarz Stanu Andrzej Majkowski i Podsekretarz Stanu Edward Szymański.
Zwracając się do zebranych Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski powiedział m. in.:
Przed chwilą miałem zaszczyt odznaczyć Pana Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski oraz mianować na stopień generała broni. Chcę z całą mocą podkreślić, że uczyniłem to z ogromną satysfakcją i dumą. Jest Pan jedną z tych postaci w historii naszej armii, które przynoszą jej chwałę.
Gdy w sierpniu ubiegłego roku obejmował Pan dowództwo nad Wielonarodową Dywizją w składzie Międzynarodowych Sił Stabilizujących w Iraku, wiadomo było, że czeka Pana bardzo trudna misja. Nie zawiódł Pan pokładanych nadziei i godnie podołał powierzonym obowiązkom. Kierując dziewięcioma tysiącami żołnierzy różnych narodowości w ramach operacji „Iracka wolność”, wykazał się Pan znakomitymi umiejętnościami dowódczymi i koordynacyjnymi. Zapewnił Pan, Panie Generale, sprawną współpracę z innymi kontyngentami przy przywracaniu porządku w środkowo-południowej części kraju. Z uznaniem odnoszono się do realizowanych przez dywizję projektów służących poprawie stanu bezpieczeństwa, ochrony zdrowia, oświaty, administracji publicznej i transportu. Pochwał, co chcę mocno podkreślić, nie szczędzili Panu ani sojusznicy, ani Irakijczycy. Dziś je również wyrażam w imieniu Rzeczypospolitej i chcę najkrócej powiedzieć: Ojczyzna wita i Ojczyzna dziękuje.
Polska poparła akcję militarną w Iraku wychodząc z założenia, że nie możemy zajmować biernej postawy wobec zagrożeń odległych od naszych granic, bo to tylko pozory. Polscy żołnierze pojechali do Iraku po to, by nieść pomoc. Byłem wśród nich, wśród tych Pańskich żołnierzy i w Pana towarzystwie miałem okazję nie tylko przyjrzeć się ich służbie, ale też docenić ten wysiłek, który podjęli. Widziałem, jak i inni uczestnicy międzynarodowej misji stabilizacyjnej, profesjonaliści, fachowcy muszą pokonywać rozliczne trudności. Ale kiedy rozmawiałem z nimi, w ich głosach był zapał i determinacja. Podkreślali, że chcą bronić wolności przed chaosem, strachem, że chcą walczyć o bezpieczeństwo ludzi i że nie zamierzają się ugiąć przed aktami terroru. Ich niezłomna, odpowiedzialna postawa, to jest również w wielkim stopniu Pańska zasługa, Panie Generale.
Chcę jeszcze raz powiedzieć, że w Iraku nie pozostaniemy dłużej, niż to będzie niezbędne. Wyjedziemy stamtąd, gdy w warunkach stabilizacji i sprawiedliwego pokoju Irakijczycy będą w stanie sprawować władzę i kontrolę nad swoim krajem. Wierzymy, że dzięki tym staraniom Irak zmierzać będzie w stronę pokoju trwałego, stabilności i rozwoju. I Pan Generał, i polscy żołnierze będą również mieli w tym swój niezaprzeczalny udział.
Swoje liczne żołnierskie talenty i umiejętności ujawniał Pan długo przedtem, zanim przyszło Panu zmierzyć się z iracką rzeczywistością. Było tak już wtedy, gdy po ukończeniu – już trochę dawno, bo 31 lat temu – Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych został Pan dowódcą plutonu i kompanii ochrony i regulacji ruchu w 8. Dywizji Zmechanizowanej. Potwierdzał Pan swoje zdolności na kolejnych szczeblach kariery. Nie mogę wymienić ich tu wszystkich, ale chcę podkreślić, że na każdym z pełnionych stanowisk towarzyszyły Panu jak najlepsze opinie. Gruntownie wykształcony – pisano w nich – prężny, rozważny w działaniu. Pańscy koledzy sprzed lat pamiętają, jak skutecznie usprawniał Pan działalność komórek organizacyjnych Dowództwa Warszawskiego Okręgu Wojskowego, w którym pełnił Pan funkcję szefa sztabu i jak wielkim szacunkiem cieszył się Pan wśród sojuszników pełniąc służbę w Naczelnym Dowództwie Sojuszniczych Sił Zbrojnych NATO w Europie. Składając w 2001 roku wizytę w tym dowództwie z wielką satysfakcją przyjmowałem od najwyższych dowódców NATO słowa uznania i pochwały, które były kierowane pod pańskim adresem. Do dziś wzorem do naśladowania jest wysoki poziom obiegu informacji pomiędzy dowództwem Połączonych Sił Zbrojnych w Europie (SHAPE) a Sztabem Generalnym Wojska Polskiego, jaki zapewnił Pan w trakcie operacji wojskowej w Kosowie. Wspomnieć należy również o wysiłku, który włożył Pan – będąc zastępcą dowódcy Wojsk Lądowych – w opracowanie propozycji ich struktur organizacyjnych. Mówię o tym, żeby podkreślić, jakiego dowódcę, jakiego generała, jakiego człowieka mamy przed sobą i jak bardzo wzbogacił nas swoimi działaniami, swoim wysiłkiem, swoimi wartościami zawodowymi.
Dziś chcę Panu jeszcze raz podziękować za znakomite, godne i sprawne przeprowadzenie irackiej misji. Misji pod wieloma względami pionierskiej. Chcę podziękować Pana współpracownikom przy tej okazji, a także wszystkim polskim żołnierzom, którzy w tej pierwszej zmianie podjęli się nadzwyczajnego, podkreślam – nadzwyczajnego, bo trudnego i nieznanego wysiłku.
Chcę Panu życzyć kolejnych sukcesów, satysfakcji, chcę życzyć Panu i Pańskiej rodzinie pomyślności. Chcę życzyć przy tej okazji wszystkim polskim żołnierzom, którzy tę misję zakończyli, aby powrót był radością i dla nich, i dla ich rodzin, a także satysfakcją dla nas wszystkich, a jednocześnie tym, którzy ich zastąpili – aby potrafili w takim samym stylu, z tą samą determinacją i profesjonalnym podejściem, kontynuować działania, które w Iraku prowadzimy.
Chcę również te słowa skierować do obecnych tutaj attaché, którzy są z nami, reprezentują kraje, które w tej wielkiej międzynarodowej wielonarodowej dywizji brały udział, z prośbą, aby zostały przekazane do Waszych żołnierzy. Uczestniczymy w akcji, która przyniesie pokój Irakowi, która zapewni bezpieczeństwo w regionie, która da więcej poczucia bezpieczeństwa nam wszystkim w świecie, ale także da nadzwyczajne, unikalne zupełnie doświadczenie współdziałania między naszymi krajami, między naszymi narodami, między naszymi wojskami, zbuduje coś, co będzie wartością na kolejne dziesiątki lat. Za to chcę Panom podziękować i wyrazić taką oto nadzieję, że dzisiaj szczęśliwy generał Tyszkiewicz jest zwiastunem tej dobrej nowiny, która przyjdzie któregoś dnia, że oto wróciliśmy z Iraku, zapewniliśmy Irakijczykom pokój i bezpieczeństwo, a nasi żołnierze spełnili swoją misję tak jak zawsze, czyli wspaniale, godnie, zyskując szacunek nasz i szacunek całego świata.