Menu rozwijane

12 stycznia 2004
12 stycznia 2003 roku odbyło się w Pałacu Prezydenckim tradycyjne Noworoczne spotkanie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego i Małżonki z Korpusem Dyplomatycznym. W spotkaniu uczestniczyli m.in. Prezes Rady Ministrów Leszek Miller z Małżonką, Marszałek Sejmu Marek Borowski z Małżonką, Marszałek Senatu Longin Pastusiak, Dziekan Korpusu Dyplomatycznego, Arcybiskup Józef Kowalczyk, Nuncjusz Apostolski w Polsce oraz członkowie rządu. Akredytowanych w Polsce dyplomatów powitał Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wraz z Prezesem Rady Ministrów i Ministrem Spraw Zagranicznych. W imieniu Korpusu Dyplomatycznego zabrał głos jego Dziekan Nuncjusz Apostolski w Polsce Arcybiskup Józef Kowalczyk: Szanowny Panie Prezydencie, Panie Marszałku Sejmu, Panie Marszałku Senatu, Panie Premierze, Panie Ministrze Spraw Zagranicznych, Panie i Panowie ! To już czwarty rok trzeciego tysiąclecia. Zwyczajem lat poprzednich Korpus Dyplomatyczny korzysta z gościnności Pana Prezydenta i przychodzi ochoczo, aby w obecności przedstawicieli władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, złożyć na ręce Pana Prezydenta życzenia dla całego społeczeństwa polskiego i wszystkich, którzy Polskę stanowią. Dziękujemy Panu Prezydentowi za to spotkanie, które daje nam okazję nie tylko do bezpośrednich kontaktów z przedstawicielami instytucji państwowych i rządowych Rzeczypospolitej Polskiej oraz do wymiany życzeń, ale pozwala także spojrzeć w przeszłość dalszą i bliższą, dokonać jej oceny, podzielić się myślami dotyczącymi teraźniejszości i przyszłości, przywołać na pamięć znaczące wydarzenia we współczesnym świecie, osiągnięcia, niepowodzenia, zagrożenia, ale też nadzieję, jaką wiążemy z przyszłością, zwłaszcza z rokiem 2004. Ta nadzieja wypływa z najszlachetniejszych pokładów ludzkiego ducha i dobrej woli. Nie powinna jej przesłaniać świadomość wielorakich zagrożeń i trudności, których doświadczamy. Ufamy, że nowy rok wzbudzi w sercach niewiast i mężczyzn całego świata, a zwłaszcza krajów tu reprezentowanych, wiarę w lepszą przyszłość zbudowania trwałego pokoju w sercu każdego człowieka i w świecie, w którym żyjemy. Ten rodzaj pokoju buduje się przez odrzucenie oręża gniewu, zemsty i wszelkiej formy egoizmu, a przyjęcie postawy solidarnego współdziałania w duchu poszanowania praw i godności każdego człowieka. Pokój nie może być zakładnikiem przemocy i gwałtu. Pokój jest możliwy, a jeżeli jest możliwy to jest naszym obowiązkiem i wyzwaniem. Szanowny Panie Prezydencie! Ubiegły rok – jak i poprzednie lata – naznaczony był osiągnięciami nauki i techniki, które winny przyczyniać się do godniejszego życia człowieka, poszanowania środowiska naturalnego, łatwiejszego dostępu do dóbr kultury. Osiągnięcia w zakresie środków społecznego przekazu, w tym również mediów elektronicznych, coraz bardziej eliminują dzielące nas odległości, zbliżają do siebie kontynenty, państwa i poszczególne osoby. Dziś, przez łatwość komunikowania się, uczestniczymy w radościach, smutkach, cierpieniach i zagrożeniach ludzi na całym świecie. Powstają jednak pytania: czy stajemy się w ten sposób bardziej „zbratani” i solidarni; czy umiemy lepiej panować nad własnym egoizmem, indywidualnym i zbiorowym, w imię globalnej solidarności? Kiedy dokonujemy ogólnego bilansu w tej dziedzinie, to przemieszczają się w naszej pamięci tragiczne wydarzenia. Na początku trzeciego już tysiąclecia z głębokim bólem myślimy o ostatnich epizodach przemocy i terroryzmu, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie, w Afryce, Azji, Ameryce, jak również o tych ich przejawach, które odnotowują kroniki w wielu częściach naszego globu; o tylu zamachach na życie ludzkie, na godność człowieka, na braterstwo i solidarność. Powodują one masowe emigracje, głód i choroby, a chęć łatwego zysku, handel bronią i narkotykami, korupcja, terroryzm czy masowe bezrobocie, budzą powszechne poczucie zagrożenia, nieufność, niepewność, strach i niepokój. Te wszystkie negatywne zjawiska w świecie współczesnym stanowią bezpośrednie zagrożenie dla realizacji naszych słusznych aspiracji i nadziei, które wiążemy z nowym rokiem. Wydaje się, że można je przezwyciężyć i osiągnąć pokojowe współistnienie, jeśli rozbudzi się w świecie i każdym człowieku postawę globalnej solidarności, która zakłada przede wszystkim: równomierny rozwój, powszechne i sprawiedliwe dzielenie się dobrami, czyli owocami ziemi i pracy rąk i umysłów ludzkich, poszanowanie praw człowieka, zwłaszcza biednego i uciśnionego, właściwe zapobieganie konfliktom, szczery i otwarty dialog między kulturami i religiami, zmierzający do wytworzenia nowego modelu życia, myślenia i działania. Spontanicznie, więc na początku nowego roku patrzymy z nadzieją w przyszłość, oczekując zwycięstwa dobra nad złem, nadejścia czasu powszechnego pokoju w świecie. Szanowny Panie Prezydencie! Europa – doświadczona w przeszłości bolesnymi tragediami wojennymi – stara się teraz budować kontynentalną solidarność międzyludzką na drodze dialogu, czego przykładem jest proces jednoczenia się europejskiego kontynentu. Polska jest jednym z krajów, które prowadzą ten dialog, zmierzając z powodzeniem do pełnego wejścia w gospodarcze i duchowe struktury Unii Europejskiej. Wielorakie problemy i trudności, z jakimi zmaga się dzisiejszy świat, nie ominęły Polski, o czym zresztą mówił Pan Prezydent niejeden raz, żeby tylko wspomnieć przemówienie z okazji Święta Narodowego, wygłoszone 11 listopada bieżącego roku, czy to wygłoszone na Placu Świętego Piotra w Rzymie z okazji uroczystych obchodów 25-lecia inauguracji pontyfikatu Jana Pawła II. Pan Prezydent pozwoli, że przywołam na pamięć te właśnie wątki, które dają prawdziwy obraz rzeczywistości, w której żyjemy, zwłaszcza rzeczywistości polskiej. Powiedział Pan wtedy: „Polska pokonuje trudną drogę. Przemiany ostatnich kilkunastu lat przyniosły wiele powodów do satysfakcji, ale również wiele rozczarowań. Nasza Ojczyzna jest bezpieczna, żyje w przyjaźni z sąsiadami. Unowocześnia się gospodarka, kształci się najwięcej w historii młodych ludzi, liczy się w świecie nasza kultura i nauka. To cieszy. Bardzo jednak boli bezrobocie, bieda tysięcy rodzin, zapóźnienie wielu regionów. Martwi słabość instytucji demokratycznych w państwie. Konsekwentnego wysiłku wymaga także tworzenie państwa prawa. Przed nami wciąż ciężka praca. […] Przemiany trwają. Przed Polską rysują się nowe perspektywy. […] W gronie 25 państw podpisaliśmy traktat akcesyjny z Unią Europejską. Wchodzimy do struktury, która wyrosła po II wojnie światowej m.in. z myśli chrześcijańskich polityków. Organizacji, która pokonując podziały, uprzedzenia ludzi, wrogość narodów, zapewniła Europie półwiecze pokoju i rozwoju, poszanowania wartości i godności człowieka. [...] To, jaka będzie Polska i nasza przyszłość we wspólnocie, zależy przede wszystkim od nas, Polaków. Od naszej pracy, naszych sumień, naszego patriotyzmu, solidarności i miłosierdzia.” (Prezydent Aleksander Kwaśniewski, Przemówienie podczas uroczystości 25-lecia pontyfikatu Jana Pawła II, Rzym, 19.05.2003). Cieszę się, że te słowa mogły zabrzmieć także tu w pałacu Prezydenckim, a przecież są to słowa Pana Prezydenta. W odpowiedzi na prezydenckie życzenia usłyszeliśmy też słowa Jubilata: „Muszę [...] podkreślić raz jeszcze, że Polska zawsze stanowiła ważną część Europy i dziś nie może wyłączać się z tej wspólnoty, która wprawdzie na różnych płaszczyznach przeżywa kryzysy, ale która stanowi jedną rodzinę narodów opartą na wspólnej chrześcijańskiej tradycji. Wejście w struktury Unii Europejskiej, na równych prawach z innymi państwami, jest dla naszego Narodu i bratnich Narodów słowiańskich wyrazem jakiejś dziejowej sprawiedliwości, a z drugiej strony może stanowić ubogacenie Europy.” (Jan Paweł II, Przemówienie do pielgrzymów z Polski, Rzym, 19.05.2003). Te myśli warto przypomnieć na początku nowego roku, w którym z dniem 1 maja Polska stanie się pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej. Szanowny Panie Prezydencie! Zacytowane wypowiedzi zawierają głębokie treści. Są niejako wyzwaniem dla wszystkich, którzy Polskę stanowią i którym droga jest III Rzeczpospolita i jej tożsamość. Jako przedstawiciele różnych krajów i narodów z uwagą śledzimy cały proces przemian w Polsce. Wejście Polski w struktury Unii Europejskiej zapewne nie zakłóci dobrych stosunków z sąsiadami, ale stanie się okazją do konstruktywnego dialogu i wielorakiej współpracy. Pozwoli pan Prezydent, że w tym kontekście złożę wyrazy uznania Panu Premierowi za tę moc ducha, którą wyraził podczas i pertraktacji i na ostatnim etapie, kiedy to wydawało się, że po ludzku ta podróż niemożliwa, a stała się pewnym świadectwem i wyzwaniem dla nas. Niech duch twórczego dialogu, solidna praca, sumienność, zdrowy patriotyzm, solidarność międzyludzka staną się wyróżnikiem Polski w czwartym roku trzeciego tysiąclecia. Niech Nowy Rok przyniesie poprawę bytu tym, którzy najbardziej boleśnie odczuwają skutki przemian społecznych. Sprawiedliwość społeczna jest wciąż wielkim wyzwaniem, także dla społeczeństwa polskiego, niezależnie od tego, kiedy i w jakim czasie te słowa wypowiadamy. Takie życzenia przekazujemy Władzom III Rzeczypospolitej, Panu Prezydentowi, obu Izbom Parlamentu, Rządowi, Instytucjom państwowym i samorządowym. Szczęśliwego Nowego Roku! Szczęść Boże wszystkim! Zwracając się do Korpusu Dyplomatycznego Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział: Ekscelencjo Arcybiskupie, Marszałku Sejmu, Marszałku Senatu, Panie Premierze, Panie Ministrze Spraw Zagranicznych Wasze Ekscelencje, Szanowni Państwo! Jest mi bardzo miło podejmować Wasze Ekscelencje w początkach nowego, 2004 roku. Serdecznie witam i pozdrawiam – wspólnie z moją małżonką – wszystkie Panie i Panów Ambasadorów, a także Waszych najbliższych. Proszę zarazem przyjąć wyrazy uszanowania i przyjaźni, jakie Polska kieruje do reprezentowanych tu krajów i organizacji międzynarodowych. Dziękuję Księdzu Nuncjuszowi za życzenia złożone w imieniu Korpusu Dyplomatycznego. Miniony i obecny rok – to czas wielkich wyzwań i wyjątkowych wydarzeń. Zapiszą się one z pewnością w podręcznikach historii. Pamiętną datą dla Polski i Europy stał się 16 kwietnia 2003 roku – dzień podpisania w Atenach traktatu akcesyjnego. Unia Europejska rozszerzy się o dziesięć kolejnych państw. W przeszłość odchodzi pojałtański podział kontynentu. Utrwalamy sukcesy przemian, jakie zainicjował w tej części Europy polski ruch „Solidarność” i porozumienie „okrągłego stołu”. Poszerzona Unia to umocnienie europejskiej stabilności, to większy potencjał, nowe perspektywy rozwoju dla wszystkich członków wspólnoty. To szansa na budowanie silnej Polski w silnej Europie. Pierwszy maja 2004 roku – gdy Unia ogarnie 25 krajów i niemal pół miliarda ludzi – będzie świętem europejskiej jedności. Będzie też świadectwem, że Stary Kontynent ma w sobie młodzieńczą witalność. Dla Polski – która od dziesięciu wieków współtworzy cywilizacyjny krąg Europy – członkostwo w UE to powrót do rodzinnego domu, po rozłące. Wyraziło to dobitnie polskie społeczeństwo głosując na „TAK” w referendum akcesyjnym. Dziękujemy wszystkim przyjaciołom, którzy wspierali nas w dążeniach do tego ambitnego celu. Dziękujemy liderom europejskim, którzy – goszcząc w ubiegłym roku w Polsce – umacniali w nas przekonanie, że idea integracji ma dobrą przyszłość. Wyrazy szczególnej wdzięczności kieruję do naszego wielkiego Rodaka, Jana Pawła II. Jego słowa, że Europa potrzebuje Polski, a Polska potrzebuje Europy, zachowamy w pamięci także na przyszłość, na wyzwania, jakie czekają nas w gronie wspólnoty. W ubiegłym roku przypadło 25-lecie pontyfikatu Jego Świątobliwości. Była to okazja do refleksji nad tym, jak ogromny wkład wnosi Papież w rozwijanie wrażliwości moralnej świata, jak ofiarnie służy pokojowi i porozumieniu między narodami. Z nadzieją oczekujemy, że będziemy mogli gościć Go po raz kolejny w ojczystym kraju. Panie i Panowie! Już na progu Unii Europejskiej, Polska bierze udział w kształtowaniu przyszłości wspólnoty. Jednym z ważniejszych wyzwań, jakie podejmuje jednocząca się Europa jest Traktat Konstytucyjny. Wiemy już dziś, że potrzeba nam nad nim więcej debaty. Polska jest zainteresowana rozwiązaniem, które uwzględni racje wszystkich stron oraz utrzyma unijną spójność i solidarność. Jestem przekonany, że takie rozwiązanie jest możliwe do osiągnięcia. Polska pokazała, że potrafi bronić swego stanowiska nie tylko we własnym interesie i powinna być traktowana jako znaczący partner. Jednocześnie udowodniliśmy, że umiemy słuchać innych, respektować interesy całej wspólnoty. Chcemy, aby UE była silnym, sprawnym i solidarnym organizmem. Z pewnością nie służy temu koncepcja „Europy różnych prędkości”. Idźmy wspólną drogą, do wspólnego sukcesu i osiągnąć ten sukces możemy tylko razem. Ważnym wydarzeniem, również pieczętującym likwidację podziałów w Europie, będzie tegoroczny szczyt NATO w Stambule, na którym do Sojuszu zostanie przyjętych siedem nowych krajów. Są wśród nich dwaj sąsiedzi Polski, a także inni nasi partnerzy i przyjaciele, z którymi dzielimy historyczny los. To dla nas radość i satysfakcja, umocnienie naszego wspólnego bezpieczeństwa. Drzwi do NATO nadal powinny pozostawać otwarte. Liczymy, że szczyt w Stambule nakreśli perspektywy członkostwa pozostałym krajom Grupy Wileńskiej i nada nowy impuls zbliżeniu Ukrainy z Sojuszem. NATO pozostaje doniosłym czynnikiem europejskiego i globalnego bezpieczeństwa. Powinniśmy pielęgnować więź transatlantycką, jako gwarancję stabilności, pokoju i partnerstwa w rozwiązywaniu najważniejszych problemów światowego ładu. Potrzebna jest refleksja nad współdziałaniem NATO i UE, nad podziałem ich nowych ról i zadań w służbie pokoju. Współczesne zagrożenia uzmysławiają nam, że poczucie bezpieczeństwa ciągle pozostaje podstawowym dobrem. Musimy więc kontynuować walkę z międzynarodowym terroryzmem i uczynić wszystko, aby zapobiec proliferacji broni masowego rażenia. Polska poparła akcję militarną w Iraku. Uważamy, że nie można zajmować biernej postawy wobec zagrożeń, pozornie tylko dalekich od naszych granic. Jesteśmy w Iraku znacząco zaangażowani, ale po to, aby pomóc Irakijczykom. Tak jak innym uczestnikom międzynarodowej misji stabilizacyjnej, naszym żołnierzom i specjalistom nie jest tam łatwo. Ale nie ugniemy się jednak przed aktami terroru, nękającymi dziś ten kraj. Bronimy wolności przed strachem i tyranią, normalności przed chaosem. Nie pozostaniemy w Iraku dłużej, niż to będzie konieczne. Wycofamy się stamtąd, gdy w warunkach stabilizacji i sprawiedliwego pokoju Irakijczycy będą w stanie sprawować władzę i kontrolę nad swoim krajem. Wierzymy, że dzięki tym staraniom zarówno Irak, jak i cały region Bliskiego i Środkowego Wschodu, będą zmierzały w stronę trwałego pokoju, stabilności i rozwoju. Rok 2004 niesie światu powiew optymizmu. Dowodzi tego globalny sondaż internetowy. Jego uczestnicy spodziewają się lepszej światowej koniunktury. Tę ocenę wspierają opinie ekonomicznych ekspertów. Także Polska z optymizmem spogląda w przyszłość. Po latach słabszych, nasza gospodarka ponownie przyspiesza. W ubiegłym roku tempo wzrostu PKB w naszym kraju należało do najwyższych w Europie. Utrzymujemy inflację na niskim poziomie, poprawia się klimat dla inwestycji. Nie lekceważymy problemów, takich jak znaczący poziom bezrobocia czy konieczność reformy finansów publicznych. Jesteśmy jednak przekonani, że polska gospodarka ma przed sobą pomyślną przyszłość. Szanowni Państwo! Wielkim sukcesem polskiej polityki zagranicznej są łączące nas z licznymi krajami serdeczne, partnerskie więzi. Świadczy o tym niezwykle bogaty kalendarz spotkań i konsultacji zaplanowanych zarówno na szczeblu prezydentów, jak i rządów oraz parlamentów. Strategiczny wymiar mają nasze stosunki ze Stanami Zjednoczonymi. Polska pragnie, aby zaawansowanej współpracy politycznej towarzyszył podobny poziom współpracy gospodarczej, a także ułatwienia w kontaktach międzyludzkich. Między innymi o tych kwestiach będę rozmawiał podczas styczniowej wizyty w Waszyngtonie. Pragniemy, aby jak najlepszy klimat utrzymywał się w relacjach z Niemcami. Pamiętamy o ich wsparciu naszych starań o wejście do UE. Dążymy do tego, aby nasze stosunki były wolne od obciążeń historycznych, aby następowało zbliżanie naszych społeczeństw i jeszcze bardziej rozwijała się współpraca gospodarcza. Pragniemy wzmacniać wysoką rangę stosunków z Francją. Doceniamy, że jest ona bardzo ważnym czynnikiem jedności europejskiej i czołowym inwestorem zagranicznym w Polsce. Uważamy, że pomimo trudnego dialogu w niektórych kwestiach z obu tymi partnerami, nasze stosunki bilateralne i w ramach Trójkąta Weimarskiego powinny nadal rozwijać się pomyślnie. Wysoko cenimy sobie partnerstwo i zrozumienie łączące nas z Wielką Brytanią. Podkreśli je moja planowana, tegoroczna wizyta oficjalna w tym kraju na zaproszenie Jej Wysokości Królowej Elżbiety II. Pragniemy kontynuować dobrą współpracę z Włochami. Zacieśniają się nasze więzi z Hiszpanią, krajem o zbliżonym potencjale demograficznym, mającym przez to podobne do naszego spojrzenie na wiele spraw. Zależy nam na pogłębieniu relacji z krajami Beneluksu, czego dowodem będą moje wizyty w Belgii i Holandii, a także państwami skandynawskimi i pozostałymi krajami Europy zachodniej. Istotnego partnera upatrujemy w Turcji, aspirującej do członkostwa w Unii Europejskiej. Będziemy dążyć do zachowania tożsamości regionu Europy Środkowej w ramach UE. Duże znaczenie ma dla nas współpraca z Czechami, Słowacją, Węgrami, Słowenią, Litwą, Łotwą i Estonią. Popieramy dalsze rozszerzanie Unii – będziemy sprzyjać dobrej atmosferze negocjacji z Rumunią, Bułgarią; liczymy także, że z Chorwacją. W nowych europejskich realiach istnieje potrzeba refleksji nad takimi płaszczyznami współpracy, jak Grupa Wyszehradzka, Rada Państw Morza Bałtyckiego – których przewodnictwo obejmie Polska w tym roku – oraz Inicjatywa Środkowoeuropejska. Widzimy istotną wartość w rozwijaniu współdziałania na całym obszarze od Bałtyku po Morze Czarne i Adriatyk. Będziemy wcielać w życie treści Inicjatywy Ryskiej. Ważnym wydarzeniem dla naszego regionu będzie również Europejski Szczyt Gospodarczy, który w kwietniu br. pod moim patronatem odbędzie się w Warszawie. Z niezmienioną uwagą i życzliwością kierujemy spojrzenie ku wschodowi. Chcemy w istotny sposób uczestniczyć w kształtowaniu unijnej polityki wschodniej. Już teraz wnosimy wymierny wkład w rozwój koncepcji Szerszej Europy przyjętej przez Komisję Europejską. Jesteśmy świadomi roli, jaką we współczesnym świecie odgrywa Rosja, cieszymy się z rozwoju naszej współpracy. Z radością i nadzieją przyjmujemy umacniające się więzi Federacji Rosyjskiej ze strukturami europejskimi i transatlantyckimi. Trzeba również dostrzegać europejskie aspiracje Ukrainy, jak i Mołdowy. Partnerstwo polsko-ukraińskie jest znaczącym składnikiem naszej polityki, w minionym roku. Wspólnie obchodziliśmy 60 rocznicę tragicznych wydarzeń na Wołyniu. Tym samym uczyniliśmy ważny krok w procesie historycznego pojednania. Wiemy również, że perspektywiczne plany nie powinny pomijać Białorusi, której rozwój jest ważny dla stabilizacji w regionie i w Europie. Polska pragnie jeszcze szerzej otworzyć się ku innym regionom i kontynentom. Chcemy rozwijać dobre stosunki z Kanadą i Australią. Jesteśmy zainteresowani rozwojem współpracy z Chinami, Japonią, Indiami, Pakistanem, Republiką Korei, z krajami ASEAN. Celowi temu będzie służyć moja lutowa wizyta w Indonezji, Singapurze i Tajlandii. Liczymy na jeszcze intensywniejsze kontakty z państwami Zakaukazia i Azji Środkowej. Udział Polski w zbliżającym się szczycie UE – Ameryka Łacińska i Karaiby w Meksyku będzie sprzyjał ożywieniu relacji z tą częścią świata. Pozytywnie rozwija się współpraca polsko-izraelska. Pragniemy ściślejszych związków gospodarczych i politycznych z krajami arabskimi i afrykańskimi. Będziemy wspierać wszelkie formy dialogu izraelsko-palestyńskiego, służące porozumieniu i pokojowi na Bliskim Wschodzie. Wasze Ekscelencje, Szanowni Państwo! Nowe wyzwania naszych czasów domagają się nowych odpowiedzi. Niezbędna jest głęboka refleksja nad działaniem Organizacji Narodów Zjednoczonych, a także nad skutecznością dotychczasowych instrumentów prawa międzynarodowego. Polska zgłosiła propozycję, aby u progu XXI wieku opracowany został Nowy Akt Polityczny dla ONZ. Pomysł debaty na ten temat został podjęty w ubiegłym roku przez Sekretarza Generalnego NZ i odbieramy to z satysfakcją jako odzwierciedlenie naszych intencji. Żyjemy w świecie, w którym wiele problemów oczekuje na pilne rozwiązanie. Coraz więcej ludzi na Ziemi żyje i oczekuje, że będzie miało poczucie bezpieczeństwa. Globalny dialog ogarnia coraz więcej języków, kultur, religii i doświadczeń historycznych. Ale przecież jednocześnie zarysowuje się coraz ostrzejsza różnica między obszarami bogactwa i biedy, twórczości, kreatywności i apatii, optymizmu i frustracji, a nawet rozgoryczenia. To jest najpoważniejsze wyzwanie naszych czasów. Idei społeczeństwa globalnego nie można sprowadzać tylko do powiązań gospodarczych. Potrzeba nam wszystkim więcej politycznego współdziałania, potrzeba międzyludzkiej solidarności. Pamiętajmy, że poczucie wykluczenia bywa złym doradcą. Prowadzi do desperackich działań, zagrażających bezpieczeństwu całej wspólnoty międzynarodowej. XXI wiek powinien być czasem konsekwentnego wprowadzania w życie zasady zrównoważonego rozwoju i urzeczywistniania praw człowieka pod każdą szerokością geograficzną. Wierzę, że tak może być i że dołożymy do tego wszelkich starań. Chcę również wspomnieć, że rok 2004 jest rokiem olimpijskim. Igrzyska rozegrają się w Grecji, kolebce olimpijskiej idei. Wierni dziedzictwu tej wielkiej antycznej tradycji, uczyńmy wszystko, aby zmaganiom sportowym towarzyszył pokój na świecie. Aby ten rok zapisał się w historii nie tylko nowymi rekordami, czy sportowym widowiskiem, ale przede wszystkim jako rok pokoju i wysiłków, aby było więcej dialogu, więcej porozumienia i więcej międzyludzkich mostów. Ekscelencje, Panie i Panowie! Składam w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej, w imieniu władz Rzeczpospolitej, ale także w imieniu wszystkich moich Rodaków słowa najlepszych życzeń Noworocznych, pomyślności dla Was, dla Waszych najbliższych, dla Waszych narodów. Życzę, aby ten Nowy Rok był spokojny, bezpieczny i przynosił Wam sukcesy, dawał Wam satysfakcję, a nam wszystkim dawał poczucie, że w tej wielkiej, ludzkiej rodzinie możemy być rzeczywiście siostrami i braćmi, możemy być wspólnotą, możemy być ludźmi, którzy w każdej chwili, i tej dobrej i tej złej, mogą na siebie liczyć. Wszystkiego najlepszego.