03 marca 2004
3 marca 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się w Pałacu Prezydenckim z Radą Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.
Po spotkaniu odbyła się konferencja prasowa doradcy ekonomicznego Prezydenta RP profesora Witolda Orłowskiego i przewodniczącego OPZZ Macieja Manickiego.
Zwracając się do dziennikarzy prof. Witold Orłowski powiedział m.in.
Przed chwilą zakończyło się spotkanie Prezydenta RP z Radą Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. Tego typu spotkania odbywają się regularnie, ale oczywiście dzisiejsze spotkanie odbywa się w szczególnej sytuacji, w momencie, w którym dyskutowany jest plan działań naprawiających finanse publiczne proponowany przez profesora Hausnera. W oczywisty więc sposób dyskusja była poświęcona właśnie temu i kontrowersjom, które budzi ten plan. Prezydent wysłuchał wszelkich, czasem bardzo krytycznych uwag pod adresem planu. To nie jest tak, żeby te uwagi można było odrzucić, żeby można było powiedzieć, że są to uwagi nie mające podstaw. Natomiast powtórzę jeszcze raz, że w chwili obecnej, zdaniem Prezydenta nie ma alternatywy jak tylko plan Hausnera popierać. To może nie być plan idealny, to może być plan, który wymaga zmian, to może być plan, który wymaga uzupełnień, ale jednocześnie jest jedynym planem, który w tej chwili istnieje, jedynym takim spójnym planem naprawy wydatków publicznych, przynajmniej w niektórych ich strefach.
Dyskusja podczas spotkania była bardzo gorąca. Prezydent jest wdzięczny związkom zawodowym za wyrażenie swoich opinii, również bardzo krytycznych, pod adresem proponowanych rozwiązań. Zwrócił jednak uwagę na to, że czasem żyjemy pod dyktatem zjawisk, które są poza naszą kontrolą, zjawisk demograficznych, sytuacji narastania długu publicznego. To są wszystko zjawiska, które wymagają podejmowania pewnych działań. Trudno się spodziewać po związkach zawodowych entuzjazmu przy akceptowaniu takich rzeczy, natomiast można się spodziewać, że związki zawodowe odpowiedzialnie będą uczestniczyć w dyskusji, w jaki sposób najlepiej gospodarka ma się dostosować do tego i w jaki sposób to, co musi być zrobione, zrobić tak, aby społeczeństwo odczuło to jak najmniej.
Podsumowując spotkanie z Prezydentem RP przewodniczący OPZZ Maciej Manicki powiedział dziennikarzom m.in.
To jest w pewien sposób już tradycja, że spotykamy się w Pałacu Prezydenckim z Prezydentem RP. Do tej pory zawsze spotykało się z Panem Prezydentem prezydium Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. Tym razem, po raz pierwszy, była to Rada OPZZ. Rozmawialiśmy najwięcej o sprawach dotyczących naprawy finansów publicznych i nasze stanowisko jest tutaj bardzo klarowne. Zdajemy sobie, z całą świadomością, sprawę z tego, że musi nastąpić bardzo istotne zmniejszenie deficytu budżetowego, że nie ma po prostu alternatywy, że także musi to nastąpić w wyniku cięć w obszarze polityki społecznej, polityki socjalnej, że państwa polskiego po prostu nie stać na ten poziom świadczeń społecznych, jaki dziś jest adresowany - oczywiście mówimy o świadczeniach społecznych finansowanych w ciężar finansów publicznych, finansowanych z podatków. Absolutnie nie ma tutaj świadczeń o charakterze ubezpieczeniowym, to jest zupełnie inna kwestia. Mówimy o konieczności redukcji, jakby to nawet najgorzej zabrzmiało, redukcji wydatków finansowanych w ciężar finansów publicznych, finansowanych z podatków, wydatków także w sferze polityki społecznej, polityki socjalnej. Ale oczywiście zwracamy uwagę również na to, że daleko wdzięczniejszym obiektem do poszukiwania oszczędności jest, jak to zostało dzisiaj określone, bizantyjska wręcz struktura bardzo biednego państwa. I tutaj zdajemy też sobie sprawę, że tego się nie da zrobić od razu, ale też niedopuszczalna jest sytuacja, w której są struktury państwa, tutaj mam na myśli przede wszystkim powiaty, które wydają więcej pieniędzy na ratusz niż na zadania jakie państwo im postawiło. To są sytuacje nieakceptowalne. Ale tak jak powiedziałem, to jest sfera, która związki zawodowe, z natury rzeczy mniej angażuje, choć zwracamy na to uwagę. My angażujemy się przede wszystkim w ten obszar, który jest obszarem wynikającym z zadań związków zawodowych, zarówno tych zapisanych przepisami prawa czy tych, które wynikają z obyczaju związkowego. Zwracamy uwagę na to, że w wielu przypadkach, także w tym obszarze, podkreślam to żeby nie było żadnych wątpliwości, także w obszarze polityki społecznej, propozycje pana premiera Hausnera, są w pewien sposób lizaniem bryły soli, którą dużo bardziej trzeba rozbić a nie lizać, bo jak się liże bryłę soli to, po pierwsze twarz wykrzywia, nic przyjemnego, natomiast również ta bryła nie maleje w sposób taki, jaki należałoby w interesie, także wszystkich beneficjentów systemu polityki społecznej państwa, przeprowadzić. My nie chcemy powtórki z historii, my nie chcemy powtórki z przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych i dlatego mamy pełną świadomość, że deficyt budżetowy musi zostać zmniejszony, także za cenę cięć o charakterze socjalnym.