29 marca 2004
29 marca 2004 roku w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w dorocznym Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów Trybunału Konstytucyjnego
Spotkanie poświęcone było prezentacji i omówieniu działalności Trybunału oraz istotnych problemów wynikających z jego orzecznictwa w 2003 roku.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział, m.in.:
Chcę przede wszystkim powiedzieć, że to jest ogromna satysfakcja po raz kolejny uczestniczyć w Zgromadzeniu Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dziękuję za zaproszenie. Pozdrawiam wszystkich Państwa, dziękuję za kolejny rok ważnej dla Ojczyzny i polskiego prawa pracy i cieszę się, że to spotkanie - jak zawsze – może być okazją do wspólnej refleksji, która służy umacnianiu państwa prawnego w Polsce.
Zanim przedstawię kilka myśli, które przygotowałem wcześniej, proszę o wybaczenie mi, choć będzie to także swoisty komplement dla Trybunału Konstytucyjnego, jako instytucji wielce stabilnej w Polsce, że po tym swoim przemówieniu będę Państwa musiał opuścić ze względu na trwające konsultacje polityczne, które zapowiedziałem i które trwają w tej chwili, w związku z tym proszę o wybaczenie. Z całym szacunkiem odnoszę się do kolejnych mówców, którzy będą Państwu przedstawiać swoje opinie, ale jak widzicie wszystko w Polsce się zmienia, a Trybunał Konstytucyjny trwa i jest mocno stabilny więc traktujcie to jako niewątpliwy komplement.
Drodzy Państwo,
O pracy i dokonaniach Trybunału Konstytucyjnego zawsze wyrażałem się z szacunkiem i uznaniem bowiem ta instytucja jest bardzo ważna w naszym systemie ustrojowym i wniosła niewątpliwie historyczny wkład w polskie przemiany, w budowanie praworządnej demokracji. Wszystkim Państwu, Waszym poprzednikom składam podziękowania za wszystko, co zrobiliście i czynicie nadal dla pomyślności i trwałości Rzeczypospolitej.
Trybunał Konstytucyjny jest w Polsce instytucją młodą, ale zarazem szczególnie dojrzałą, bogatą w doświadczenia. Na tle niektórych państw Europy Zachodniej, w których organy kontroli konstytucyjności prawa powołane zostały w okresie międzywojennym, staż polskiego Trybunału jest krótki. Z drugiej jednak strony, warto pamiętać, że dokładnie za miesiąc, 29 kwietnia, minie już 19 lat od uchwalenia w Polsce pierwszej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Jest więc Trybunał, obok Rzecznika Praw Obywatelskich, jedną z najstarszych, choć ciągle młodą, instytucji budujących podstawy Trzeciej Rzeczypospolitej. Stał u źródeł demokratycznego państwa prawnego w Polsce, a teraz umacnia to państwo, zwłaszcza od momentu, gdy nowa Konstytucja z 1997 roku nadała orzeczeniom Trybunału rangę ostateczności. Myślę, że to wszystko, takie dziedzictwo jest dla Pań i Panów Sędziów i honorem i zobowiązaniem.
Drodzy Państwo!
W dzisiejszej polskiej rzeczywistości ścierają się ze sobą dwa nurty zjawisk, które przesądzą o przyszłości państwa prawnego. Jedne z nich umacniają, a drugie – niestety – osłabiają rządy prawa w naszej Ojczyźnie.
Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego jest tą jasną, silną kartą polskiej transformacji. Rośnie liczba spraw merytorycznie rozstrzygniętych przez Trybunał. Podjęliście Państwo wiele istotnych decyzji, które precyzują polski model ustrojowy, wpływają na jakość porządku prawnego, przyczyniają się do umacniania kultury prawnej.
Niezwykle doniosły był wyrok z 27 maja 2003 roku, w którym Trybunał uznał za zgodną z Konstytucją ustawę, umożliwiającą podjęcie decyzji w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Dokonana została wtedy głęboka refleksja nad jedną z zasadniczych, naczelnych zasad ustrojowych, jaką jest władza zwierzchnia narodu. Rozstrzygnięcie Trybunału pozwoliło oddalić niebezpieczeństwo sporów prawnych i politycznych. Dzięki temu uzyskaliśmy pełną jasność, co do trybu i legitymizacji decyzji o akcesji – jednej z najważniejszych w historii Polski. Jestem przekonany, że decyzja Trybunału miała również znaczenie dla efektu referendum i dla tej decyzji, która, w moim przekonaniu, jest jedną z najważniejszych w ostatnich latach.
Pouczające są także rozważania Trybunału nad stosowaniem i rozumieniem zasady „vacatio legis”. Ciągle jeszcze zbyt wiele ustaw jest w tym względzie ułomnych. Zmusza to Trybunał do podejmowania rozstrzygnięć w sytuacji, gdy zachodzi kolizja wartości konstytucyjnych.
Bardzo istotny wymiar prawny, a także społeczny i gospodarczy, miało orzeczenie Trybunału dotyczące istniejących w procedurze administracyjnej i ordynacji podatkowej ograniczeń odpowiedzialności odszkodowawczej państwa. Ograniczenia te zostały uznane za niezgodne z Konstytucją. Dzięki takim werdyktom rośnie zaufanie obywateli do państwa.
Ważne, nie tylko dla środowiska prawniczego, są wyroki Trybunału dotyczące możliwości świadczenia pomocy prawnej, opłat notarialnych oraz procedur sądowych, wszystko to już było przypomniane, ale chcę powiedzieć, że zwalczaniu złych wzorów korporacyjności, tworzenia „zamkniętych klubów” zawodowych i środowiskowych, temu zwalczaniu posłużyła decyzja Trybunału o niekonstytucyjności zasad naboru na aplikację adwokacką i radcowską.
Stoimy przed poważnym zadaniem sformułowania lepszych zasad i właściwych ustaw. Za szczególnie cenne dokonanie uważam ciągłość orzecznictwa Trybunału. Dotyczy to nie tylko rozstrzygnięć wydanych po wejściu w życie nowej Konstytucji, ale także wcześniejszych, które nie tracą swojego waloru. Jest to wielka wartość pozwalająca nam odczytać istotę norm konstytucyjnych.
Refleksja nad procesami kształtującymi rządy prawa w Polsce przynosi nam i dumę i satysfakcję, ale są jednak zjawiska, które napawają niepokojem. Szczególnie groźne jest to, że z biegiem czasu wiele z nich nie tylko nie wygasa, ale niestety nasila się.
Interesujące analizy i diagnozy przyniosła zorganizowana w Pałacu Prezydenckim dwa miesiące temu konferencja „Czy Polska jest państwem prawa?”. Wiele z poruszanych tam problemów jest znanych Paniom i Panom Sędziom, stykacie się z nimi w swojej codziennej pracy. Na przykład kwestia zasad przyzwoitej legislacji. Ustawy, a także akty prawne niższego rzędu, są coraz bardziej skomplikowane, pisane zawile, trudno zrozumiałe dla przeciętnego obywatela. Lawinowo rośnie liczba ustaw i rozporządzeń, tak jakby paragrafy miały regulować każdą dziedzinę życia i zastępować administrowanie. Godzi to w podstawy szacunku dla prawa, bowiem wiele z przepisów w praktyce pozostaje martwych. Negatywnym zjawiskiem jest też ustawiczne nowelizowanie ustaw, prowadzące do niestabilności porządku prawnego. To, że w najważniejszych dla państwa i społeczeństwa obszarach często mamy do czynienia z błędami prawnymi, niestety muszę powiedzieć pokazał werdykt Trybunału w sprawie Narodowego Funduszu Zdrowia. Te prace muszą się rozpocząć od początku, informuję, że trwają i wierzę, że także dzięki Trybunałowi nasze ustawowe rozstrzygnięcia, będą bardziej dojrzałe i mniej skomplikowane, bardziej przejrzyste i lepsze aniżeli te wszystkie, które proponowano do tej pory.
Znane są Drodzy Państwo również problemy związane z wykonaniem wyroków Trybunału, gdy stwierdzenie niekonstytucyjności wiąże się z koniecznością podjęcia działań legislacyjnych. Jest wiele przykładów, że takie działania podejmowane są opieszale, a to utrzymuje stan niekonstytucyjności i istnienia luki prawnej. Jeśli więc Panie i Panowie chcemy dalej umacniać zaufanie obywateli do Konstytucji, a traktuje to jako zadanie nadrzędne, to takie sytuacje muszą być eliminowane.
Musimy również w tym gronie zastanowić się nad wynikami badań opinii publicznej, które są alarmujące bowiem tylko 29% obywateli uważa, iż wszyscy są w Polsce równi wobec prawa. Z pracy sądów zadowolonych jest 20% Polaków. 51% wyraża opinię, że w Polsce nie istnieją rządy prawa. 59% ankietowanych jest zdania, że można przekupując parlamentarzystów, wpływać na kształt ustawy. Trzy czwarte obywateli nie jest zadowolonych ze sposobu, w jaki działa praworządna demokracja w Polsce i jeżeli nawet przyjmiemy, że wiele z tych opinii jest rezultatem chwili, że są niewspółmierne do rzeczywistej skali negatywnych zjawisk, to nie możemy nie widzieć tej ludzkiej frustracji, zwątpienia, obniżenia zaufania do całego systemu ustrojowego i rządów prawa, a to mnie, to Sejm, Senat, rząd, ale także szeroko rozumiane środowiska publiczne, polityczne i prawnicze powinno zastanawiać i zmuszać do mobilizacji. Polska jest w bardzo ważnym momencie, w którym powinniśmy podjąć wszelkie działania, aby umocnić przekonanie o trwałości, skuteczności, przejrzystości, uczciwości instytucji państwa, a także obowiązywania prawa i szacunku dla Konstytucji.
Zadanie niełatwe. W jednym z artykułów sobotnio – niedzielnych czytałem wymianę listów między prof. Kotarbickim a prof. Twardowskim z 1932 r., mniej więcej to samo mówiono i podkreślano, że właśnie ten brak szacunku dla prawa i zachowania indywidualne i społeczne są bardzo naganne, tylko nie powinno być to dla nas pocieszeniem, że w 32 r. mówiono o tym samym, tylko zasadnicze pytanie dla nas, dlaczego po 90 ponad latach nie możemy z większą satysfakcją powiedzieć o szacunku dla prawa, przywiązaniu do Konstytucji rodaków niepodległej Polski.
Problem więc ma długą historię i bardzo głębokie źródła, ale nie zmienia to obowiązku spoczywającego na nas, aby wykorzystać każdy moment na zbudowanie siły instytucji państwa, siły prawa, szacunku dla Konstytucji, która nas wspólnie jako społeczeństwo obowiązuje.
Drodzy Państwo,
Miesiąc dzieli nas od chwili, gdy Polska znajdzie się w gronie państw Unii Europejskiej. Prawo wspólnotowe stanie się więc składnikiem systemu prawnego Rzeczypospolitej. To ogromne wyzwanie dla wszystkich organów władzy publicznej, a szczególnie dla władzy sądowniczej.
W tym kontekście niezwykle ważną rolę do odegrania będzie miał również Trybunał Konstytucyjny, a jego orzecznictwo powinno umożliwić polskiemu państwu działanie w zgodzie zarówno z prawem unijnym, jak i z ustawą zasadniczą. Polacy oczekują, że Trybunał pomoże nam harmonijnie pogodzić jednoczesne funkcjonowanie tych dwóch systemów prawnych i proszę to traktować jako wielką, ważną misję! Jej pomyślne wypełnianie będzie miało znaczący wpływ na to, jak Polacy odnajdą się w Unii, jak wykorzystają swoje nowe szanse.
Z pewnością czeka nas dyskusja nad niektórymi postanowieniami obowiązującej dziś Konstytucji. Dotyczy to na przykład wyborów samorządowych, w których – według naszej Konstytucji – uczestniczyć mogą tylko obywatele polscy, natomiast przepisy wspólnotowe dają takie uprawnienie obywatelom wszystkich krajów unijnych. Jest także rozbieżność dotycząca zasad ekstradycji. Jest problem związany z organizacją referendów, których po wejściu do Unii może być sporo, a którym nasza Konstytucja wyznacza bardzo wysoki, trudny 50-procentowy próg frekwencji. Wymieniłem kwestie wiążące się bezpośrednio z prawami obywatelskimi, ale są przecież także inne.
Ja zawsze opowiadałem się za trwałością naszej ustawy zasadniczej szczególnie w momencie, w którym powinniśmy budować zaufanie do niej i ową wspomnianą wcześniej świadomość konstytucyjną. To byłaby gwarancja, że nawet wśród wielkich przemian zachowamy w Polsce stabilny ład prawny, a także polityczny i społeczny. Ale muszę powiedzieć, jest to dość oczywiste, że nie możemy zamykać oczu również na inne wielkie wyzwanie, jakim staje się jakość naszego członkostwa w Unii. Rozbieżności prawne – tak jak czynimy to w całym procesie dostosowawczym – można usuwać przede wszystkim jednak na drodze ustaw. Powinniśmy również rozpocząć prace, jeżeli tego będzie wymagało dostosowanie i polska racja stanu, nad możliwymi zmianami konstytucyjnymi, które będą przeprowadzone wtedy, kiedy zbierzemy niezbędne doświadczenie i będzie to uzasadnione. Nie wydaje mi się, żeby był to termin bardzo bliski raczej sądze, że jest to termin odleglejszy, ale sądzę, że stworzenie właściwych zespołów, gremiów merytorycznych, które by tą pracę już podjęły jest koniecznością. Musimy w tej materii wykazać umiar, ale także dalekowzroczność. Konstytucja powinna budować zaufanie, być symbolem stabilności, ale też nie będzie zamknięta wobec nowych realiów, w jakich zaczniemy żyć po 1 maja. Zadanie jest bardzo trudne, ale nadzwyczajnej wagi, dlatego wierzę, że środowiska prawnicze podejmą te wysiłki, abyśmy ani niepotrzebnie tutaj nie rezygnowali z tej stabilności, która jest w Konstytucji z 1997 r. zawarta, ale żebyśmy również potrafili wskazać na wszystko to co można uzyskać poprzez ustawy, najbardziej zastanowili się nad kierunkiem przemian, przekształceń Konstytucji, które być może okażą się niezbędne, ale w nieco dalszej perspektywie.
Panie Prezesie, Panie i Panowie Sędziowie, Szanowni Państwo,
Chcę podziękować raz jeszcze za wysiłek, z jakim Trybunał Konstytucyjny wypełnia swoją misję, umacnia rządy prawa w Rzeczypospolitej. Wierzę, że tak będzie dalej i proszę przyjąć moje najlepsze życzenia pomyślności, sukcesów, wytrwałości w pracy dla dorobku Rzeczypospolitej. Dziękuję za uwagę i wszystkiego najlepszego.