Menu rozwijane

09 marca 2004
9 marca 2004 roku w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział I Kongresie Edukacyjnym organizowanym przez Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne. W uroczystości uczestniczyli również m. in.: Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Barbara Labuda, przedstawiciele rządu, parlamentu oraz licznie zgromadzeni reprezentanci świata edukacji – kuratorzy, dyrektorzy szkół i nauczyciele. Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m. in.: Chcę wyrazić ogromną radość, że mogę tu być razem z Wami, że miałem honor przyjąć patronat nad I Kongresem Edukacyjnym i że widzę Was tak licznie zgromadzonych. Jestem pod wrażeniem wystawy Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych, którą obejrzałem przed rozpoczęciem, ponieważ pokazuje ogrom dorobku, szacunek dla tradycji i ogromną nowoczesność działania. Kongres jest kolejnym dowodem tego otwartego myślenia o przyszłości – panu Prezesowi, wszystkim jego współpracownikom za to dziękuję. Trudno wyobrazić sobie lepszy moment dla organizacji Kongresu, który odbywa się pod hasłem „Polska szkoła w Unii Europejskiej”. Oto bowiem już za 52 dni staniemy się członkiem Unii. A o jakości naszego uczestnictwa we wspólnocie zdecyduje właśnie stan wiedzy i umiejętności naszych obywateli. Im bardziej oświecone, im lepiej wyedukowane i zorientowane będzie polskie społeczeństwo – tym więcej szans wykorzystamy. Wykształcenie to gleba, na której wyrosnąć może polski sukces. I mówię to nie z okazji tego Kongresu, ale z najgłębszego przekonania, że tu właśnie rozgrywa się batalia o polską przyszłość i miejsce Polski w Unii Europejskiej, określone nie tylko statusem członkowskim, ale również jakością naszego udziału w tej wielkiej strukturze. Chcę powitać zgromadzonych nauczycieli z różnych regionów kraju. Korzystam z tej okazji i chcę podziękować Państwu - i całemu polskiemu środowisku pedagogicznemu – za wielką, nieocenioną pracę z młodzieżą. W ogromnej większości jesteście prawdziwymi siłaczami! W ogromnej większości budujecie wspaniale podstawy polskiej przyszłości, stwarzacie szansę, by silna Polska w silnej Europie stała się naszą dumą, ale przede wszystkim – stała się faktem. Za to Paniom , Panom nauczycielom, pedagogom ze wszystkich polskich szkół – od Północy po Południe, od Wschodu po Zachód, z małych miejscowości i wsi po największe metropolie w imieniu Rzeczypospolitej kłaniam się i serdecznie dziękuję. W czasach globalizacji edukacja jest nie tylko przygotowaniem do dojrzałego życia. Jest również sposobem radzenia sobie z wymogami rynku pracy, z konkurencją, z szerokim strumieniem informacji. Umiejętność odczytania kodów – językowych, kulturowych, naukowych, technologicznych – jest w dobie gospodarki opartej na wiedzy tym, czym kiedyś była znajomość alfabetu. Tylko społeczeństwo wykształcone, posługujące się obcymi językami, obeznane z technikami informatycznymi będzie w stanie odczytać księgę świata XXI wieku. Dlatego więc musimy zrobić wszystko, aby edukacja w Polsce nie stała się dobrem ekskluzywnym, na które pozwolić sobie mogą tylko bogaci. Aby była dobrem powszechnym i dostępnym, obecnym wszędzie tam, gdzie młodzi ludzie chcą zdobywać wiedzę. Nie stać nas na technologiczny analfabetyzm – jeśli dziś nie zainwestujemy w edukację i naukę, czas przebiegnie za naszymi plecami. Na szczęście w ciągu ostatnich kilkunastu lat zrobiliśmy wiele, aby nadrobić dystans dzielący nas od najlepszych. Szczególnie dobrze do obecności w europejskiej wspólnocie przygotowała się polska nauka. Polska uczestniczy już w programach Europejskiego Obszaru Badawczego. Na naszych uczelniach kształci się dziś blisko dwa miliony studentów, najwięcej w historii. Zwiększają się nakłady na szkolnictwo wyższe, powstają nowe uczelnie, dokonywane są zmiany organizacyjne i prawne. Powołany przeze mnie zespół skupiający wybitnych specjalistów opracował projekt nowej ustawy o szkolnictwie wyższym, która powinna pomóc uczelniom rozwiązać wiele problemów wewnętrznych i skutecznie konkurować na europejskim rynku edukacyjnym. Prawdą jest bowiem, że dotyka nas problem drenażu najwybitniejszych młodych naukowców. Polska nie jest bynajmniej jedynym państwem, które boryka się z tym zjawiskiem – także z bogatszych od nas krajów wielu naukowców przenosi się za ocean. Ale właśnie ze względu na polskie zapóźnienia, nie możemy sobie pozwolić na odpływ najzdolniejszych młodych ludzi. Trzeba nie tylko zastanowić się, ale i działać, aby zachęcić ich do pozostania w kraju, tu stworzyć im korzystne warunki do naukowego i osobistego rozwoju. Unia Europejska postawiła przed sobą ambitne zadanie – stworzyć najbardziej konkurencyjną, opartą na wiedzy gospodarkę świata. Służy temu Strategia Lizbońska. Dla nas uczestnictwo w realizacji tego planu oznacza wielką, niepowtarzalną szansę równania do najlepszych. Możliwość modernizacji nauki i gospodarki, poprawy warunków życia w naszym kraju – to wszystko możemy osiągnąć dzięki temu. Możemy dokonać prawdziwego skoku, kierując się przykładem choćby takim jak Irlandia, która niegdyś była jednym z najbiedniejszych krajów Unii, dzisiaj ma poziom wyższy od średniej, i to bardzo poważnie. Ważnym krokiem, prowadzącym do tego celu, jest także doskonalenie systemu edukacji, zbliżenie nauki i gospodarki, ich bliskie współdziałanie. Tylko w ten sposób możemy znacząco podnieść jakość polskiego kształcenia, a z drugiej strony – co nie mniej ważne – tchnąć w rodzimą gospodarkę innowacyjność, nowoczesność, konkurencyjność. Nawet jeśli szkolnictwo wyższe dobrze przygotowuje się do naszego członkostwa w Unii, nie znaczy to, że to już jest finał i że możemy spocząć na laurach. Także prawdą jest, że prawdziwa kształceniowa rewolucja dokonuje się u podstaw piramidy edukacyjnej, a więc w szkołach podstawowych, gimnazjach, szkołach zawodowych i liceach. Tu tkwią ogromne zasoby, które musimy nauczyć się w pełni wykorzystywać. Trzeba przede wszystkim zagwarantować, by kształcenie w Polsce było procesem, który cechuje kontynuacja, a nie nagłe skoki. Szkolne świadectwo powinno obrazować rzeczywisty stan wiedzy i przygotowanie ucznia, kwalifikując go do przejścia na wyższy poziom. Już na pierwszych szczeblach edukacji trzeba uczyć młodych Polaków samodzielnego, krytycznego myślenia, radzenia sobie z trudnymi zadaniami, wykazywania się własną inwencją i przedsiębiorczością. Tak dla uczniów, jak i nauczycieli edukacja powinna stać się pasją, porywającym celem. Mamy za sobą ważne i niełatwe reformy, ale powinniśmy być przygotowani na dalsze zmiany. Zgadzam się, że z jednej strony system edukacji musi pozostawać stabilny, przewidywalny, tak, by można było zaplanować własną drogę kształcenia i rozwoju umiejętności. Przychylam się do opinii tych, którzy twierdzą, że oświata i edukacja nie znoszą rewolucji. Z drugiej strony też prawdą jest, że ta dziedzina nie może ulegać skostnieniu, że musi być szczególnie wyczulona na potrzeby rozwijającego się świata, na to wszystko, co przynosi życie. Edukacja jest bowiem procesem, nie zaś ponadczasowym i ostatecznym modelem. Powinna odnaleźć się w swojej epoce i jak najlepiej służyć każdemu pokoleniu. Właśnie takim trafnym wyborem, dobrze odpowiadającym potrzebom epoki, było postawienie na naukę języków obcych i umiejętność posługiwania się komputerami. W te ostatnie działania zaangażowałem się osobiście, uruchamiając „Internet w szkołach – program Prezydenta RP”. Przy pomocy sponsorów udało się nam tą drogą w latach 1999-2003 wyposażyć w pracownie komputerowe aż 400 szkół. Organizujemy także specjalne konkursy dla młodzieży szkolnej i uczelni wyższych, promujemy najlepsze pomysły, program jest kontynuowany i wierzę, że obejmie jeszcze dużo więcej ośrodków. Dziś trudno jest przewidzieć, jakie jeszcze możliwości wyłonią się dla edukacji dzięki rozwojowi technik informatycznych. Ale pewne jest, że nie powinniśmy ociągać się z wdrażaniem tych metod, które już są dostępne, część z nich można zobaczyć na wystawie towarzyszącej Kongresowi. Ważny jest rozwój nauki przez Internet (tak zwanego e-learningu) czy wykorzystanie połączonych z komputerem tablic interaktywnych, które zastępują tradycyjne i łączą przyzwyczajenia z bardzo nowoczesną techniką. Ale też musimy pamiętać, że nawet szkoła z interaktywną tablicą pozostanie zawsze wspólnotą nauczycieli i uczniów, że technologie przydatne w kształceniu, nie zastąpią wychowawczej więzi, jaka łączyć powinna pedagoga z jego wychowankami. Chcę podziękować organizatorom Kongresu, że wśród tematów do dyskusji nie zabrakło kwestii takich, jak przeciwdziałanie agresji w szkole czy bardzo niebezpiecznym uzależnieniom wśród uczniów. Dbając o intelektualny rozwój młodego pokolenia, musimy pamiętać o kształtowaniu uczciwych charakterów i wrażliwych sumień, obywatelskich postaw i bardzo otwartych społecznie. Już na początku lat dziewięćdziesiątych mówiono, że kraje zza „żelaznej kurtyny” są ekonomicznie zgłodniałe, gotowe do większego wysiłku, także bardziej mobilne. Równie mocno powinien nas cieszyć głód wiedzy, wykształcenia, potrzeba i chęć osiągania lepszych kwalifikacji. To dzieje się na naszych oczach, charakteryzuje ogromną część polskiej młodzieży i to jest wspaniały zadatek na przyszłość! Edukacja to nie tylko przygotowanie do konkurencji na rynku pracy, edukacja to także klucz do zbudowania społeczeństwa obywatelskiego – społeczeństwa lepiej poinformowanego i otwartego na zmiany, społeczeństwa współodpowiedzialnego. Ta współodpowiedzialność od 1 maja tego roku będzie miała zupełnie nowy wymiar. Oto od 1 maja Polacy będą współodpowiedzialni nie tylko za swój los, tutaj w kraju, ale także za los wielkiej wspólnoty europejskiej, dziś liczącej 25 państw, a w niedalekiej przyszłości – 27, 28 i więcej, wspólnoty rozciągającej się od Atlantyku po polską granicę na Bugu i wspólnoty, która liczy niemalże pół miliarda ludzi – 450 milionów, a po dalszych rozszerzeniach będzie to blisko pół miliarda ludzi. Musimy przygotowywać, edukować i wychowywać do takiej właśnie – polskiej i europejskiej – współodpowiedzialności. To jest ogromne zadanie. Dzięki temu Kongresowi zbliżamy się, jak wierzę, do odpowiedzi na wiele pytań, które nas nurtują. Dlatego dziękuję Państwu za tak liczny udział, dziękuję organizatorom – Wydawnictwom Szkolnym i Pedagogicznym – za to, co uczyniły, że tak bardzo dobrze wpisują się w budowanie edukacji ważnej dla rozwoju kraju. Chcę Państwu powiedzieć, że jestem przekonany, że i te obrady, i państwa praca dobrze przysłużą się nie tylko polskiej edukacji, ale zadecydują o naszej pozycji w Europie, bo brzmi to bardzo ładnie, iż o klasie Polski w Europie zadecydują polskie klasy, te klasy w Waszych szkołach! Życzę Państwu, aby oczekiwania związane z Kongresem zostały spełnione, a wszystkim życzę, abyśmy jak najlepiej przygotowali się do nowych, ale bardzo obiecujących czasów i aby ta myśl, którą wyrażam wielokrotnie o silnej Polsce w silnej, solidarnej Europie jak najszybciej i z naszym udziałem oraz z udziałem polskiej młodzieży się spełniła. Udanych obrad! Wszystkiego najlepszego!