14 marca 2004
14 marca 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w Kongresie „Europa Ducha” w Gnieźnie.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.
Przede wszystkim chcę wyrazić radość, że tu w Gnieźnie po raz kolejny, odbywa się – tak ważne dla Polski i jednoczącej się Europy – spotkanie, które zgromadziło tyle znakomitości. Dziękuję organizatorom i uczestnikom tego kongresu. Przyjmijcie Państwo wyrazy uznania za wysiłki, jakie podejmujecie, aby jak najpełniej odczytać tożsamość europejską, wskazać na duchowe fundamenty Europy. To właśnie dzięki takim inicjatywom integracja dokonuje się nie tylko poprzez dyplomację, prawo czy gospodarkę, ale co ważne, a może najważniejsze – ona dokonuje się także w ludzkich umysłach i sercach.
Chcę serdecznie podziękować za ten szczególnie zjazd i wybór tematu. Muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem zarówno relacji, które czytałem i oglądałem w ostatnich dniach, ale nie ukrywam, że jestem również pod wrażeniem tej sali, tak licznej obecności Państwa i szczególnej atmosfery, która temu spotkaniu towarzyszy.
Byłem na nie jednej dyskusji poświęconej integracji europejskiej i tego, czego tam bardzo brakowało, to pewnego entuzjazmu, może właśnie brakowało ducha Europy, który Państwo chcecie wspomnieć, przywrócić i umocnić. Za to serdecznie dziękuję.
Gniezno jest miejscem szczególnym dla takiej debaty. To tutaj Polska weszła na europejską drogę, którą zmierzamy od ponad tysiąca lat. Przechowujemy też w pamięci wymowę kolejnych, współczesnych już, zjazdów gnieźnieńskich – a zwłaszcza spotkania w 1997 roku z Ojcem Świętym Janem Pawłem II, z udziałem siedmiu prezydentów Europy Środkowej i Wschodniej. Właśnie wtedy Papież wypowiedział znamienne słowa, które są dla nas stałą inspiracją: „Nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha!”.
Z Gnieznem wiąże się dla mnie jeszcze jedno wspomnienie. To właśnie tutaj, w czerwcu ubiegłego roku, zamykałem cykl spotkań z mieszkańcami różnych regionów Polski, poprzedzający referendum akcesyjne. Kilka dni później Polacy powiedzieli zdecydowane: „TAK” dla Unii Europejskiej. Dzisiaj, to spotkanie w Gnieźnie odbywa się zaledwie siedem tygodni przed osiągnięciem celu, przed historyczną chwilą poszerzenia Unii Europejskiej. Zbudowania jedności europejskiej z udziałem 25, a w przyszłości i więcej państw.
Szanowni Państwo!
Bardzo wysoko oceniam zaangażowanie środowisk katolickich, chrześcijańskich, w kształtowanie zjednoczonej Europy. Dziękuję im za wszystko, co uczyniły dla wprowadzenia Polski do Unii Europejskiej. Państwa zaangażowanie jest naturalnym rozwinięciem długich wieków chlubnej, zobowiązującej historii. Wspólnota europejska czerpała przede wszystkim z chrześcijańskiej wspólnoty duchowej. Budowały ją dokonania takich wielkich postaci, jak Ojcowie Kościoła, jak święci Patryk, Benedykt, Grzegorz Wielki, Cyryl i Metody czy patronujący temu forum św. Wojciech. Dla „ojców założycieli” dzisiejszej Unii należeli Robert Schuman, Alcide De Gasperi, Konrad Adenauer. Chrześcijańskie spojrzenie na świat było więc ważnym motywem zaangażowania ich i bardzo wielu innych ludzi w projekt europejski.
Jestem przekonany, że miano „ojca” rozszerzonej, wspólnej Europy należne jest również Papieżowi Janowi Pawłowi II. Jego Świątobliwość ma ogromny wkład w historyczne przemiany na naszym kontynencie, w obalenie murów w Europie. Jemu też zawdzięczamy rozpowszechnienie idei „dwóch płuc Europy” i cierpliwe nauczanie o duchowym wymiarze europejskości. O tym – jak mówi w przesłaniu na obecny Zjazd Gnieźnieński – aby nie oddzielać „polityki i ekonomii od wartości duchowych”.
Wiele europejskich idei – koncepcja ludzkiej podmiotowości, wolność, równość, solidarność czy też zasada subsydiarności – mają korzenie wyrastające z chrześcijaństwa. Nie wolno o tym nigdy zapominać. Podzielam przekonanie arcybiskupa Henryka Muszyńskiego, że „Tradycja, kultura i moralność chrześcijańska, które kształtowały Europę przez wieki, mają także dziś w niej »niezaprzeczalne prawo obywatelstwa«”.
Refleksja nad „Europejską wspólnotą ducha” i „Europą – dobrem wspólnym” skłania do zastanowienia, jaki będzie udział Polski w tej różnorodnej skarbnicy. Pozwolę sobie zaakcentować trzy wątki.
Pierwszy wynika z historycznych doświadczeń spotkania i pośrednictwa. Na tej ziemi od wieków spotykają się dwa wielkie nurty europejskiej duchowości – łaciński i bizantyjski. Nosimy w sobie pamięć Unii Lubelskiej – organizmu wielu narodów i konfesji, jakby pierwowzoru dzisiejszej Unii Europejskiej. Także współcześnie rozwijamy najlepsze tradycje polskiej tolerancji, współistnienia religii i kultur.
Po drugie, chcę przywołać i warto tradycje i doświadczenia polskiej drogi wolności. Obejmuje ona prekursorskie w Europie doświadczenia parlamentaryzmu, demokracji, praw jednostki, których kwintesencją była „Konstytucja 3 Maja”. Ale przecież obejmuje ona dużo bardziej znane w Europie doświadczenia walki o suwerenność i wolności obywatelskie, te najnowsze, czego symbolami były ruch „Solidarność”, porozumienie „okrągłego stołu”, pierwszy niekomunistyczny rząd pana premiera Tadeusza Mazowieckiego oraz dorobek naszej transformacji systemowej, który jest z jednej strony zachętą dla wielu społeczeństw i państw naszego regionu, a w niektórych elementach może być także przestrogą, ale jest niewątpliwie dorobkiem wartym odnotowania. Historia tych przemian to wielka lekcja, która powinna być wykorzystana przez europejską wspólnotę, która przesuwa się dziś na wschód i otwiera na inne kraje.
I trzecia kwestia - Polska jest szczególnym państwem w Europie, z największym procentem ludzi deklarujących swoją wiarę i zaangażowanie religijne. Jednocześnie z budujemy nowoczesne relacje między życiem religijnym a demokratycznym uczestnictwem i rozwojem społeczeństwa obywatelskiego. Sadzę, że jesteśmy interesującym miejscem swoistego, toczącego się eksperymentu, który może być ważny dla procesów duchowych i cywilizacyjnych w całej Unii Europejskiej. Mówię to z całą skromnością i świadomością, że dzieją się tutaj zarówno rzeczy dobre i złe, warte promowania jak i te, których powinniśmy unikać i wykrzywić z naszego codziennego życia.
Ale jestem przekonany, że to doświadczenie, takiego państwa jak Polska, budowania w zgodzie między Kościołem, a strukturami państwa społeczeństwa obywatelskiego może być istotnym doświadczeniem dla innych.
Nasz kraj stanowi świadectwo tego, jak wokół najważniejszych wartości można porozumiewać się i czynią to wierzący i niewierzący oraz świadectwem tego, że religia i nowoczesność nie są ze sobą w konflikcie. Mogą wzajemnie się wzbogacać. To Wy, Drodzy Państwo, współtworzycie to wyjątkowe i zarazem jakże cenne polskie doświadczenia, polegające na godzeniu najlepszej tradycji z ta właśnie otwartością i nowoczesnością. I wierze, ze z takich spotkań, jak dzisiejsze będzie wynikało wiele inspiracji do tego, aby struktury miały swoja duchowość i żeby Europa miała ten właśnie wymiar nie tylko polityczny, ekonomiczny, ale także społeczny i duchowy.
Prezydent RP wziął również udział w dyskusji panelowej pt. „Być politykiem w zjednoczonej Europie”, w której uczestniczyli również m.in. minister ds. europejskich Republiki Włoskiej prof. Rocco Buttiglione, były Prezydent Rumunii Emil Constantinescu, Premier Tadeusz Mazowiecki.
Po spotkaniu Prezydent RP wziął udział w Mszy Świętej z udziałem gości Kongresu, która odbyła się w Katedrze Św. Wojciecha.