02 maja 2004
2 maja 2004 roku na Polach Wilanowskich w Warszawie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w Modlitwie Episkopatów Europy – „Na drogach czuwającego Boga. Zawierzenie Bożej Opatrzności”.
W uroczystości udział wzięli m.in.: Prymas Polski J.E. Ks. Kardynał Józef Glemp, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski J.E. Ks. Abp Józef Michalik, Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Pat Cox, Marszałek Sejmu Józef Oleksy, Marszałek Senatu Longin Pastusiak, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Szef Gabinetu Prezydenta RP Marek Ungier.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in:
Są chwile, które zapisują się dziejowym blaskiem w życiu narodów. Taki moment właśnie przeżywamy. Wejście Polski do Unii Europejskiej, które wczoraj się dokonało, ma wagę niezwykłą. Jest przywołaniem naszego tysiącletniego dziedzictwa i otwarciem nowej historycznej perspektywy.
Jestem zaszczycony, że jako Prezydent Rzeczypospolitej mogę tę epokową chwilę przeżywać tutaj, u podnóża powstającej świątyni Bożej Opatrzności -wraz z rodakami przybyłymi na zaproszenie Księdza Prymasa, by wspólnie uczcić związanie Polski z Unią Europejską.
Włączenie naszej Ojczyzny do organizmu zjednoczonej Europy znalazło głębokie zrozumienie w polskim Kościele. Naród, Kościół i państwo połączyły się w przekonaniu, że europejska droga jest słuszna - i właśnie to pozwoliło Polsce osiągnąć ambitny cel. Dajemy dziejowe świadectwo, że potrafimy skupić się wobec wartości najważniejszych i razem służyć dobru Rzeczypospolitej.
Niejednokrotnie, a także i dzisiaj przed chwilą, utwierdzał nas w takiej postawie nasz Wielki Rodak, Papież Jan Paweł II. Jesteśmy Ojcu Świętemu winni wielką wdzięczność za wsparcie udzielane naszym europejskim staraniom. Doskonale pamiętamy Jego słowa, że Polska i Europa wzajemnie się potrzebują, a także przesłanie, że Europa powinna być wielką wspólnotą ducha, w pełni oddychającą obydwoma swoimi płucami: zachodnim i wschodnim. Wiemy wszyscy, jak wielką rolę odegrały papieskie słowa przed referendum akcesyjnym.
Na ręce Księdza Prymasa pragnę złożyć serdeczne podziękowania całemu Kościołowi katolickiemu w Polsce za wrażliwe, odważne, pełne zaangażowania włączenie się w tę wielką europejską misję, jaka wyrasta przed naszym krajem i narodem. Tak jak u podstaw naszej państwowości legło wpisanie Polski w chrześcijański krąg Europy, tak dzisiaj w Unii Europejskiej towarzyszy polskiemu społeczeństwu wsparcie i duchowa refleksja polskiego Kościoła.
Dla uczczenia aktu integracji wybrał Ksiądz Prymas wraz z polskimi biskupami miejsce szczególne. Powstająca tu świątynia ma być spełnieniem pragnienia, wyrażonego przez naszych przodków ponad dwieście lat temu, aby podziękować za wolnościowy dar Konstytucji Trzeciego Maja. Wznoszona dziś -ma być także wotum wdzięczności współczesnych Polaków za niepodległość odrodzoną 85 lat temu i za odzyskaną przed 15 laty pełną suwerenność. Ma być podziękowaniem za pomyślne odwrócenie karty polskiego losu.
Teraz ten los, naszych i przyszłych pokoleń, związany jest ściśle z jednoczącą się Europą. Dzielimy jej nadzieje, ale i obawy, dumę, ale i potrzebę doskonalenia się. Prawdziwa wspólnota nie może być budowana tylko na podstawie międzypaństwowych traktatów. Musi dojrzewać w porozumieniu ludzi, wybiegać swymi wizjami ku przyszłości, a jednocześnie czerpać ze swych źródeł. Pogląd, że rozszerzająca się współpraca europejska wymaga sięgnięcia do myśli i ideałów, które towarzyszyły zaczynowi integracji, zyskuje coraz większe zrozumienie. Idea jedności europejskiej, wyrastająca w wielkim stopniu z chrześcijańskich korzeni, niczym apel z głębi liczącej dwadzieścia wieków historii, woła o przyszłość opartą na uznanych zasadach etycznych. Poszanowanie dla człowieka i jego godności, podmiotowość osoby ludzkiej, wolność i równość, solidarność i tolerancja - są duchowymi filarami europejskiej cywilizacji.
Także dla nas te wartości mają znaczenie szczególne. To wokół nich budowaliśmy narodową jedność w chwilach ważnych dla Ojczyzny. To z nich czerpali twórcy Konstytucji 3 Maja i pokolenia patriotów walczących o naszą wolność i suwerenność. Dzisiaj zaś wierność tym wartościom zobowiązuje nas byśmy przyjmowali współodpowiedzialność za bezpieczną przyszłość świata.
Uczestnictwo w Unii Europejskiej daje nam wielkie szanse. Szanse na umocnienie naszej wolności, podniesienie standardów państwa, stabilny rozwój. O tym, czy te nadzieje się spełnią, przesądzimy jednak przede wszystkim my sami.
Stajemy przed pytaniem: co my, unijni debiutanci, możemy uczynić dla wspólnej europejskiej przyszłości? Stefan Napierski - poeta, który oddał życie podczas drugiej wojny - pisał, że obywatelami świata stajemy się tylko przez wrośnięcie w Ojczyznę. Dziś słowa te nabierają niezwykle wyrazistej mocy.
Przystąpienie Polski do europejskiej wspólnoty nie jest tylko finiszem, lecz także początkiem długiej drogi. Podjąć musimy wyzwanie, polegające na umacnianiu naszego państwa i doskonaleniu swoich obywatelskich cnót. Ufam, że dzięki zbiorowym staraniom z każdym rokiem będziemy coraz bardziej dumni z osiągnięć Ojczyzny - a Ona z nas. Z naszej aktywności, rozsądku, odwagi. Z naszej gotowości do służenia innym i dzieł miłosierdzia. Z umiejętności dialogu i porozumienia na co dzień, a nie tylko w chwilach dziejowych uniesień.
Idźmy więc za radą Piotra Skargi, dobiegającą do nas z odległej przeszłości, a przecież ciągle tak samo pouczającą. Mówił on: „Wielkie szczęście jest królestwa i Rzeczypospolitej, gdy ludzie swoje zachowują w jedności, zgodzie i miłości spólnej". To uniwersalne przesłanie. Obyśmy umieli z niego czerpać, także na tych otwierających się nowych europejskich drogach. Obyśmy umieli czerpać w dziele umacniania naszego kraju i naszej pozycji w Europie. Państwo i Kościół mogą się nawzajem inspirować i wspierać. Wierzę, że takie współdziałanie będzie miało miejsce, bo to jest wielka gwarancja wspólnego sukcesu. To pozwala wierzyć, że Polska i Polacy dobrze wykorzystają swoją wielką historyczną szansę.