05 stycznia 2004
5 stycznia 2004 roku w hali warszawskiego „Torwaru” Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w Noworocznym Spotkaniu Rodziny Olimpijskiej.
W dorocznym spotkaniu wzięli udział m. in. Marszałek Senatu Longin Pastusiak, Minister Edukacji Narodowej Krystyna Łybacka, Szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego Stanisław Stefan Paszczyk, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Majkowski, władze polskiego sportu, zawodnicy, trenerzy oraz sponsorzy polskiego ruchu olimpijskiego.
Zwracając się do zebranych Prezydent Rzeczypospolitej Aleksander Kwaśniewski powiedział m. in.:
Droga Rodzino Olimpijska!
Zawsze to przyjemność spotkać się ponownie, mieliśmy okazję do wielu wspólnych radości i smutków, przeżywaliśmy różne wydarzenia w ostatnich wielu latach. Po raz dziewiąty, przedostatni jako prezydent, występuję przez Wami, ale różnica między polityką a olimpizmem jest taka, że polityka szybko rezygnuje ze swoich bohaterów, a w Rodzinie Olimpijskiej się było, jest i będzie. Za to jestem Wam wdzięczny!
Życzę, aby rok 2004 był szczególnie udany, bo jest wyjątkowy. Jest olimpijski, jest związany z igrzyskami, które nawiązują do swojej najgłębszej tradycji, nowożytnych igrzysk w Atenach. Myślę, że to będzie święto dalece wykraczające poza sport, to będzie wydarzenie w kategoriach kulturowych, cywilizacyjnych, że będzie momentem, który nam wszystkim pomoże lepiej się zrozumieć nawzajem, a może także i odrodzić nieco tego ducha sportowego w tym klasycznym wymiarze, w tym, co jest najcenniejsze, w rywalizacji, zasadach fair play, przyjaźni między ludźmi z różnych stron świata.
Na początku XXI wieku taka idea olimpijska jest bardziej potrzebna niż kiedykolwiek. Żyjemy w czasach pełnych zagrożeń – znanych i nieznanych. Tym bardziej więc odwołanie się do wartości uniwersalnych, do olimpizmu, do tradycji igrzysk nowożytnych, do wspaniałych Aten i Grecji, jest nadzieją, że korzystając z tych źródeł czystej idei, czystej wody olimpijskiej, będziemy mogli z ufnością patrzeć na to wszystko, co będzie działo się przez kolejne dekady.
Życzę polskim sportowcom jak najlepszego przygotowania do tych igrzysk, konkurencja jest nadzwyczajna, już same systemy kwalifikacyjne są takim sitem, które jak widzimy trudno przejść. Jest czymś niewyobrażalnym do tej pory, że oto mistrzynie Europy w siatkówce muszą kolejny turniej kwalifikacyjny walczyć, żeby znaleźć się na igrzyskach – kiedyś było to automatyczne i właściwie bezdyskusyjne. Ale przecież pamiętajmy – dotyczy to każdej dyscypliny. Na igrzyskach pojawią się najlepsi z najlepszych, wierzę, że będzie wśród nich znakomita reprezentacja Polski, która będzie walczyła o dobre miejsca, o medale, a ja z całego serca życzę, żeby były to złote medale, bo one najdłużej pozostają w pamięci i stają się częścią naszej wspólnej historii.
Życzę więc sportowcom, trenerom, sztabom, które pracują powodzenia i ufam, że te przygotowania przebiegną dobrze i ze względu na fachowość ludzi, którzy się tym zajmują, i ze względu na środki, które dodatkowo przeznaczono w budżecie – wierzę, że ta decyzja zostanie utrzymana w ostatecznym kształcie budżetu na ten rok i ufam także w szczęśliwą rękę mojego znakomitego przyjaciela Stefana Paszczyka, który nie dość, że zna się na przygotowaniach sportowych, to jeszcze lubi zdobywać medale.
Ten rok będzie również związany z inauguracją Centrum Edukacji Olimpijskiej – to ważne wydarzenie, bo to jest ten ślad, który pozostawi polski ruch olimpijski na zawsze, nie tylko w krajobrazie Warszawy, ale także w tym myśleniu o sporcie, o igrzyskach wśród młodego pokolenia, to jest bardzo cenna idea, wspaniały projekt, znakomity budynek, już się cieszę, że pod koniec maja będziemy mogli razem ten gmach otwierać i wierzę, że będzie promieniował na całą Polskę tym właśnie duchem olimpijskim.
Chcę życzyć Państwu, tej wielkiej Rodzinie Olimpijskiej, zdrowia, abyśmy w dobrej kondycji mogli te igrzyska obejrzeć, czy tam w Atenach, czy przed telewizorami. Cieszę się, że jest z nami Pan Kyriakou, wspaniały Grek, który ma swoje polskie korzenie ze strony babci i który od niedawna, co chcę Państwu uroczyście oznajmić jest nie tylko obywatelem Grecji, ale także obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej. Witamy w naszym gronie!
Świat byłby naprawdę inny, dużo gorszy gdyby nie igrzyska, gdyby nie sport, gdyby nie wysiłek sportowców. W tym jest i wiele pracy, ale i wiele – nie waham się powiedzieć – patosu. Pamiętam chwilę nadzwyczajnych wzruszeń w Atlancie w 1996 roku, gdzie uczestnicząc w inauguracji otrzymaliśmy tę jakże straszną, niespodziewaną wiadomość o śmierci szefa misji Eugeniusza Pietrasika. Pamiętam tę noc, pamiętam telefon od prezydenta Clintona, który ze swojego samolotu dzwonił z kondolencjami, pamiętam nasze poszukiwania rodziny, aby powiadomić o tym tragicznym fakcie i pamiętam nasze dramatyczne spotkanie w wiosce olimpijskiej i zaraz potem byliśmy w hali zapaśniczej, kiedy Renata Mauer zdobywała złoty medal. Tak – ten sport jest rozpięty między tragedią a szczęściem, dramatem a radością, daje wzruszenia, które trudno porównać z innymi. Za to wszystko jesteśmy wdzięczni sportowcom, którzy już tak wiele dokonali, życzymy, aby takich wzruszeń dostarczali nam sportowcy, którzy wystąpią w Atenach. Życzymy tym młodym, aby rozwijali swoje kariery, żeby sport nas wzbogacał, żeby dawał nam powody do dumy, żeby nas wzruszał i czynił nas lepszymi. Tak było, tak jest i tak na pewno będzie i za to wszystko dzięki polskiemu ruchowi olimpijskiemu, Polskiemu Komitetowi Olimpijskiemu, polskim sportowcom, trenerom, działaczom.
Mam nadzieję, że będziemy potrafili wykorzystać czas, który przed nami, że igrzyska w Atenach i następne igrzyska, będą nam przynosić liczne powody do wspólnej radości, wspólnej satysfakcji. Wszystkiego dobrego! Powodzenia w olimpijskim roku 2004!