16 stycznia 2004
16 stycznia 2004 roku w Belwederze Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Tematem posiedzenia RBN był przegląd stanu stosunków polsko-amerykańskich i ocena polskiej polityki wobec Iraku w kontekście wizyty Prezydenta RP w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej.
W posiedzeniu wzięli udział członkowie Rady Bezpieczeństwa Narodowego: gen. broni Henryk Szumski, prof. Adam Daniel Rotfeld, prof. Marek Belka, poseł Ryszard Kalisz, adm. Ryszard Łukasik, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Marek Siwiec oraz zaproszeni goście: Minister Spraw Zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz i Sekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Janusz Zemke.
Podsumowując obrady Prezydent RP powiedział m.in.:
Mija rok od czasu, kiedy podjęliśmy decyzję o polskim zaangażowaniu w Iraku. Uważamy, że była to decyzja słuszna, jest to wspólne stanowisko rządu i Prezydenta Rzeczypospolitej. Nasza obecność w misji stabilizacyjnej, a wcześniej w działaniach zbrojnych, służyła przywróceniu bezpieczeństwa, skutecznej walce z terroryzmem i zakończeniu dyktatury Saddama Husajna w Iraku, która kosztowała setki tysięcy ofiar i była związana z zagrożeniem nie tylko dla regionu, ale także i dla całego świata. Jesteśmy dumni, iż polscy żołnierze swoje zadania wykonują tak dobrze, że mają wysokie oceny swoich partnerów i sojuszników. Polska strefa jest unikalna ponieważ wielonarodowa dywizja, w której jesteśmy to są przedstawiciele 23 krajów. Zgranie tej działalności nie jest proste i stąd trzeba wydać polskiemu dowództwu i polskim żołnierzom naprawdę najwyższe noty. Jesteśmy przekonani, że druga zmiana w Iraku będzie skutecznie kontynuowała to dzieło.
Dziś wraca gen. Tyszkiewicz, w poniedziałek będę miał okazję przyjąć go w Pałacu Prezydenckim i powiedzieć o swojej ocenie jego pracy, a także uhonorować go. Chcę również powiedzieć, że jesteśmy przekonani, iż rozpoczyna się okres do zwiększenia udziału i w ogóle rozpoczęcia udziału polskich firm w procesie rekonstrukcji Iraku. Martwi nieco, że liczba firm polskich zaangażowanych w projekty jest, moim zdaniem, za mała, ale te, które już tam są, mają kontakty i z partnerami amerykańskimi, i z innych krajów i to daje pewne nadzieje, że w tych dużych projektach związanych z rekonstrukcją Iraku również Polska będzie uczestniczyć. Mówiliśmy o sprawach wojskowych, o przyszłości naszego zaangażowania. Mamy nadzieję, że w roku 2005 będzie zmniejszało się zaangażowanie wojsk zewnętrznych w Iraku i będzie to również nam dawało szansę na zmniejszenie obecności polskiego kontyngentu. Jesteśmy zainteresowani większym udziałem NATO, większym udziałem innych państw w operacji – mówię o roku 2005. Będziemy o tym mówić ze stroną amerykańską, mówiąc o szczegółach wojskowych, czyli spraw sprzętowych, współdziałania, które jest niezbędne, aby ta misja mogła zakończyć się sukcesem.
Gdy idzie o przygotowania do wizyty w Stanach Zjednoczonych, to oczywiście będzie tam bardzo ważna sprawa Iraku, kwestia współpracy gospodarczej związanej z offsetem, czyli wielkimi kontraktami podpisanymi przez firmy polskie i amerykańskie w związku z zakupem samolotu wielozadaniowego F16. Będziemy również mówić o sprawach wizowych. Przyjęliśmy bardzo poważną argumentację, którą chcemy przedstawić na wszystkich możliwych szczeblach. Chcę jednocześnie powiedzieć, że sprawy wizowe nie są żadną nowością w kontaktach polsko – amerykańskich.
Gdybyście Państwo byli zainteresowani, to tylko w 2003 roku na ten temat odbyły się rozmowy moje z Prezydentem Bushem, premiera Millera z wiceprezydentem Chaney, ministra spraw zagranicznych Cimoszewicza z senatorem Lugalem, moje z byłym Przewodniczącym Izby Reprezentantów Kongresu USA Newtem Gingrichem w Pałacu Prezydenckim, rozmawialiśmy na ten temat z przedstawicielami środowisk religijnych, jak chociażby Arcybiskupem Waszyngtonu i Metropolitą Ameryki, był zastępca doradcy Prezydenta Stanów Zjednoczonych ds. bezpieczeństwa, z którym też toczyły się rozmowy moje, premiera, ministra Siwca, ponowna rozmowa z Prezydentem Bushem we wrześniu, rozmowa telefoniczna, rozmowy z senatorami, rozmowa z sekretarzem Evansem w grudniu, list, który skierowałem pod koniec roku do Prezydenta Busha. Więc chcę Państwu powiedzieć, że polska argumentacja i polskie stanowisko administracji amerykańskiej a także kongresmanom jest dobrze znane, ono było również wypowiadane bardzo szeroko przez naszych parlamentarzystów, przez Marszałka Senatu w stosunku do kongresmanów. Mam nadzieję, że ten czas roku 2004 jest takim, że z przedstawiania stanowisk będziemy dochodzić do poszukiwania rozwiązań, które mogłyby być zadowalające i w tym między innymi celu tydzień przez rozpoczęciem mojej wizyty udaje się z misją specjalną Pan minister Marek Siwiec, Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, aby porozmawiać o szczegółach i o tych pozytywnych rozwiązaniach, które są przez Polskę oczekiwane w każdej z kwestii, które Państwu przedstawiłem.