30 kwietnia 2004
30 kwietnia 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w sesji zamykającej Europejski Szczyt Gospodarczy w Warszawie, poświęcony stosunkom transatlantyckim.
Zwracając się do zebranych powiedział m.in.
Tematem naszych warszawskich dyskusji są najważniejsze problemy i wyzwania, przed jakimi staje jednocząca się Europa i jej otoczenie. Kwestie bezpieczeństwa zawsze były integralną częścią analiz ekonomicznych. Dlatego też podczas Europejskiego Szczytu Gospodarczego nie może zabraknąć refleksji dotyczącej sytuacji międzynarodowej i stanu stosunków transatlantyckich.
Instrumentem bezpieczeństwa, który przez 50 lat swojej historii ochronił wolność i demokrację, dał Europie pokój, jest NATO. Sojusz sprawdził się również w nowych uwarunkowaniach, w obliczu łamania praw człowieka na Bałkanach, a dziś przyczynia się do umacniania stabilności w Europie, do integracji naszego kontynentu. Uważamy, że tylko NATO, oparte na mocnych więzach między Europą i Ameryką, może zapewnić nam i innym państwom europejskim pełne gwarancje bezpieczeństwa. Polska, na miarę swych możliwości, pragnie być rzecznikiem rozwoju stosunków transatlantyckich. W imię racji własnych, europejskich i globalnych, będziemy dążyć do umacniania znaczenia Paktu oraz działać na rzecz jego wewnętrznej spójności.
Po historycznym, przełamującym pojałtańskie podziały rozszerzeniu NATO w 1999 roku, Polska z radością wita przyjęcie do tej struktury kolejnych siedmiu państw. Uważamy, że drzwi do Sojuszu powinny pozostawać otwarte dla wszystkich, którzy są w stanie wypełnić kryteria członkostwa. Szczególny wymiar mają tu aspiracje Ukrainy. Wierzymy też, że rozważne, nastawione na współpracę działania NATO i Unii Europejskiej przyczynią się do modernizacji i obrania proeuropejskiego kursu przez wielu naszych wschodnich sąsiadów.
XXI wiek przyniósł światu nowe zagrożenia. W szczególności należą do nich międzynarodowy terroryzm, proliferacja broni masowego rażenia, przestępczość zorganizowana. To z jak wielką skalą zła musimy się zmierzyć, unaoczniły zamachy z 11 września 2001 roku w Ameryce, z 11 marca tego roku w Hiszpanii, a także inne akty barbarzyństwa. Pojawienie się tych zagrożeń w oczywisty sposób wpływa na kształtowanie nowych funkcji NATO. Sojusz coraz częściej może stawać przed wyzwaniami wymagającymi bezpośredniego zaangażowania w działania antykryzysowe, stabilizacyjne i modernizacyjne poza euroatlantyckim obszarem. Musimy się do nich przygotować i mieć jasny, strategiczny cel ich podejmowania. Wymaga to oczywiście zbudowania odpowiednich mechanizmów wojskowych i politycznych.
Gdy mówimy o relacjach transatlantyckich bardzo ważna rola przypada Unii Europejskiej. Wraz z postępami integracji, powinna dojrzewać Wspólna Polityka Zagraniczna i Bezpieczeństwa oraz Europejska Polityka Bezpieczeństwa i Obrony. My jako Polska chcemy tożsamości UE w tych dziedzinach. Ale jednocześnie chcę jasno powiedzieć, że mówić o wzmocnieniu tej tożsamości jesteśmy zdecydowanie przeciwni aby działo się to w konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi i żeby nie prowadziło to do wewnętrznych podziałów we Wspólnocie. Jesteśmy przekonani, że współpraca transatlantycka należy do wspólnych, żywotnych interesów całego kontynentu europejskiego. Te zasady, które legły u podstaw kształtowania Unii Europejskiej zawsze były silnie wspierane przez Stany Zjednoczone. Mówimy więc o tych samych wartościach, podzielamy je i jestem przekonany, że możemy na tej bazie budować przyszłość relacji transatlantyckich.
Cieszy nas, że Europejska Strategia Bezpieczeństwa – pierwszy spójny dokument opisujący środowisko bezpieczeństwa międzynarodowego i wyznaczający kierunki działań Unii na tym polu – wyraźnie podkreśla znaczenie relacji transatlantyckich dla Europy i strategiczny charakter stosunków UE-NATO. Jednocześnie chcę powiedzieć także naszym sojusznikom z USA.
Żaden kraj na świecie, nawet najpotężniejszy, nie jest w stanie samodzielnie podołać globalnym wyzwaniom. Obrazują to interwencje w Afganistanie i w Iraku, za którymi przemawiały względy międzynarodowego bezpieczeństwa. Na ich przykładzie widzimy, że Stany Zjednoczone potrzebują Europy. Polska, która z pełnym przekonaniem uczestniczy w misji stabilizacyjnej w Iraku, dostrzega potrzebę objęcia tej misji auspicjami ONZ i włączenia do niej wielonarodowych sił NATO. Przemawia za tym doświadczenie, jakie wynosimy z Afganistanu.
Równie ważna jest dla nas, podejmowana wspólnie z sojusznikami, refleksja nad możliwością i zasięgiem większego zaangażowania NATO w Iraku. Istotne byłoby doprowadzenie, dzięki połączonemu wysiłkowi europejskich i amerykańskich partnerów, do szerszego zaangażowania społeczności międzynarodowej, w tym państw regionu, w proces stabilizacji Iraku oraz przekazania władzy i odpowiedzialności w ręce Irakijczyków.
Zagrożenia bronią masowego rażenia i terroryzmem są dzisiaj tak wielkie, że skutecznie przeciwstawić się im mogą tylko wspólne – podkreślam wspólne – działania zjednoczonej Europy i USA. Na szczycie listy problemów, jakim sprostać musi społeczność międzynarodowa, znajdują się także konflikty regionalne, państwa upadłe oraz przestępczość zorganizowana. Jednym z kluczowych spoiw łączących transatlantyckich partnerów jest zbieżna identyfikacja tych właśnie współczesnych zagrożeń. Choć nierzadko różnimy się w ocenie ich stopnia czy w wyborze metod przeciwdziałania, zasadnicze poglądy są zbliżone. Mam nadzieję, że również nabywamy wzajemnej wrażliwości w rozumieniu problemów partnera. I że będziemy coraz w przyszłości unikać partykularnego myślenia, a bardziej łączyć się dla walki o te wartości, które są nam wspólne w imię wspólnych spraw.
Na zakończenie chcę powiedzieć również i to, że za niecałe 12 godzin Polska stanie się członkiem UE. To wielki moment w historii Polski i całego kontynentu. Korzystam z okazji, aby wyrazić tu podziękowanie wszystkim, którzy wzięli udział w Szczycie, który tu w Warszawie wybrał miejsce swoich obrad. Dla było honorem, że mogłem patronować temu wydarzeniu i uczestnikom serdecznie dziękuję za znakomite dyskusje. Dziękuję organizatorom – World Economic Forum – na czele z profesorem Schwabem, dziękuję Polskiemu Komitetowi Organizacyjnemu z ambasadorem Jerzym Koźmińskim. A wszystkim państwu dziękuję z całego serca za uczczenie tego historycznego momentu wejścia Polski do UE bardzo poważną i odważną dyskusję.
Chcę również wyrazić radość, że na tym zamykającym posiedzeniu mogę być razem z wielkim przyjacielem Polski, ze wspaniałym człowiekiem, wybitnym Niemcem i wspaniałym Europejczykiem – Johanesem Rauem. To dodaje splendoru i dla mnie fakt, że tu, w centrum jakże doświadczonej dramatami wojennymi Warszawy, możemy cieszyć się z zupełnie nowego rozdziału w naszej historii wraz prezydentem Niemiec i innymi prezydentami, wybitnymi postaciami tak wielu krajów świata, że z jednej strony jest tak jak powiedział dzisiaj w parlamencie prezydent – Rau: „bez Polski Europa to nie Europa”. Ale dzięki waszej tu obecności naprawdę znowu jesteśmy w wielkiej, europejskiej rodzinie. Za to wszystkim serdeczne dzięki!