Menu rozwijane

06 stycznia 2004
6 stycznia 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w uroczystym spotkaniu Rady Polityki Pieniężnej w związku z zakończeniem kadencji RPP. W spotkaniu udział wzięli m.in.: Marszałek Sejmu Marek Borowski, Marszałek Senatu Longin Pastusiak, Minister Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej Jerzy Hausner, Przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego Marek Safjan, Prezes Najwyższej Izby Kontroli Mirosław Sekuła, Szef Kancelarii Prezydenta RP Jolanta Szymanek-Deresz. Zwracając się do zebranych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.: Pierwsza kadencja Rady Polityki Pieniężnej - dobiegająca właśnie kresu - była rzeczywiście czasem dokonań pionierskich. Cieszę się, że po tym okresie można powiedzieć, iż Rada stała się znaczącą instytucją naszego systemu ustrojowego. Miała istotny wpływ na toczące się w Polsce procesy gospodarcze. Zdobyła sobie wysoki autorytet. To Wy wszyscy, Szanowni Państwo - zasiadający w Radzie wybitni fachowcy - jesteście autorami tego sukcesu, za co chcę podziękować i Wam i Przewodniczącym Rady w tym czasie -Pani Hannie Gronkiewicz-Waltz i Panu Leszkowi Balcerowiczowi. Gdy sześć lat temu, na mocy Konstytucji, została powołana Rada Polityki Pieniężnej NBP, oznaczało to, że Polska dołączyła do grona państw zapewniających całkowitą niezależność banku centralnego. Przyjęliśmy rozwiązanie ustrojowe zaliczane do standardów, jakie obowiązują w najbardziej rozwiniętych krajach świata, zwłaszcza w krajach Unii Europejskiej. Decydując się na taki krok, mówiliśmy jednoznacznie, że chcemy, aby w polskiej gospodarce było jak najmniej polityki - szczególnie tej bieżącej, koniunkturalnej, obliczonej na szybki a niekoniecznie trwały efekt. Przekazując Radzie pieczę nad polskim pieniądzem, podjęliśmy jednak spore ryzyko. Stworzyliśmy przecież nową, niesprawdzoną w naszych warunkach instytucję - i przekazaliśmy jej wielką władzę. A wielka władza to zawsze wielka odpowiedzialność. Dzisiaj widać wyraźnie, że podołaliście, Szanowni Państwo, tej odpowiedzialności i nie zawiedliście Rzeczypospolitej. Kiedy RPP rozpoczynała urzędowanie, inflacja wynosiła 14 proc. Dziś wynosi poniżej 2 proc. Przed sześciu laty, coroczna, znacząca utrata wartości przez złotego w stosunku do euro czy dolara była zjawiskiem normalnym i wręcz powszechnie oczekiwanym. Dziś, jeśli się zdarza, jest przyjmowana ze zdziwieniem. Niezależnie od wszelkich kontrowersji i sporów, trzeba jasno powiedzieć, iż Rada wypełniła najważniejsze zadanie, jakie na samym wstępie przed sobą postawiła - pokonując inflację i przekonując nas wszystkich, że złoty może być naprawdę mocną walutą. Czas, w jakim działała Rada, był czasem trudnych wyborów w polityce gospodarczej. Gdy rozpoczynaliście swoją misję, kończył się okres, w którym sukcesy w ograniczaniu inflacji można było osiągać w stosunkowo bezbolesny sposób. Przed społeczeństwem polskim stanął taki sam dylemat, jak przed społeczeństwami krajów wysoko rozwiniętych: jak wysoką cenę warto zapłacić za inflację zerową? Na to pytanie nie ma jednej, dobrej odpowiedzi. RPP szybko sformułowała swoją opinię w tej sprawie - i odważnie, a co ważne, konsekwentnie szła wytyczoną przez siebie drogą. Lata te również obfitowały w spory i kontrowersje. RPP musiała często bronić swojego stanowiska przed ostrą krytyką, zarówno ze strony rządu, jak i niezależnych analityków gospodarczych. Ale Rada musiała również nauczyć się komunikować z uczestnikami rynku, oceniać sytuację z różnych punktów widzenia, a także szukać rozsądnych kompromisów w tych sprawach, w których kompromis jest potrzebny. Nauczyła się również przekonywać do swoich racji. To wszystko wymagało wysiłku i cierpliwości, które dziś trzeba odpowiednio docenić. Powstanie i działalność RPP było również ważnym testem dla polskiej demokracji i porządku konstytucyjnego. Nie jest przecież żadną tajemnicą, że wokół polityki pieniężnej prowadzonej przez NBP narosły w swoim czasie silne emocje, związane z wysokimi kosztami ekonomicznymi, społecznymi, ograniczeniem inflacji. W ogniu dyskusji padały propozycje zmian prawnych, ograniczających niezależność banku centralnego. Stałem i stoję na stanowisku, że tego uczynić nie wolno i mam nadzieję, że również w przyszłych kadencjach - już nie moich - takie stanowisko obrony żelaznej zasady niezależności banku centralnego oraz niezależności RPP będzie kontynuowane i utrwalone. Cieszę się, że Rada okazała się odporna na te naciski i że możemy dzisiaj powiedzieć, iż Rada przekazuje swoim następcom ważną wartość ustrojową i gospodarczą, którą jest właśnie niezależność poglądów i nie uleganie wpływom i naciskom wyrażanym w sposób często aktywny czy zdecydowany. Dzisiaj chcę jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, w imieniu Polski i Polaków, podziękować wszystkim członkom Rady za trud, poświęcenie i zaangażowanie, za Wasz wkład wiedzy, profesjonalizmu, za wkład w pracę, której efekty są jak w żadnej innej dziedzinie łatwiejsze do ocenienia, bo wyrażane wskaźnikami i stanem polskiego złotego. Ekonomiści twierdzą, że najważniejszą cechą banku centralnego jest wysoka wiarygodność. Jestem przekonany, że prestiż, jakim cieszy się dziś NBP w kraju, w Unii Europejskiej i w świecie globalnych finansów jest również Waszą zasługą. To powód do wielkiej dumy i satysfakcji. Wierzę, że sukcesy Rady Polityki Pieniężnej, odniesione w tej kadencji, będą z powodzeniem kontynuowane przez Waszych następców. Decyzja o tym jaki będzie skład kolejnej RPP jest w rękach posłów, senatorów i Prezydenta. Ufam, że wyznaczyliście takie standardy kwalifikacji, profesjonalizmu i pracy, iż kolejna Rada będzie co najmniej godna Rady pionierskiej i będzie udanie kontynuować Wasze dzieło.