03 maja 2004
3 maja 2004 roku, na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski z Małżonką wziął udział w uroczystej odprawie wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza z okazji Święta Narodowego 3 Maja.
W uroczystości uczestniczyli m.in. Marszałek Senatu - Longin Pastusiak, Prezes Rady Ministrów - Marek Belka, Minister Obrony Narodowej - Jerzy Szmajdziński, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji - Ryszard Kalisz, przedstawiciele parlamentu, rządu, władz samorządowych i wojewódzkich, duchowieństwa, kombatanci, dyplomaci, mieszkańcy Warszawy oraz przebywająca z wizytą w Polsce Minister Obrony Republiki Francuskiej Michéle Alliot-Marie.
Po zaprzysiężeniu i zmianie wart przy GNŻ Prezydent RP wygłosił przemówienie.
Zwracając się do zebranych powiedział:
Chcę powitać w naszym gronie Panią Minister Obrony Francji Michél Alliot-Marie. Jej obecność dziś na Placu jest dowodem naszej przyjaźni, szacunku jakim się darzymy i długich, historycznych więzi
Ogarniamy dziś myślą dwie wielkie daty polskiej historii. Maj 1791 roku i maj roku 2004. Tak różne, a tak wiele mające ze sobą wspólnego. Jest jakiś duchowy most, który łączy te dziejowe chwile.
Konstytucja Trzeciego Maja była świadectwem, że naród znalazł w sobie wolę i siłę, by w zgodnym wysiłku udoskonalić Rzeczpospolitą, by zapewnić Ojczyźnie należne miejsce w gronie europejskich narodów. Ponad dwieście lat temu, patrioci zebrani na Sejmie Wielkim z dumą obwieszczali: „Chcąc korzystać z pory, w jakiej się Europa znajduje i z tej chwili, która nas samym sobie wróciła (...), ceniąc drożej nad życie (...) niepodległość zewnętrzną i wolność wewnętrzną narodu, (...) niniejszą konstytucję uchwalamy”. Dzisiaj, choć w zupełnie innych okolicznościach, możemy niemal powtórzyć tamte słowa.
Dokonaliśmy historycznego dzieła – wprowadziliśmy Polskę do Unii Europejskiej! Jesteśmy współtwórcami epoki otwartości i zjednoczenia. Polacy dobrze wykorzystali owoce wolności i niepodległości, owej „chwili, która nas samym sobie wróciła”. Wspólne dążenie, jednoczące nas ponad podziałami, doprowadziło nasz kraj do celu. Oto jesteśmy na powrót w europejskim domu!
W tej wiekopomnej chwili kłaniamy się naszym rodzicom. Pokoleniom, które tak wiele wycierpiały w ostatnim stuleciu, przeszły przez piekło wojen, obozów i zsyłek, doświadczyły ponurych czasów totalitaryzmu. Którym nie dane było doczekać dzisiejszej, wolnej i bezpiecznej Polski. Im wszystkim, tu przy Grobie Nieznanego Żołnierza, w Warszawie mówimy: wypełniamy Waszą wolę, spełniamy Wasze marzenia; prowadzimy Ojczyznę ku jasnej i dobrej przyszłości!
W naszych dziejach zamykają się – wierzymy, że na zawsze – karty tragiczne. Dużo, zbyt dużo, było w polskiej historii „straconych pokoleń”. Uwalniamy się od fatum gorzkich „moralnych zwycięstw”. Teraz odnieśliśmy sukces jednoznaczny i rzeczywisty!
Panie i Panowie!
Ostatnie piętnaście lat to jeden z lepszych okresów w narodowej historii. Polska stanęła na nogi, unowocześniła się i wypiękniała. Optymistyczne wieści napływają z polskiej gospodarki. Rośnie produkcja, nasze towary mają powodzenie w Europie, powiększa się także popyt krajowy. Trzeba ten płomień podsycać, wzmacniać.
Musimy też zadbać, aby z tych przemian mogli skorzystać wszyscy. Żeby uwierzyć w sukces, trzeba go poczuć. A przecież niedostatek, brak pracy, lęk o jutro – wciąż jeszcze obecne są w wielu polskich domach. Nie możemy się na to godzić, traktować tego jako „naturalną” cenę transformacji. Każdy z nas musi czuć się odpowiedzialny za to, aby satysfakcja i nadzieja była w Polsce dobrem powszechnym.
Teraz, gdy tak obiecująco rozgrzewa się polska gospodarka, trzeba „schłodzić” nieco polską politykę. Uzyskać w niej więcej stabilności i przewidywalności. Polityczny bałagan czy decyzyjna niemoc mogłyby odebrać nam szanse na poprawę losu; na zdrową gospodarkę, sprawne państwo, zamożne społeczeństwo. Dlatego wiele nadziei wiążemy z rządem premiera Marka Belki. To zespół ludzi doświadczonych i fachowych, który ma klarowny program. Pragnących pracować, a nie kandydować, służyć państwu i obywatelom a nie politycznym grom. Wierzę, że nowa Rada Ministrów zdobędzie społeczne zaufanie i niezbędne poparcie w Sejmie.
Szanowni Państwo!
Wraz z wstąpieniem do europejskiej wspólnoty, członkostwem w NATO, zbudowaniem dobrych relacji z sąsiadami i współpracy w regionie – spełnione zostały główne cele, jakie stawiała sobie polska polityka zagraniczna po odzyskaniu niepodległości. To, co ambitnie zamierzyliśmy, udało się osiągnąć. To świadczy o skuteczności polskiej polityki. Dobrze rozpoznaliśmy współczesne wyzwania i umiejętnie wykorzystaliśmy nasze szanse.
Ludzie, zwłaszcza młodzi, zadają dziś naturalne pytanie: co dalej więc, jaki jest nasz następny cel?
Odpowiadam: linia mety, którą osiągnęliśmy staje się równocześnie punktem startu do kolejnego etapu. Silna Polska w coraz bardziej zjednoczonej, silnej, solidarnej Europie – oto nowe zadanie, nowy horyzont naszych działań.
Od europejskiej wspólnoty otrzymamy wsparcie, ale podstawy polskiego losu musimy wykuwać sami. Właśnie przed młodym pokoleniem pojawiają się wielkie zadania i otwierają wspaniałe szanse.
To Wy, młodzi przyjaciele dysponujecie takim kapitałem możliwości, jakiego nie miała dotąd żadna z polskich generacji. Otwarte granice, dostęp do Internetu, możność studiowania i znalezienia pracy w innych krajach, pole do rozwijania własnych inicjatyw i nawiązywania nowych kontaktów, wolność polityczna i osobista – wszystko to powinno rozpalać Waszą wyobraźnię, Wasze ambicje, mobilizować do działania. Liczymy na Was, na młode pokolenie Polek i Polaków, liczymy na Was tu w Polsce, ale wiedzcie również, że liczy na Was Europa! Zjednoczona Europa!
Panie i Panowie! Rodacy!
Już w przyszłym miesiącu będziemy wybierali naszych przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego. Proszę, nie zlekceważmy tego głosowania. Wybierzemy przecież ludzi, którzy reprezentować będą Polskę i zabiegać o nasze interesy; którzy budować również będą siłę wspólnoty. Chodzi o wielką sprawę – o przyszłość naszego kraju i całej Unii. Proszę wybierzmy więc najlepszych – tych, którzy wykazali się w tworzeniu i budowaniu; tych, którzy, nawet nie zgadzając się ze sobą, potrafią prowadzić dialog i nie tracić z oczu najważniejszych celów. Odpowiedzialny udział w tych wyborach to będzie pierwszy, bardzo ważny test naszej obywatelskiej, naszej europejskiej dojrzałości.
Z Konstytucji Trzeciego Maja płynie krzepiące przesłanie – Polacy zawsze odnajdywali w sobie siłę odrodzenia i mądrość tworzenia. Dziś naszą polskość musimy kształtować tak, aby mądrze, godnie i nowocześnie być sobą pośród europejskiej i ludzkiej rodziny. Jestem pewien, że potrafimy sprostać temu wyzwaniu, że potrafimy w silnej, solidarnej Europie zapewnić dobrą przyszłość silnej, rozwijającej się Polski.
Po wygłoszeniu przemówienia Prezydent RP, w imieniu Narodu Polskiego, złożył wieniec przed Grobem Nieznanego Żołnierza.
Uroczystość na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego zakończyła defilada wojskowa.