30 kwietnia 2004
30 kwietnia 2004 roku, na Placu Piłsudskiego, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski z Małżonką wziął udział w uroczystości z okazji przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.
W uroczystości uczestniczyli m.in. Marszałek Sejmu - Józef Oleksy, Marszałek Senatu – Longin Pastusiak, Prezes Rady Ministrów - Leszek Miller, Prymas Polski – ks. kardynał Józef Glemp, Tadeusz Mazowiecki, przedstawiciele polskiego parlamentu, korpusu dyplomatycznego, mieszkańcy Warszawy.
Przed uroczystym wciągnięciem flagi na Placu Piłsudskiego Prezydent RP wygłosił przemówienie.
Zwracając się do uczestników uroczystości powiedział:
Panowie marszałkowie, panie premierze, eminencjo księże prymasie, ekscelencje, a przede wszystkim drodzy rodacy, mieszkańcy Warszawy!
Spotykamy się dzisiaj w narodowym sanktuarium, przy Grobie Nieznanego Żołnierza, w miejscu, gdzie spoczywają prochy naszych bohaterów. Przywiódł nas tu szacunek dla historii i wielka radość, że tak pięknie wzbogacamy dzieło naszych ojców. Mówimy to tym, którzy tej wielkiej, historycznej chwili nie doczekali, tym których symbolizuje ten Grób i naszym najbliższym, którym też chcemy powiedzieć: dokonaliśmy wielkiego dzieła. Naszym ojcom, naszym matkom, naszym dziadom, wszystkim, którzy swoimi wielkimi wysiłkami poprzedzali nas na tej, jakże ważnej, drodze.
Za kilka minut Polska będzie w Unii Europejskiej. Czekaliśmy na ten dzień. Zapracowaliśmy na tę dziejową chwilę. Pogratulujmy sobie - przywróconej własnymi rękami - niepodległości i suwerenności Rzeczypospolitej: fundamentu naszej drogi ku Europie. Pogratulujmy sobie demokracji, za którą opowiedzieliśmy się w sposób jednoznaczny, i zbiorowej zgody na rządy prawa, jako podstawy bytu naszego państwa.
To były decyzje-wyzwania. Nie zawsze jasno uświadamialiśmy sobie ich konsekwencje. Nie wszystkie sprawy z nimi związane przeprowadziliśmy bezbłędnie i raz na zawsze. Na pewno ciągle czeka nas jeszcze dużo pracy. Ale jednak dokonaliśmy tak wiele, że ten egzamin z europejskości, do którego stanęliśmy z własnej, nieprzymuszonej woli - zdaliśmy! I dziś jesteśmy już razem. Razem ze zjednoczoną Europą - symbolem wolności i demokracji, tolerancji i praworządności z Europą partnerstwa i współpracy.
Panie i Panowie!
Tej nocy czujemy szczególną więź z pokoleniami naszych przodków. Niczym w zwierciadle przegląda się w tym wydarzeniu tysiąc lat państwowości i kultury. W europejskiej wspólnocie uczestniczymy przecież od Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Zjednoczenie kontynentu czerpie także z polskich lekcji i doświadczeń. Zjazd Gnieźnieński, Unia Polsko-Litewska, tradycja polskiej tolerancji, myśl Konstytucji 3 Maja, idea walki "za wolność waszą i naszą", bogactwo kultury, która rozwijała się mimo braku państwowości, przebudzenie obywatelskie za sprawą "Solidarności" - to nasz, to polski wkład w europejski etos.
Przez wiele lat nie mogliśmy w pełni i na równych prawach uczestniczyć w europejskich strukturach. Teraz dokonuje się to, o czym marzyły i do czego dążyły pokolenia Polaków.
W tym wyjątkowym momencie wypowiedzmy słowa szacunku i wdzięczności tym, którzy uczynili dla Polski, dla Polaków, dla Europy tak wiele. Dziękujemy Papieżowi Janowi Pawłowi II. Pamiętamy słowa Jego Świątobliwości wypowiedziane podczas pielgrzymki do ojczystego kraju w 1999 roku: "(...) Integracja Polski z Unią Europejską jest od samego początku wspierana przez Stolicę Apostolską".
Jako prezydent Rzeczypospolitej pragnę podziękować moim rodakom za pracę, która zmieniła Polskę, która przygotowała państwo i gospodarkę do akcesji. Dziękuję za swoiste "pospolite ruszenie" w dniach akcesyjnego referendum.
Podziękowania należą się mojemu poprzednikowi na prezydenckim urzędzie Lechowi Wałęsie, należą się Sejmowi, Senatowi i rządom Trzeciej Rzeczypospolitej, premierom - począwszy od Tadeusza Mazowieckiego po Leszka Millera - ministrom spraw zagranicznych, negocjatorom i polskiej służbie dyplomatycznej, wytrwale pracującej na rzecz dobrych kompromisów. Chcę podkreślić również zasługi dla integracji, jakie poniosły organizacje pozarządowe. Udało nam się i wierzę, że również dzisiaj, tej nocy, na tym Placu, niezależnie od tego, co słyszymy, uda nam się pokonać partyjne podziały i działać zgodnie. Europa potrzebuje Polski zgodnej, Polski mądrej i Polski odpowiedzialnej.
Jestem przekonany i wierzę, że potrafimy obudzić w sobie tego dobrego, europejskiego ducha, także i w innych, ważnych dla Polski sprawach.
Chcę skierować tu, tej nocy wyrazy wdzięczności do przyjaciół w krajach dotychczasowej Unii Europejskiej, w instytucjach europejskich - do wszystkich tych, którzy dostrzegli dziejowy wymiar tego rozszerzenia, którzy wykazali się odwagą i wyobraźnią, którzy wznieśli się ponad egoizmy i stereotypy. Dziękujemy za to zaufanie, dziękujemy za wasze poparcie, jestem szczęśliwy, że jesteście tu, na Placu, wraz z nami.
I proszę, abyśmy już także w gronie 25 państw pamiętali, że drzwi do Unii Europejskiej muszą pozostać otwarte, że zapraszamy do niech tych wszystkich, którzy z Unia Europejską, z integracją europejską wiążą swoje ambicje, nadzieje i marzenia. Pozdrawiamy te kraje, które tak bardzo liczą na Polskę na swojej drodze. Pozdrawiamy naszych sąsiadów z Ukrainy, pozdrawiamy naszych sąsiadów na Bałkanach, pozdrawiamy tych wszystkich, którzy wiążą swoją przyszłość z Unia Europejską.
Panie i panowie!
Tworzymy historię. Apeluję więc do wszystkich tu zgromadzonych, a jednocześnie za pośrednictwem mediów do tych, którzy uczestniczą w uroczystościach w Poznaniu i we Wrocławiu, na Helu i w Ciechocinku, w Krakowie i w Lublinie. Apeluję do wszystkich Polaków: działajmy dalej razem, zostawmy po sobie kolejne, dobre ślady.
Nasze członkostwo w Unii otwiera ogromne możliwości - dla nas, naszych dzieci, wnuków i przyszłych pokoleń. Ale od nas zależy, jak tę szansę wykorzystamy. Czy damy Polsce dobry czas. Stajemy się obywatelami Unii, przyjmujemy współodpowiedzialność za losy zjednoczonej Europy. Tej odpowiedzialności z Polski nikt nie zdejmie i nie zdejmuje. Budujmy silną Polskę - kraj rosnącej gospodarki, wrażliwości społecznej i budujmy silną, solidarną Europę.
Oto dzisiaj okazuje się, że potrafimy osiągnąć nawet najbardziej ambitne cele. Oto dzisiaj marzenia stają się rzeczywistością. Oto dzisiaj Polska wraca do europejskiej rodziny. Polki, Polacy, Europejczycy - witajcie we wspólnej Europie.
O północy, przy hymnie Unii Europejskiej „Oda do radości” dokonano uroczystego wciągnięcia flagi na maszt.
Uroczystość na Placu Piłsudskiego zakończył pokaz sztucznych ogni i recital fortepianowy w wykonaniu Roberta Blechacza.