Menu rozwijane

14 maja 2004
14 maja 2004 roku, w Pałacu Prezydenckim, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski, na podstawie artykułu 162 ust. 3, w związku z artykułem 162 ust. 2 punkt 1 Konstytucji RP, postanowieniem z 14 maja 2004 roku, przyjął dymisję Rady Ministrów złożoną przez Prezesa Rady Ministrów Marka Belkę i powierzył jej dalsze sprawowanie obowiązków do czasu powołania nowej Rady Ministrów. Akty odwołania i powierzenia obowiązków do czasu powołania nowej Rady Ministrów przyjęli z rąk Prezydenta RP: - Marek Belka – Prezes Rady Ministrów, Przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej, - Jerzy Hausner – Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Gospodarki i Pracy - Izabela Jaruga-Nowacka – Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Członek Rady Ministrów, - Włodzimierz Cimoszewicz – Minister Spraw Zagranicznych - Sławomir Cytrycki – Minister Członek Rady Ministrów - Waldemar Dąbrowski – Minister Kultury - Ryszard Kalisz – Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji - Michał Kleiber – Minister Nauki i Informatyzacji - Wojciech Olejniczak – Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi - Krzysztof Opawski – Minister Infrastruktury - Krzysztof Pater – Minister Polityki Społecznej - Andrzej Raczko – Minister Finansów - Wojciech Rudnicki – Minister Zdrowia - Marek Sadowski – Minister Sprawiedliwości - Mirosław Sawicki – Minister Edukacji Narodowej i Sportu - Jacek Socha – Minister Skarbu Państwa - Jerzy Swatoń – Minister Środowiska - Jerzy Szmajdziński – Minister Obrony Narodowej. Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m. in. To jest pierwszy wypadek, kiedy zgodnie z Konstytucją, którą przyjęliśmy w 1997 roku, odbywamy tę właśnie procedurę. Powołany rząd nie uzyskał wotum zaufania, a więc zgodnie z przepisami Konstytucji podał się do dymisji i będzie pełnił swoje obowiązki do utworzenia rządu zgodnie z obowiązującymi procedurami. Podkreślam i jest to bardzo ważna informacja dla opinii publicznej, ale także dla Pani i Panów Ministrów – ten rząd kontynuuje swoją pracę i bardzo bym prosił, żeby pełnić te obowiązki w sposób należyty, nie zwalniać tempa, podejmować właściwe decyzje oraz nie podlegać atmosferze, która niewątpliwie po długim dniu spędzonym dzisiaj w Sejmie nie musi być najlepsza i najbardziej optymistyczna. Ten rząd działa, Polska ma rząd i Polska z tym rządem wiąże swoje nadzieje. Nie wiem, jak przebiegnie kolejna faza tworzenia rządu, teraz przez siły sejmowe, które mają 14 dni, aby zaproponować rząd, który uzyska wotum zaufania i który będzie zaprzysiężony w tej Sali. Nie chcę niczego przesądzać, ale chcę powiedzieć, że gdyby te wysiłki w ciągu 14 dni nie powiodły się, to – Panie Premierze, Pani i Panowie – ja chcę, żeby ten rząd działał dalej i chciałbym ponownie wręczyć nominacje temu gronu. Mówię to szczególnie wobec moich rodaków, aby wreszcie w Polsce było trochę jasności, abyśmy wiedzieli, że ta gra ma swój sens, a nie jest wyłącznie grą. Kieruję się interesem państwa, troską o stabilność polskiej nawy państwowej, polskiej gospodarki, troską o naszą silną pozycję w Unii Europejskiej. Dlatego chciałbym przekazać ten sygnał zarówno moim rodakom, jak i wszystkim naszym partnerom w świecie – ten rząd działa i jeżeli będzie taka możliwość, to ten rząd będzie działał dalej, zgodnie z zarysowanym dzisiaj w expose programem przez premiera Marka Belkę. Ten program jest rzeczowy, jest potrzebny i wymaga wsparcia i zrozumienia. Z mojej strony to wsparcie i zrozumienie jest w tej chwili gwarantowane. Chciałbym również jasno powiedzieć, że w pełni będę respektował wszelkie reguły, jakie wynikają z przepisów konstytucyjnych, ale apeluję raz jeszcze do partii politycznych, do parlamentarzystów, aby szukając różnych rozwiązań kierowali się interesem państwa, interesem społeczeństwa, tymi wartościami, które budują, a nie rujnują naszą ojczyznę. Dzisiejsza debata miała różne wątki i miała różne głosy. Gotów jestem przyłączyć się do nawet najbardziej krytycznych głosów, ale uczciwych – wypływających właśnie z troski o Polskę. Ale zdecydowanie odrzucam te głosy, które są pełne nienawiści, służą wyłącznie własnym, partykularnym, grupowym, partyjniackim interesom, które są po prostu nie do zaakceptowania. I wierzę, że moi rodacy z taką samą niechęcią słuchali tego rodzaju wypowiedzi, które dzisiaj również były obecne w debacie parlamentarnej. Wręczone dymisje oznaczają tyle, iż macie obowiązek pełnić swoje funkcje dalej, do następnych wydarzeń, które będą miały miejsce. Jestem przekonany, że uczynicie to jak do tej pory – z wielką odpowiedzialnością, z troską o sprawy państwa. Natomiast złamałem nieco zasadę i zwyczaj, jaki tu panował, mianowicie nie wręczam Wam pożegnalnych piór, ponieważ jestem głęboko przekonany – to jest jakaś intuicja, wiara – że spotkamy się ponownie, że będę miał okazję wręczać Państwu nominacje raz jeszcze i w związku z tym nie mogę rujnować ani budżetu własnej Kancelarii, ani budżetu państwa na takie symboliczne prezenty. Rozumiem, że z przyjemnością mi to wybaczycie. Raz jeszcze chciałbym podkreślić – za fakt, iż podjęliście się tego wysiłku jestem wdzięczny Panu Premierowi, Pani Wicepremier, Panu Wicepremierowi, Panom Ministrom, to nie była łatwa decyzja, żeby spróbować, żeby podjąć się tej odpowiedzialności. Za to jestem Wam wdzięczny. Raz jeszcze powiadam, że ci, którzy krytykują ten rząd i mówią, że nie jest to najlepszy rząd, jaki mógłby być, mógłbym zaakceptować te głosy, gdyby przez ostatnie tygodnie nie przeszkadzali tak bardzo w stworzeniu zarówno tego rządu jak i poparcia dla tego rządu. Ale ponieważ polityk musi mieć pamięć, ale nie może być pamiętliwy, więc puszczam to gdzieś poza siebie i wierzę, że na kolejnym etapie będziemy mogli porozumieć się i znaleźć takie poparcie dla rządu prof. Marka Belki, że będzie mógł działać, zgodnie z zarysowanym programem, dla pożytku Rzeczypospolitej, dla umocnienia prestiżu Polski w Europie i w świecie, dla nas wszystkich. Panie profesorze, drogi Marku – tego z całego serca życzę, dziękuję za dzisiejsze wypowiedzi, dziękuję za dzielność, którą Pan podjął w tej misji. Do zobaczenia! Chciałbym, Żeby to było przesłanie tego wieczoru – z tym rządem mówię „do zobaczenia”.