02 maja 2004
2 maja 2004 roku w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski powołał Prezesa Rady Ministrów i na jego wniosek - członków Rady Ministrów oraz odebrał przysięgę od członków nowo powołanej Rady Ministrów.
Na podstawie art. 154 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Prezydent RP postanowieniem z dnia 2 maja 2004 roku powołał Marka Belkę na urząd Prezesa Rady Ministrów. Na podstawie art. 154 ust 1 w związku z art. 147 ust 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Prezydent RP postanowieniem z dnia 2 maja 2004 roku powołał Marka Belkę na urząd Przewodniczącego Komitetu Integracji Europejskiej.
Na podstawie art. 154 ust 1 w związku z art. 147 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej postanowieniem Prezydenta RP z dnia 2 maja 2004 roku w skład Rady Ministrów powołani zostali:
- Jerzy Hausner – na urzędy Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Gospodarki i Pracy
- Izabela Jaruga-Nowacka – na urzędy Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Członka Rady Ministrów,
- Włodzimierz Cimoszewicz – na urząd Ministra Spraw Zagranicznych
- Sławomir Cytrycki – na urząd Ministra Członka Rady Ministrów
- Waldemar Dąbrowski – na urząd Ministra Kultury
- Ryszard Kalisz – na urząd Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji
- Michał Kleiber – na urząd Ministra Nauki i Informatyzacji
- Wojciech Olejniczak – na urząd Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi
- Krzysztof Opawski – na urząd Ministra Infrastruktury
- Krzysztof Pater – na urząd Ministra Polityki Społecznej
- Andrzej Raczko – na urząd Ministra Finansów
- Wojciech Rudnicki – na urząd Ministra Zdrowia
- Marek Sadowski – na urząd Ministra Sprawiedliwości
- Mirosław Sawicki – na urząd Ministra Edukacji Narodowej i Sportu
- Jacek Socha – na urząd Ministra Skarbu Państwa
- Jerzy Swatoń – na urząd Ministra Środowiska
- Jerzy Szmajdziński – na urząd Ministra Obrony Narodowej.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m. in.:
Gratuluję! Przyjmujecie na siebie ważne rządowe obowiązki w szczególnej dla Polski chwili. Oto przed nami jest kolejny rząd II Rzeczypospolitej, ale pierwszy rząd Rzeczypospolitej obecnej w Unii Europejskiej. Jesteście więc zobowiązani do tego, by ten pierwszy etap obecności w rodzinie europejskiej był jak najbardziej udany i to chciałbym określić jako zadanie najważniejsze, najbardziej pilne i konieczne, abyśmy skorzystali z wielkich szans, jakie się przed Polską otwierają, szans, które są dużo większe od problemów, obaw. Unia Europejska powinna bowiem Polsce gwarantować i pokój, i bezpieczeństwo, ale przede wszystkim rozwój i to rozwój, który będzie odczuwany przez miliony naszych rodaków w ich codziennym życiu – na wsi, w małym miasteczku, w ich własnych rodzinach.
Obejmujecie Państwo swoje urzędu w momencie, kiedy z jednej strony mamy wyraźne znaki wzrostu gospodarczego, a jednocześnie wielką społeczną frustrację wynikającą z faktu, że ten wzrost gospodarczy nie przekłada się na codzienne życie Polaków, że za dużo jest bezrobocia, za dużo jest beznadziejności, za dużo jest biedy, za dużo jest pytań – jak będzie wyglądała nasza przyszłość w ciągu najbliższych tygodni i miesięcy. Dlatego jestem przekonany, że rząd kierowany przez prof. Belkę potrafi zaproponować nam taki program, który odpowie nam na zasadnicze pytanie: jak pogodzić wzrost gospodarczy i konkurencyjność polskiej gospodarki z niezbędną wrażliwością na te dolegliwości społeczne, które odczuwamy. Wierzę, że to jest do pogodzenia, choć wiem, że nie jest to łatwe i wierzę, że ten rząd zaproponuje taką właśnie politykę, w której będą się liczyły zarówno makroekonomia, jak i mikroekonomia, jak i życie ludzi, tych właśnie gdzieś w niewielkich miejscowościach naszej ojczyzny.
Wierzę również, że ten rząd przełamie opinię, jaka dziś panuje nie tylko o rządach czy o politykach, ale o całym życiu publicznym w Polsce, że jest to niekonsekwentne, często zakłamane, że nie potrafimy realizować tych programów, do których się zobowiązaliśmy, że jesteśmy zbyt podatni na wpływy, na lobbing, który stał się tak modnym słowem ostatnio, że w polityce nie ma zasad. Chciałbym bardzo życzyć Panu Premierowi Belce i Wam, Panie i Panowie, aby ten rząd przywrócił zaufanie w polityków i politykę, w etykę, która jest także konieczna w działalności rządu, w działalności administracji, w działalności nas wszystkich, aby „tak” znaczyło „tak, aby „nie” było prawdziwym „nie” i niezgodą na pewne projekty. Ale przede wszystkim – żeby była uczciwość, przejrzystość, abyśmy mogli ufać, iż wszystko to, co czynicie, czynicie zgodnie z tą deklaracją, ze ślubowaniem, które tutaj słyszeliśmy. Wierzę, że Polska może mieć takie rządy i wierzę, że należycie do takich ludzi, którzy tak rozumieją swoją misję publiczną, swoje obowiązki społeczne, swoją obecność w polityce.
Chciałbym również życzyć temu rządowi, aby we wszystkich dziedzinach, którymi się zajmujecie, pokazać konsekwencję, pokazać, że to, co czynimy służy Polsce, przyszłości naszego narodu i służy naszemu społeczeństwu, naszym rodakom, żebyśmy potrafili komunikować się ze społeczeństwem, nie tylko z wyborcami, ale właśnie ze społeczeństwem – w sposób bardzo jasny, czytelny, oparty na zasadzie szacunku. Jeżeli będziemy szanowali naszych rodaków, wierzę, że również możemy liczyć na szacunek z ich strony wobec trudnych wysiłków, jakie podejmuje ten rząd, w takim właśnie momencie historii.
Zwracam się również do sił politycznych, do tych, którzy popierają ten rząd już w tej chwili – do SLD, do UP, do innych ugrupowań parlamentarnych, aby pomóc temu rządowi uzyskać zaufanie w ciągu najbliższych 14 dni jak mówi o tym Konstytucja. Polsce bowiem potrzebna jest stabilność, Polsce potrzebny jest rząd fachowy, a niewątpliwie walor fachowości jest tutaj właśnie przed nami, Polsce potrzeba programu, który będzie realizowany w tym jak mówiłem bardzo istotnym momencie naszej historii i Polsce potrzeba również planu politycznego, który powinien zostać wspólnie, przy udziale wszystkich sił politycznych, które zasiadają w parlamencie, uzgodniony. W moim przekonaniu ten rząd jest nam wszystkim niezbędny. Ten rząd musi zamknąć etap niepewności, tymczasowości na rzecz rządu, który rozumie swoje zadanie i chociaż dysponuje mandatem ograniczonym w czasie, to uczyni wszystko, aby z zaangażowaniem, nie bacząc na czas, nie bacząc na wydatek energii, nie bacząc na wszystkie trudności, te zadania, które są prze nami, wypełnić. Dlatego wierzę, że również w środowiskach, które dzisiaj do tego rządu odnoszą się niechętnie czy ze sceptycyzmem, uzyskamy poparcie i udzielone będzie zaufanie w ciągu najbliższych 14 dni. Polska potrzebuje stabilnego, fachowego rządu. Polska dzisiaj już ma ten fachowy rząd, zaprzysiężony, który niezwłocznie podejmie pracę, który niezwłocznie udaje się do swoich urzędów, aby rozpocząć działania. Ale żeby ten rząd fachowy, ten rząd, który składa się ze specjalistów, z ludzi, którzy znają swoje dziedziny bardzo dobrze, ludzi o wielkiej wrażliwości społecznej, o bardzo wysokich walorach moralnych, był stabilny, to zależy od decyzji parlamentu i proszę wszystkich od lewicy do prawicy, aby zastanowić się nad poparciem dla rządu Marka Belki, bo ono jest nie tylko temu rządowi, ale nam, Polsce, Polakom i naszym planom we wspólnej Europie, bardzo potrzebne.
Panie Premierze – życzę powodzenia! Wiem, że podjął się Pan zadania nadzwyczaj trudnego, ale za to dodatkowo jeszcze Pana cenię. Miałem okazję do współpracy przez wiele lat, miałem okazję obserwowania Pańskich działań w różnych rolach. Wiem, że Marek Belka jest człowiekiem służby publicznej, jest patriotą, który woli o tym nie mówić, ale czynić, udowadniać. Pani profesorze, serdecznie dziękuję, że podjął się Pan tej misji. Choć wiem, jak ona jest trudna i niepewna, to jestem przekonany, że się powiedzie i że zasłuży Pan na podziękowania Polek i Polaków. Chcę podziękować wicepremierom – Pani Jarudze-Nowackiej, Panu Hausnerowi, Ministrom, że przyjęliście te nominacje, że podjęliście się bardzo trudnego dzieła, właśnie dlatego, że jesteście ludźmi wielkiej polskiej sprawy.
Zapewniam o moim poparciu, zapewniam o poparciu tu obecnych Marszałków Sejmu i Senatu, ważnych ludzi polskiej polityki, bo przecież, jak mówiłem 2 godziny temu, jesteśmy częścią tej historii, jesteśmy jakąś drobiną, która ma swoje obowiązki w tym czasie, ale wszystkim nam powinno chodzić o to, aby pozostawały po nas jak najbardziej trwałe ślady, aby Polska mogła się rozwijać, aby była bezpieczna, aby ludzie poczuli nadzieję, że coś się zmienia na lepsze, że można zaufać politykom, polityce, że można być z rządem, który nie tylko ma dobre wiadomości, ale który konsekwentnie potrafi nawet najtrudniejsze programy wprowadzać w życie.
Dziękuję za to, że zdecydowaliście się podjąć ten wysiłek i to ryzyko. Jestem przekonany, że dobrze to służy Polsce.
Premier Marek Belka stwierdził m. in.:
Naszą misję rozpoczynamy w momencie szczególnym. Od wczoraj Polska jest członkiem UE. To punkt zwrotny polskich dziejów i nadzieja na przyspieszenie postępu technicznego. Powodem do naszego optymizmu są także widoczne oznaki ożywienia gospodarczego.
Równocześnie utrzymaniu wysokiego tempa rozwoju gospodarczego musi towarzyszyć społeczne przekonanie, że przynosi on ludziom szansę na godne aktywne życie, na wydźwignięcie się z biedy i niedostatku. Drogą do tego jest ograniczenie bezrobocia. Tej klęski klęsk, źródła wielu ludzkich nieszczęść. To będzie pierwsze, główne zadanie naszego rządu.
Rząd przystępuje do pracy od razu, jeszcze dziś. zewsząd słyszymy głosy, żeby poprawić styl rządzenia, wykorzenić korupcję. Z tym wszystkim się zgadzamy. Nasze credo brzmi: wymierność celów i przejrzystość procedur. Zajmiemy się oczywiście gospodarką dbając o wzmocnienie wszystkich pozytywnych tendencji. Jestem pewien, że gospodarka będzie się rozwijać, jeśli tylko nie zagrozi jej niestabilność polityczna w kraju (...).
Nie odstąpimy od naprawy finansów publicznych. Jednocześnie znajdziemy sposób, by ludzie odczuli efekty wzrostu gospodarczego. Skoncentrujemy się na problemach ludzi, znajdujących się w sytuacji najtrudniejszej: bezrobotnych, dzieci i młodzieży z rodzin o niskich dochodach, emerytów tak zwanego starego portfela. Polakom należy się poczucie bezpieczeństwa, także poczucie bezpieczeństwa socjalnego.
Nie mam wątpliwości, że probierzem skuteczności funkcjonowania rządu będzie sytuacja służby zdrowia. Będzie to prawdziwy wyścig z czasem. Raz już przecież poprawiono sytuację, by w efekcie ją pogorszyć. Drugi raz nie stać nas na taki błąd.
W kwestiach polityki europejskiej szczególnej uwagi wymaga końcówka negocjacji, dotyczących konstytucji europejskiej i w niemniejszym stopniu pomyślne wypełnienie misji w Iraku. Obie te kwestie muszą być rozstrzygnięte zgodnie z polskim interesem narodowym.
Zdaję sobie sprawę, jak wiele dziś w nastrojach społecznych niepewności, jak mało wiary w zdolności polityków nadawania sprawom publicznym pomyślnego biegu. Rząd nie ma wiele czasu, w najlepszym razie rok. I tyle go potrzebuję. Rada Ministrów określi w ciągu najbliższych kilkunastu dni listę zadań, które chcę rozstrzygnąć, oraz tych, które chcę zainicjować. Nade wszystko chcemy kierować się w naszej pracy zasadą, że to państwo służy ludziom, a nie ludzie państwu (...).
To będzie rząd stroniący od politykowania. To będzie rząd ludzi solidnie pracujących.