Menu rozwijane

08 marca 2004
8 marca 2004 roku, w drugim dniu wizyty oficjalnej w Republice Malty, Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski spotkał się z premierem Republiki Malty Edwardem Fenechem Adamim i przewodniczył wraz z premierem Malty rozmowom plenarnym obu delegacji. Po rozmowach plenarnych Prezydent RP i Premier RM wzięli udział w konferencji prasowej. Zwracając się do zebranych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.: Chcę powiedzieć, że ta wizyta była bardzo udana. Jestem pod wrażeniem Malty i osiągnięć tego kraju, a jednocześnie wizyta ta jest okazją żeby rozmawiać o naszych kontaktach, które mogą rozwijać się jeszcze bardziej politycznie, gospodarczo oraz w takich dziedzinach jak turystyka, współpraca na niwie zdrowia, czy wspólna walka z zorganizowaną przestępczością. Cieszymy się, że nasza współpraca tak dobrze wygląda i że moja wizyta przyczyni się do tego, że coraz więcej turystów będzie odwiedzało Maltę. W zeszłym roku - jak byłem informowany - było ich 17 tysięcy. Myślę, że ta wyspa jest tak gościnna, że przyjmie z radością jeszcze więcej moich rodaków. Wiele uwagi poświeciliśmy Unii Europejskiej. Stanowiska Polski i Malty, w wielu kwestiach są identyczne. Przedstawiłem naszą pozycję dotyczącą konferencji międzyrządowej oraz prac nad Traktatem Konstytucyjnym. Podkreśliłem, że Polska chce, aby wszystkie te sprawy zakończyły się sukcesem, ale wymagana jest poważna rozmowa i poszukiwanie rozsądnego kompromisu, który pozwoliłby nam zakończyć z sukcesem te kwestie, które są jeszcze dyskutowane. Rozmawialiśmy również o działaniach Malty, tu w basenie Morza Śródziemnego oraz o polskiej roli dotyczącej wymiaru wschodniego działania UE. Chcę powiedzieć, że Polska z wielkim szacunkiem patrzy na aktywność polityczną, dyplomatyczną, gospodarczą Malty, i tu w rejonie Morza Śródziemnego i wśród świata arabskiego i na Bliskim Wschodzie. Chcielibyśmy korzystać z tej wiedzy i z tych kontaktów, które mają Maltańczycy. Jednocześnie jesteśmy gotowi służyć naszym doświadczeniem, naszą wiedzą w tych sprawach, w których czujemy się dobrze zorientowani - mówię tu przede wszystkim o sprawach Europy Środkowej i Wschodniej. Chcę jeszcze raz podziękować za gościnność i za wspaniałą oprawę tej wizyty. Prezydent RP spotkał się także z liderem opozycji Maltańskiej Partii Pracy Alfredem Santem oraz odwiedził cmentarz, na którym pochowani są polscy żołnierze polegli podczas II Wojny Światowej. W godzinach popołudniowych Prezydent spotkał się ze studentami Uniwersytetu w La Valetta. Poniżej przekazujemy tekst wykładu Prezydenta RP na Uniwersytecie w La Valetta nt. „Cel rozszerzenia UE z polskiej perspektywy” Magnificencjo Rektorze, Szanowni Państwo! Z radością i satysfakcją goszczę w murach tego uniwersytetu, przez które przemawiają wieki nie tylko maltańskiej, ale i europejskiej historii. Dziękuję za zaproszenie. Cieszę się, że mogę spotkać się z gronem wybitnych osobistości, reprezentujących kręgi intelektualne i opiniotwórcze Malty. Okoliczności tego spotkania są naprawdę wyjątkowe. Już tylko osiem tygodni dzieli nas od chwili, gdy nasze kraje wejdą do Unii Europejskiej. Otwieramy nowy rozdział naszych dziejów i nową kartę w rozwoju Europy. Chcę mówić o tym, jak proces integracji europejskiej postrzegany jest z polskiej perspektywy. Ale wiem, że bardzo ciekawe jest też spojrzenie stąd, z Malty. Ta ziemia jest jakby kroplą, w której odbijają się losy cywilizacji europejskiej i wyzwania przyszłości. Z historią Malty związani byli Fenicjanie, Grecy i Rzymianie, święty Paweł, Bizancjum i Arabowie, zakon Joannitów, a także dzieje Królestwa Brytyjskiego. Wokół tej wyspy toczyły się krwawe starcia podczas II wojny światowej, o czym świadczą groby również polskich lotników i marynarzy na cmentarzu w Kalkarze. Byliśmy sojusznikami w sprawie wolności i demokracji – dziś razem budujemy jedność Europy. Malta, leżąca niemal pośrodku Morza Śródziemnego, jest miejscem, gdzie przenikały się różne kultury i doświadczenia dziejowe. Świadczy o tym nawet sam język maltański, zawierający w sobie elementy semickie, włoskie, angielskie i francuskie. Tu cywilizacja łacińska spotyka się ze światem arabskim, z Maghrebem, z Bliskim Wschodem. W pozytywny sposób przyczynia się do tego maltańska polityka zagraniczna. Właśnie dlatego uważam, że spojrzenie z Malty jest także spojrzeniem w przyszłość, ku szansom i wyzwaniom, jakie musi rozważyć jednocząca się Europa. Wasz kraj ma do odegrania we Wspólnocie znaczącą rolę. Polska widzi w Malcie ważnego unijnego partnera i pragnie intensywnego rozwijania stosunków między naszymi krajami. Panie i Panowie! Europa – ten Stary Kontynent dźwigający tak wiele zarówno jasnego, jak i ponurego dziedzictwa – zyskuje nowe oblicze. Dzień 16 kwietnia 2003 roku, gdy podpisany został w Atenach traktat akcesyjny, wyznacza nową jakość w procesie integracji. Sens tej akcesji nie sprowadza się tylko do tego, że do Wspólnoty Europejskiej przystępuje naraz aż dziesięć kolejnych krajów. To ważne, ale nie najważniejsze. Zaakcentować trzeba przede wszystkim to, że odchodzi do przeszłości pojałtański podział kontynentu. Europa naprawdę się zrasta. Co więcej, Unia przekracza podwójny Rubikon – linię dawnej „żelaznej kurtyny” i jednocześnie granicę Karolińskiego kształtu Europy. Wracamy do historycznych korzeni jedności europejskiej. Polska ma znaczący udział w tym, że udało się zburzyć mury dzielące nasz kontynent. Do upadku systemu komunistycznego walnie przyczynił się Papież-Polak Jan Paweł II i miliony moich rodaków, pragnących wolności i demokracji. Utrwalamy dziś sukcesy przemian, jakie zainicjował w naszej części Europy polski ruch „Solidarność” i porozumienie „okrągłego stołu”. Także w nich trzeba widzieć źródła dzisiejszej europejskiej otwartości, współpracy i integracji. Wejście Polski do Unii Europejskiej to spełnienie naszych wytrwałych dążeń. Od tysiąca lat współtworzymy cywilizacyjny krąg Europy – a więc członkostwo w Unii to powrót do rodzinnego domu. To także szansa na budowanie silnej pozycji Polski w Europie. Dlatego Polacy wyraźnie zagłosowali na „tak” w referendum akcesyjnym. Nie zapominamy, że pierwszym krajem z całej „dziesiątki”, w którym takie referendum się odbyło, była właśnie Malta. Daliście dobry przykład, przetarliście drogę innym, także nam. Dziękujemy, zachowamy to we wdzięcznej pamięci! Poszerzona Unia to umocnienie europejskiej stabilności, to większy potencjał demograficzny i gospodarczy, nowe perspektywy rozwoju dla wszystkich członków Wspólnoty. Tworzy się wielka rodzina, skupiająca 25 krajów i 450 milionów ludzi. To także wielki wspólny rynek. Taka Unia, jeszcze wyraźniej niż obecnie, może odgrywać znaczącą rolę w globalnej polityce i ekonomii. Członkostwo we wspólnocie nie jest, ani dla Polski, ani dla innych państw Europy, celem samym w sobie. Ma służyć modernizacji kraju – umocnieniu bezpieczeństwa, współpracy, rządów prawa i wolności demokratycznych. Uważamy, że są to wartości tak fundamentalne, iż warto dla nich uczestniczyć w tej bezprecedensowej, twórczej wspólnocie politycznej, gospodarczej i cywilizacyjnej, jaką jest Unia Europejska. Szanowni Państwo! Polsce zależy na tym, aby poszerzona Unia była strukturą silną, sprawną i skuteczną. Chcemy też, by nasza pozycja wśród państw członkowskich odpowiadała aspiracjom i znaczeniu Polski. Dlatego włączyliśmy się aktywnie do debaty nad przyszłym kształtem zjednoczonej Europy. Jednym z ważniejszych wyzwań, jakie podejmuje rozszerzająca się Unia, jest Traktat Konstytucyjny. Szczyt w Brukseli pokazał, że potrzeba nam więcej debaty. Być może prezydencja irlandzka będzie czasem, w którym uda się przeanalizować różne punkty widzenia i znaleźć dobry, służący wszystkim, kompromis. Polska jest zainteresowana rozwiązaniem, które utrzyma zarówno unijną spójność, jak i solidarność. Pokazaliśmy, że potrafimy bronić swego stanowiska, nie tylko we własnym interesie. Z satysfakcją stwierdzamy, że w bardzo wielu kwestiach, istotnych dla Traktatu Konstytucyjnego, Polska i Malta zajmują zbliżone lub identyczne stanowisko. Dotyczy to np. składu Komisji Europejskiej, modelu przewodnictwa, systemu głosowania w Radzie Europejskiej. Powinniśmy się wzajemnie wspierać, aby nasze argumenty zyskiwały jak najwięcej zrozumienia na unijnym forum. Jednoczy nas również to, jak pojmujemy katalog wartości europejskich. Szczególną rolę w nim odgrywa dorobek chrześcijaństwa. Koncepcja osoby ludzkiej, wolności, solidarności czy też tak istotna w Unii Europejskiej zasada subsydiarności – mają korzenie wyrastające z tej tradycji. Nie powinniśmy o tym zapominać. Mamy nadzieję, że rozszerzona Unia Europejska nie będzie jedynie przestrzenią gospodarczą, ale prawdziwą wspólnotą państw i obywateli, łączącą ludzi także w sferze duchowej. Panie i Panowie! W dyskusji nad unijną przyszłością przewija się czasem wątek „Europy różnych prędkości”. Myślę, że jest to koncepcja nietrafna. Przyjęcie generalnej zasady, że UE ma opierać się na podziałach, na stopniowaniu integracji – byłoby błędem. To wręcz zakwestionowanie projektu europejskiego. Idźmy wspólną drogą, do wspólnego sukcesu. Polska z zadowoleniem przyjęła niedawną deklarację szefa niemieckiej dyplomacji Joschki Fischera, który stwierdził jednoznacznie, że koncepcja „twardego jądra” UE należy już do przeszłości. Jest natomiast oczywiste, że kraje, które dysponują wielkim potencjałem i doświadczeniem, odgrywają rolę liderów integracji. Motorem europejskiej wspólnoty była przez długi czas współpraca francusko-niemiecka. Dzisiaj rysuje się oś bliskiego współdziałania między Francją, Niemcami i Wielką Brytanią. Polska widzi w tym raczej szansę, a nie zagrożenie dla spoistości Unii. Ważne jest jednak, by taka trójstronna współpraca służyła przede wszystkim kreowaniu wizji, kreśleniu możliwych scenariuszy – a nie formułowaniu gotowych rozwiązań ponad głowami innych. Z każdym z tych państw łączą Polskę bliskie więzi. Procesem o historycznym znaczeniu nie tylko dla nas, ale i dla Europy, był rozwój dialogu, pojednania i partnerstwa z naszym wielkim sąsiadem, Niemcami. W poszerzonej Unii szczególnego znaczenia nabiera Trójkąt Weimarski, stanowiący forum współpracy polsko-niemiecko-francuskiej. Uważamy, że ma on przed sobą obiecujące perspektywy. Bardzo dobre stosunki łączą nas także z Włochami i Hiszpanią. Polska wszędzie widzi przyjaciół i partnerów, potrafi być mocnym punktem unijnej konstrukcji. Bardzo wartościowe jest to, że kraje, które wstępują dziś do UE, wnoszą do niej swoje wielowiekowe doświadczenia pośrednictwa. Przykład Polski jest tu znamienny. Na naszym obszarze, w naszej kulturze, odbywało się spotkanie i wzajemne przenikanie tradycji łacińskiej i bizantyjskiej. Do tego dopisujemy nasze najnowsze osiągnięcia w dialogu i współpracy z Rosją, z Ukrainą, z Mołdową. Także z Białorusią, która – choć cierpiąca na deficyt demokracji – nie powinna być wyłączana ze sfery europejskiego współdziałania. Polska w Unii chce przyczyniać się do tego, by rosło zainteresowanie wspólnoty Wschodem. Jeśli chcemy umacniać stabilność na naszym kontynencie, powiększać wspólnotowy potencjał, otwierać nowe perspektywy – to jest w interesie Unii, aby zostały poważnie potraktowane proeuropejskie aspiracje Ukrainy. Trzeba też budować jak najgęstszą sieć współpracy z Rosją. Trzeba ogarnąć bliskim współdziałaniem z Unią cały wielki obszar Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej, od Bałtyku po Morze Czarne i Adriatyk. Polska – która już niedługo będzie w UE największym krajem na wschodniej granicy Wspólnoty – rozumie spoczywającą na niej odpowiedzialność. Chcemy być dla naszych wschodnich sąsiadów bramą do współpracy z UE, gościnnie otwartą. Chcemy w istotny sposób współkształtować politykę wschodnią Unii. Bardzo ważne jest, by w tej materii państwa Wspólnoty mówiły jednym głosem. Probierzem tego jest stanowisko Unii w sprawie włączenia nowych krajów członkowskich do umowy o partnerstwie i współpracy miedzy UE a Rosją. Ta sprawa dobrze obrazuje, jakie wyzwania czekają Wspólnotę w kontaktach ze wschodnim sąsiedztwem. Szanowni Państwo! Rosnąca siła i znaczenie poszerzonej Unii Europejskiej wymaga od nas myślenia w kategoriach globalnych. Bardzo wiele – dziś i w przyszłości – zależy od tego, jak rozwijać się będą stosunki UE ze Stanami Zjednoczonymi. Polska zdecydowanie opowiada się za pielęgnowaniem i umacnianiem więzi transatlantyckiej, i to nie tylko w ramach NATO. Ameryka wielokrotnie podawała pomocną dłoń Europie w chwilach wojennego zamętu i zagrożeń wymierzonych w wolność i demokrację. Dzisiaj łączy nas wspólna walka z wielkim złem współczesnego świata, jakim jest międzynarodowy terroryzm. Właściwe współdziałanie Europy i Ameryki to także istotny klucz do rozwiązywania problemów epoki globalizacji. Może razem wiele zrobić dla rozładowania napięć w świecie, niwelowania rażących różnic ekonomicznych, urzeczywistniania strategii zrównoważonego rozwoju. Gdy mowa o spojrzeniu na południe i południowy wschód, należy raz jeszcze podkreślić zasługi Malty. Wasz kraj uczynił bardzo wiele dla budowania mostów między Europą a krajami Maghrebu i Bliskiego Wschodu. Pragnę zaznaczyć, że w kontaktach z tym rejonem świata, obejmującym także Izrael i kraje Zatoki Perskiej, rośnie aktywność polskiej polityki zagranicznej. Odgrywamy istotną rolę w międzynarodowej misji stabilizacyjnej w Iraku. Prowadzimy ożywiony dialog z krajami tego regionu. Ja sam przed tygodniem złożyłem wizytę w Izraelu, a niedługo odwiedzę – po raz pierwszy z oficjalną wizytą – cztery państwa Zatoki Perskiej. Wśród dzisiejszych i perspektywicznych partnerów Unii Europejskiej ogromną rolę odgrywają kraje Azji. Szczególną uwagę kierujemy na proces Asia - Europe Meeting (ASEM). Niecały rok temu Polska wystąpiła z formalnym wnioskiem o włączenie do tego procesu. Po mojej niedawnej wizycie w Singapurze, Indonezji i Tajlandii jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że współpraca europejsko-azjatycka niesie w sobie kolosalne możliwości. Panie i Panowie! Proces integracji europejskiej zbliża kraje i jednoczy ludzi. Świadectwem tego jest także nasze dzisiejsze spotkanie. Polska i Malta rozmawiają dziś o wspólnych wyzwaniach, o wspólnej polityce zagranicznej. To wspaniały znak czasu! Jest nam do siebie coraz bliżej, coraz więcej jesteśmy w stanie zdziałać razem. Wykorzystujemy tę niezwykłą szansę, jaką podsuwa nam dziś historia. Jestem pewien, że podążając tą drogą, wspierając się nawzajem i konsekwentnie realizując europejski projekt, odniesiemy sukces!