Menu rozwijane

18 stycznia 2004
16 – 18 stycznia 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski przebywał z wizytą w Zakopanem, gdzie m.in. oglądał z trybun skoczni na Wielkiej Krokwi sobotni i niedzielny konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich. W sobotę 17 stycznia, w hotelu Belveder, prezydent otworzył wystawę poświęconą życiu i działalności wybitnego narciarza Stanisława Marusarza „Dziadka”. Na ekspozycji zgromadzono trofea sportowe Marusarza oraz eksponaty dokumentujące tradycje jego rodziny. W otwarciu wystawy wziął udział m.in. minister kultury Waldemar Dąbrowski, minister zdrowia Leszek Sikorski, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Stanisław Stefan Paszczyk, władze miasta, powiatu, województwa. Na uroczystości obecna była także córka Marusarza - Magdalena Gądek. Otwierając wystawę Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.: Cieszę się bardzo, że spotykamy się tuż przed rozpoczęciem kolejnego, wielkiego wydarzenia sportowo-społecznego w Polsce, czyli Pucharu Świata w skokach, na tej wystawie i w tym właśnie miejscu. Pozwólcie, że powiem o Stanisławie Marusarzu, o Zakopanym, Podhalu i Polsce, bowiem to wszystko łączy się przy takiej okazji. Stanisława Marusarza miałem okazję poznać jako minister sportu. Widywaliśmy się. To było zawsze wspaniałe przeżycie. To był człowiek nadzwyczajnej skromności, a jednocześnie o ogromnym dorobku i dokonaniach. Wywoływał u ludzi nawet nie zajmujących się sportem, najwyższy szacunek. Stanisław Marusarz był sportowcem, Zakopiańczykiem, Polakiem. Był człowiekiem - który jak tu piszemy – przebrnął w powietrzu 700 km w powietrzu, ale kto wie, że jego najważniejszy skok, to nie był ten z więzienia przy ul. Montelupich w Krakowie, który dał mu wolność. To był człowiek, który organizował wyobraźnię Polaków w tamtym czasie przed II wojną światową zwyciężając niepokonanych Skandynawów. To był człowiek, który zajmował się sportem z natury rzeczy szalonym, bo skakanie z tych wysokich gór graniczy z szaleństwem. Stanisław Marusarz był jednocześnie osobą, która nie szczędziła swojej aktywności, swojego wkładu w to, co dzieje się w jego najbliższym otoczeniu – w domu, w miejscowej społeczności, w Polsce. Jest on niewątpliwie wielką postacią nie sportu, nie narciarstwa wyłącznie, ale wielką postacią Rzeczpospolitej XX wieku. Chciałbym, abyśmy to zapamiętali i umieli tak właśnie oceniać jego dorobek. O Podhalu i Zakopanym trzeba powiedzieć, że stworzyło swoją osobność, która jest częścią naszej polskiej tożsamości. To jest naprawdę zupełnie wyjątkowe, kiedy możemy obcować z kulturą, z ludźmi Podhala i Zakopanego, z muzyką, sztuką i sportem. Z tym właśnie Stanisławem Marusarzem, w jego swetrze i z jego językiem. To jest naprawdę wielka wartość. Chcę podziękować za to, że jest to kultywowane i kontynuowane. Chcielibyśmy bardzo, żeby tak było dalej. Żeby Zakopane rozkwitało, żeby Podhale cieszyło się nie tylko marką jako miejsce turystyczne, ale było miejscem z którego wychodzą najlepsze przykłady dotyczące kultury, sportu, zachowań. To jest możliwe. Historia to udowadnia i pokazuje. A Polsce chcę powiedzieć tylko tyle, a może aż tyle – mieliśmy bardzo trudną historię. Ale to, że na naszej drodze byli tacy ludzie jak Stanisław Marusarz, Bronisław Czech, Helena Marusarzówna i dziesiątki innych postaci, które wywodzą się stąd jak Witkiewicz i „Witkacy” jest naszym bogactwem. Chciałbym, żebyśmy cieszyli się z tego bogactwa, szanowali je i wspólnie rozwijali. Ta wystawa jest po to, aby młodzi ludzie, którzy przyjdą, zobaczą nie tylko poznali naszą przeszłość, ale zakochali się w Podhalu, w Zakopanem, w Tatrach, w sportach zimowych, w legendzie Stanisława Marusarza; w tym wszystkim, co nas otacza. Żeby docenili ten nadzwyczajny urok, którego nie da się gdzie indziej spotkać: architektury zakopiańskiej, muzyki góralskiej, tradycji podhalańskiej. Chodzi o to, abyśmy patrzyli na to nie na jak na folklor, ale jak na polską tożsamość, na część dorobku i tradycji, która jest w nas (....). Ta wystawa, skromna z założenia, ale bardzo ważna jest dowodem, że tak właśnie jest. Marusarz to część wielkiej polskiej historii. Dziękujemy mu. On na pewno to słyszy, gdzieś tam, a jak znam Marusarza, to nie opuszcza żadnych zawodów Pucharu Świata , więc obserwuje to, co się dzieje. Myślę, że jesteśmy z nim, a on jest z nami w takich właśnie momentach (....). Panie Starosto, Pana zadania określa ustawa, ale w Pańskim przypadku, ustawa to jest naprawdę drobiazg w porównaniu z tym, co ma Pan naprawdę do zrobienia; uratowania, wzbogacania, umacnianiania tego wielkiego dorobku i tego miejsca Podhala w historii Polski. Życzę Panu pomyślności, wszystkim tu obecnym dziękuję za uświetnienie otwarcia tej wystawy i za to, że pamiętamy o „Dziadku”, o wielkim sportowcu , o znakomitym człowieku i patriocie Stanisławie Marusarzu. W niedzielę, w przerwie między dwoma seriami skoków zakopiańskiego konkursu Pucharu Świata, w obecności kilkudziesięciu tysięcy kibiców, Prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył Siostrę Helenę Warszawską, wieloletnią pracownicę sportowej przychodni lekarskiej w zakopiańskim COS-ie Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.