24 stycznia 2005 roku w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski uroczyście podpisał Ustawę z 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym.
W uroczystości wzięli udział m. in. Marszałek Sejmu RP Włodzimierz Cimoszewicz, Wicemarszałek Senatu RP Ryszard Jarzębowski, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Ryszard Kalisz, Minister Kultury Waldemar Dąbrowski, ministrowie Kancelarii Prezydenta RP, przedstawiciele parlamentu, działacze organizacji mniejszości narodowych i etnicznych oraz stowarzyszeń osób posługujących się językiem regionalnym.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m. in.
Witam przy szczególnej okazji – podpisania Ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym. Muszę przypomnieć, że akt ten rodził się wyjątkowo długo. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że chyba najdłużej w historii parlamentaryzmu III Rzeczypospolitej. Inicjatywa przyjęcia takiej ustawy pojawiła się bowiem już w Sejmie kontraktowym w 1989 roku. Trzeba więc wyrazić radość, że po z górą 15 latach idea prawnego uregulowania kwestii mniejszości narodowych doczekała się wreszcie szczęśliwego zakończenia.
Serdecznie dziękuję wszystkim tym, którzy przyczynili się do przygotowania i pomyślnego przeprowadzenia przez ścieżkę legislacyjną tego aktu. Wyrazy wdzięczności kieruję zwłaszcza do członków Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych, Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, bowiem te komisje i ci posłowie byli w ten proces szczególnie zaangażowani.
Pozwólcie Państwom, że w tej chwili przywołam na pamięć nieodżałowanego Jacka Kuronia, bowiem to z jego inicjatywy sporządzono w 1993 roku projekt ustawy, przyjęty cztery lata później przez Komisję Mniejszości Narodowych i Etnicznych, której to Jacek Kuroń dwukrotnie przewodniczył. Wygaśnięcie kadencji Sejmu uniemożliwiło kontynuowanie dalszych prac nad tym dokumentem i nie udało się sfinalizować sprawy również w następnej kadencji. Uczynili to dopiero obecni posłowie. Można powiedzieć, że w tym sensie i przez tych posłów, przez ten parlament testament Jacka Kuronia, wielkiego przyjaciela mniejszości żyjących pod polskim niebem, został wypełniony. Szkoda, że Jacka Kuronia nie może być z nami, że nie ma go już wśród nas, ale wierzę, że w ten sposób wypełniamy jego wolę w bardzo ważnej dla niego i bardzo przez niego przedstawianej i popieranej sprawie.
Przeciwnicy ustawy argumentowali, iż odrębna regulacja prawna kwestii, których dotyczy, nie jest potrzebna, ponieważ nasz kraj zamieszkuje zaledwie niecały jeden procent obywateli mających inne niż polskie korzenie. Przeciwnicy ci twierdzili, iż dla ochrony praw wystarczające są gwarancje konstytucyjne. Mniejszości narodowe mają u nas dogodne warunki do pielęgnowania swoich tradycji i obyczajów, do zachowania i pielęgnowania swojego języka. Mówili również, że istnieją także liczne instytucje i organizacje służące ochronie tożsamości narodowej, kulturowej czy religijnej.
To wszystko prawda. Ale rozwiązania, które do tej pory istniały, okazały się mało precyzyjne. W polskim prawodawstwie nie występowała definicja mniejszości narodowych i etnicznych. Nie zostały również określone w sposób wyczerpujący zasady i tryb korzystania z praw przysługujących mniejszościom.
I właśnie ta ustawa przyjęta przez Sejm, a przed chwilą przeze mnie podpisana, wypełnia tę lukę i nie tylko. Wprowadza bowiem pewną nowość, która zresztą wzbudziła najwięcej kontrowersji, a którą ja traktuję jako bardzo cenną – mianowicie prawo używania języka ojczystego, jako języka pomocniczego, w kontaktach urzędowych na poziomie wybranych samorządów gmin. Powołuje także Komisję Wspólną Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych, pełniącą wobec premiera funkcję opiniotwórczo-doradczą. To jest bardzo ważny organ. Po raz pierwszy jednoznacznie wskazana została instytucja, w której kompetencjach znalazły się sprawy dotyczące mniejszości narodowych i etnicznych.
Nowa ustawa wychodzi także naprzeciw zobowiązaniom, jakie przyjęliśmy na siebie ratyfikując kilka lat temu Konwencję ramową Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych. Uchwalając ją parlament nawiązał do najlepszych tradycji polskiej tolerancji, sięgających jeszcze czasów I Rzeczypospolitej. Nasz kraj przez wieki słynął z życzliwego stosunku wobec ludzi innych narodowości i wyznań, czego wyrazem była słynna Konfederacja Warszawska z 1573 roku.
Decyzja Sejmu w sprawie ustanowienia odrębnych zapisów dotyczących mniejszości narodowych i etnicznych jest więc potwierdzeniem naszej otwartości wobec różnych kultur, języków i narodowości. Jest mocno zaakcentowaną wolą przestrzegania europejskich standardów praw obywatelskich. Ustawa ta może stać się także dobrym wzorem dla innych państw, zachętą do przyjęcia podobnych regulacji w stosunku do zamieszkujących na ich terenie mniejszości narodowych i etnicznych.
Wierzę, że ustawa, którą uroczyście podpisałem, przyniesie wiele pożytków. Że będzie dobrze służyć ochronie praw mniejszości, pielęgnowaniu przez nie tradycji, kultury i języka. Dziękuję wszystkim posłom, ekspertom, stronie rządowej, przedstawicielom organizacji mniejszości narodowych za determinację i wolę doprowadzenia tego dzieła do końca. Cieszę się również, że mogłem podpisać tę ustawę w obecności reprezentantów tych organizacji oraz licznie i znakomicie reprezentowanej strony parlamentarnej i rządowej. Raz jeszcze dziękuję, że mogliśmy to dzisiaj uczynić!