O wspólny wysiłek na rzecz kontynuowania kosztownego, ale niezbędnego programu dalszej modernizacji polskich sił zbrojnych zaapelował we wtorek w Łasku koło Łodzi prezydent Bronisław Komorowski.
Prezydent, razem z szefem MON Tomaszem Siemoniakiem, odwiedził 32. Bazę Lotnictwa Taktycznego w przeddzień 15. rocznicy wstąpienia Polski do NATO.
Bronisław Komorowski ocenił, że członkostwo w NATO było "kamieniem milowym na drodze poprzez polską wolność do umocnienia pozycji Polski, zbudowania bezpieczeństwa narodu i państwa". Mówił też, że sztandarem modernizacji polskich sił zbrojnych jest niewątpliwie program, dzięki któremu samoloty wielozadaniowe F-16, stacjonujące m.in. w Łasku, stały się elementem uzbrojenia wojska. Prezydent podkreślał, że dla niego realizacja tego programu jest też dowodem na to, "że polityczna zgoda buduje siłę polskiej armii". Może Cię zainteresować 15 lat członkostwa Polski w NATO Prezydent o NATO jako filarze bezpieczeństwa Polski Iluminacja Pałacu "15 lat w NATO"
- Apeluję do wszystkich sił politycznych o zgodę w obszarze spraw ważnych dla bezpieczeństwa kraju. Apeluję o wspólny wysiłek na rzecz kontynuowania kosztownego, ale niezbędnego programu dalszej modernizacji polskich sił zbrojnych – powiedział Bronisław Komorowski. - To jest o tyle ważne, że w każdym okresie przedwyborczym rosną pokusy wydawania pieniędzy czy obietnic wydania pieniędzy i często jest tak, że problemy obronności mogą zostać polityczną sierotą – argumentował.
W 2014 r. mają odbyć się wybory europejskie i samorządowe, rok później – parlamentarne i prezydenckie.
Prezydent wyraził również nadzieję, że zjawiska zachodzące na wschód od naszych granic, od granic Sojuszu Północnoatlantyckiego "również będą zachętą do twardych decyzji dotyczących polskiego bezpieczeństwa".
- Dzisiaj widać w sposób szczególny, że trudne decyzje dotyczące polskich sił zbrojnych owocują zwiększonym poczuciem bezpieczeństwa Polaków. Owocują również zwiększoną siłą Sojuszu Północnoatlantyckiego, którego jesteśmy częścią - podkreślił.
Prezydent przypomniał, że w 2001 r. udało mu się uzyskać poparcie wszystkich sił parlamentarnych dla programu modernizacji technicznej sił zbrojnych i programu samolotu wielozadaniowego. Podkreślił zaangażowanie kolejnych rządów w to wieloletnie przedsięwzięcie. - Dzisiaj wszyscy razem możemy cieszyć się z osiągniętych efektów. Z dobrych owoców współpracy w kwestiach bezpieczeństwa i obronności kraju. To nie jest koniec drogi ku modernizacji polskich sił zbrojnych - powiedział prezydent.
Zwrócił uwagę, że Polskę czekają dalsze programy modernizacyjne: budowa obrony antyrakietowej i przeciwlotniczej, zakup śmigłowców i bezzałogowców i modernizacja Marynarki Wojennej.
Prezydent podkreślił też wolę utrzymania wskaźnika wydatków na obronność na poziomie 1,95 proc. PKB. - Jestem przekonany, że podsumowanie dorobku Polski w ramach 15-lecia w Sojuszu Północnoatlantyckim będzie zachętą do podtrzymania dotychczasowego kursu na nowoczesność polskich sił zbrojnych. Będzie podtrzymaniem woli państwa polskiego utrzymania w dalszym ciągu najważniejszego, najsilniejszego fundamentu modernizacji, jakim jest ustawa z 2001 r. łącząca poziom finansowania obronności na poziomie 1,95 proc. PKB ze wzrostem gospodarczym - mówił prezydent.
Nawiązując do 15-lecia obecności w NATO, prezydent zwrócił uwagę, że Polska najpierw stała się członkiem sojuszu, a dopiero potem UE. - Ta kolejność osiągania strategicznie ważnych dla Polski celów nie była przypadkowa. Uważaliśmy zgodnie z polskim doświadczeniem historycznym, że po pierwsze - bezpieczeństwo - mówił Bronisław Komorowski.
Bazę w Łasku prezydent nazwał szczególnym miejscem, "gdzie istnieje jedyny de facto garnizon polsko-amerykański". Pod Łodzią prócz polskich F-16 stacjonuje też pododdział amerykańskich sił powietrznych, przygotowujący rotacyjne pobyty amerykańskich samolotów na odbywających się cztery razy w roku ćwiczeniach w Polsce.
- To miejsce, gdzie widać gołym okiem trwający dalej sojusz polsko-amerykański w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Gdzie widać na co dzień, a także w momentach szczególnych, kiedy zaczynamy cenić coraz bardziej kwestie związane z polskim bezpieczeństwem, praktyczny wymiar naszego członkostwa w sojuszu, postęp w zakresie modernizacji polskiej armii i realny wymiar współpracy polsko-amerykańskiej - dodał prezydent.
Zaznaczył, że takim realnym wymiarem jest obecność żołnierzy amerykańskich na terenie Polski, w Łasku. - Oczywiście chcielibyśmy widzieć jak największe zaangażowanie sił zbrojnych Ameryki także tutaj na naszym polskim terytorium w ramach systemu natowskiego, ale cenimy w sposób szczególny także to, że stała obecność żołnierzy amerykańskich w Łasku to dobra okazja do wspólnego szkolenia pilotów, do ćwiczeń takich, jakie będą mieć miejsce w najbliższych dniach – powiedział Bronisław Komorowski. Do czwartku na ćwiczenia do Polski ma przybyć 12 amerykańskich F-16 wraz z 300-osobowym personelem.
Prezydent podziękował także kadrze 32. Bazy i wszystkim żołnierzom w Polsce za dobrą służbę Polsce i na rzecz umacniania Sojuszu Północnoatlantyckiego, a żołnierzom z Łasku za dobrą służbę umacniającą sojusz polsko-amerykański.
Podczas wtorkowej wizyty prezydent i minister obrony spotkali się z dowództwem 32. Bazy, zapoznali się z planem ćwiczeń polsko-amerykańskich oraz spotkali z polskimi i amerykańskimi żołnierzami. Obejrzeli także sprzęt wojskowy i starty samolotów F-16.
W łaskiej bazie stacjonuje 16 polskich "Jastrzębi". Łask to także miejsce, w którym rotacyjnie, w ramach polsko-amerykańskiego porozumienia międzyrządowego, stacjonuje komponent lotniczy Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Pobyty amerykańskich pilotów przygotowuje przebywający w Polsce na stałe pododdział lotniczy (AvDet - aviation detachment) złożony z 10 żołnierzy - pilotów, techników, logistyków, specjalistów informatyki i łączności.
Do czwartku – w ramach kolejnej zmiany - ma przylecieć na ćwiczenia do Polski 12 amerykańskich myśliwców F-16, samoloty transportowe oraz 300-osobowy personel. Szef MON poinformował, że poszczególne komponenty przybywają do Polski od niedzieli. (PAP)