Budżet obywatelski to coś więcej niż moda - uważa prezydent Bronisław Komorowski. Według niego jest to sygnał, że obywatele coraz chętniej chcą brać udział w zarządzaniu, decydowaniu, na co są wydawane pieniądze. To nowy etap polskiej samorządności - ocenił.
Bronisław Komorowski mówił o tym w piątek w Łodzi podczas spotkania poświęconego budżetom obywatelskim. Zwrócił uwagę, że samorządy proponują różne formy działań, które mają zwiększyć zaangażowanie obywateli w rozwiązywanie problemów lub współdecydowanie, jak wydawać wspólne pieniądze. Jednym ze sposobów jest budżet obywatelski. Przypomniał, że 25 lat temu zastanawiano się, czy można "oddać choć kawałek Polski samorządowcom".
- To była powszechna obawa. Jak to - jakiś radny będzie decydował o wydawaniu pieniędzy? Dziś w wielu samorządach są podobne obawy. Jak to - jakiś obywatel będzie decydował, jak wydawane mają być pieniądze? Tak. Im więcej wpływów obywateli, tym lepiej, tym bardziej samorządnie. Dlatego warto odważnie i rozważnie iść w tę stronę - mówił prezydent. Podziękował tym miastom, które wprowadziły budżet obywatelski, szczególnie miastu Sopot, które jako pierwsze wprowadziło takie rozwiązanie. Zdaniem Bronisława Komorowskiego Sopot stworzył pewien klimat zainteresowania budżetem, a "może i modę". Podziękował też Łodzi, bo to miasto ma największy budżet obywatelski.
Według niego budżet obywatelski to coś więcej niż moda. To sygnał o nowym etapie, w którym polski samorząd, polska samorządność się znajduje. Jak mówił, świadczy o tym liczba osób, które biorą udział w "tego rodzaju referendum dotyczącym wydawania pieniędzy z tego budżetu". Zdaniem Bronisława Komorowskiego, to znaczy, że rośnie w Polsce oczekiwanie dot. zwiększonej partycypacji obywatelskiej w zarządzaniu, decydowaniu, ale i w braniu współodpowiedzialności za wydawane pieniądze.
- Tu nie chodzi o zastąpienie jednej demokracji drugą, tylko o rozbudowanie maksymalnie harmonijnego współfunkcjonowania tych systemów - powiedział.
Prezydent jest przekonany, że demokracja lokalna w Polsce powinna być w jak największym stopniu "demokracją opartą o partycypację obywateli w ważnych dla samorządu rozstrzygnięciach".
Pierwszym miastem w Polsce, które zdecydowało się oddać część swoich funduszy do dyspozycji mieszkańców, był Sopot. Kurort wprowadził budżet obywatelski w 2011 r., choć nie obyło się to bez oporów ówczesnych władz. Pomysł przeforsowała nieformalna grupa mieszkańców skupiona w Sopockiej Inicjatywie Rozwojowej, która przy okazji wyborów samorządowych w 2010 r. przekonała do tej idei grupę świeżo wybranych radnych, a ci przegłosowali odpowiednie uchwały. Budżet obywatelski to wydzielona część budżetu lokalnego, o której wydatkowaniu decydują mieszkańcy. Zgłaszają projekty, a następnie w głosowaniu wybierają najlepsze. (PAP)