Bronisław Komorowski spotkał się w środę z uczniami i mieszkańcami Obornik Śląskich, miejscowości w której się urodził. Dziesięciu najlepszym maturzystom z powiatu trzebnickiego prezydent wręczył listy gratulacyjne.
Bronisława Komorowskiego w Obornikach Śląskich powitał chór dzieci, a całe spotkanie rozpoczęło się od rozmowy z maturzystami, którzy pytali m.in. o to jak głowa państwa wspomina swoją maturę.
Jak mówił prezydent, swój egzamin dojrzałości wspomina bardzo miło, ale szczególnie dobrze myśli także o okresie bezpośrednio po maturze. - To był najmilszy czas w moim życiu. Człowiek był wtedy pełen planów, nadziei i towarzyszyło mu poczucie siły. To było coś, co mnie później inspirowało. Byłem młody i miałem tysiąc spraw typowych dla maturzystów - opowiadał.
Pytany o to, co chciał, gdy miał 18 lat, prezydent wyznał, że chciał zostać leśnikiem, ponieważ była to jego pasja odziedziczona po dziadku, leśniczym z Kresów, który opowiadał mu o lasach, zwierzętach i przyrodzie. - Z domu wyniosłem też pasję natury społecznej i później zadecydowało to o wyborze kierunku studiów. Wahałem się między socjologią i historią. Ostatecznie wybrałem historię - dodał.
Uczniowie pytali także m.in. o plany na zbliżające się wakacje, wspomnienia dotyczące Obornik Śląskich i o to, jak wyobraża sobie Polskę za 20 lat oraz co lubi w Polakach.
Po zakończeniu spotkania prezydent odwiedził także dom, w którym kiedyś mieszkał. Rodzina Komorowskiego przyjechała do Obornik Śląskich po wojnie z Kresów Wschodnich. Prezydent spędził w tym mieście pierwsze lata dzieciństwa, następnie zamieszkał z rodziną w Poznaniu, by w końcu przenieść się do Warszawy.
Spotkanie z uczniami i mieszkańcami w Obornikach Śląskich było ostatnim punktem wizyty Komorowskiego na Dolnym Śląsku. Wcześniej prezydent wziął m.in. udział w II Kongresie Regionów w Świdnicy; we Wrocławiu zwiedził kamienicę, gdzie powstaje Muzeum Pana Tadeusza, w którym prezentowany będzie rękopis epopei Adama Mickiewicza oraz zwiedził budowę Autostradowej Obwodnicy Wrocławia i 612-metrowego Mostu Rędzińskiego z ponad 120-metrowym pylonem podtrzymującym konstrukcję.(PAP/inf. własna)