Menu rozwijane

30 sierpnia 2010
Prezydent Bronisław Komorowski na zjeździe Solidarności w Gdyni

- Porozumienia Sierpniowe były mądrym zakończeniem etapu ryzykownej, ale niesłychanie ważnej walki - mówił prezydent Bronisław Komorowski w poniedziałek w Gdyni podczas uroczystego zjazdu Solidarności z okazji 30. rocznicy ich podpisania.

Prezydent Komorowski podczas swojego przemówienia zwracał uwagę, że wydarzenia sprzed 30 lat były ważne, piękne i niesłychanie brzemienne w skutki dla całej Polski.

Przypomniał, że ruch solidarnościowy - jak mówił - wielki i niemający precedensu w świecie liczył 10 mln uczestników.

- To wspomnienie porozumień jako metody rozwiązywania konfliktu, jako metody kończenia sporu i kończenia etapu walki jest w moim przekonaniu jednym z ważniejszych elementów fundamentów współczesnej Polski - podkreślił

Wspólnota przeszłości i domu

- Jednym z fundamentów współczesnej Polski jest wspólnota dokonań bazująca na "wspólnocie przeszłości i wspólnocie domu" - mówił prezydent Bronisław Komorowski.

- Musimy potrafić z dumą powiedzieć, że z samego faktu, że tu na tej sali dzisiaj jest tylu premierów, byłych i aktualnych, tylu ministrów byłych i aktualnych, tylu posłów, senatorów, tylu ważnych urzędników wynika jedno, że mamy razem zgromadzony gigantyczny potencjał doświadczenia i gigantyczny potencjał dumy polskiej z tego, co się nam udało osiągnąć - powiedział Komorowski do zgromadzonych gości.

Zaznaczył, że mimo iż premierzy reprezentowali różne koncepcje Polski, ministrowie, parlamentarzyści należeli i należą do różnych formacji politycznych, to i tak te różne wizje Polski były realizowane w oparciu o fundament solidarnościowy i polskie marzenia o wolności.

  Może Cię zainteresować "Stoczniowe dźwigi są naszą polską statuą wolności" Odznaczenia w rocznicę powstania "Solidarności"

- Sadzę, że to jest drugi element fundamentu, który dzisiaj warto i trzeba podkreślać. To jest ta wspólnota dokonań bazująca na wspólnocie przeszłości i wspólnocie domu - podkreślił.

 

Wspólna budowa Polski solidarnej

Solidarna Polska jest możliwa, dźwięczy w sercach ludzi o różnych orientacjach politycznych, ale solidarną Polskę możemy zbudować tylko razem, a nie przeciw sobie - podkreślił prezydent Bronisław Komorowski.

Prezydent przywołał słowa papieża Jana Pawła II, wypowiedziane w Gdańsku w 1987 roku: "Solidarność - to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie; a więc nigdy: jeden przeciw drugiemu".

Zdaniem prezydenta Komorowskiego, po 30 latach musimy te słowa ciągle sobie przypominać.

- Czy jesteśmy w stanie także przekształcać Polskę w duchu jedności przy wszystkich różnicach, które są przecież fragmentem tego, co udało nam się zdobyć, a więc demokracji. Czy jesteśmy w stanie działać nie jeden przeciw drugiemu, a w imię najwyższej wartości, jaką jest dobro wspólne? - pytał prezydent.

Według niego to jest główne przesłanie roku 1980, ale też 30. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych na Wybrzeżu.

„Symboli nie można marnować”

- Niewątpliwie stworzenie ruchu solidarnościowego, walka w stoczni, przed stocznią, w całym kraju, zwycięstwo rewolucji polskiej, mądrej w 1980 roku a potem w 1989 roku, to jeden z tych niewielu momentów, w którym my współkształtowaliśmy losy Europy, a być może nawet świata - zaznaczył prezydent.

Prezydent Komorowski podkreślił, że to na polskim Wybrzeżu w 1980 roku rozpoczął się demontaż systemu komunistycznego. - To wtedy tu rozgrywały się losy całej Europy zakończone obaleniem Muru Berlińskiego - powiedział.

- Mamy to doświadczenie, mamy tę wspólną dumę i wiemy, że i świat cały patrzy na Polskę, widząc sztandary Solidarności, widząc przywódcę Solidarności Lecha Wałęsę jako coś, co się kojarzy z walką o polską wolność i kojarzy się z walką o lepszą przyszłość Europy - powiedział.

Podkreślił, że jest przedmiotem jego wielkiej dumy, że podczas swojej pierwszej oficjalnej wizyty zagranicznej w Berlinie będzie mógł złożyć kwiaty pod pomnikiem Solidarności, który stoi „prawie, że u samych wrót do Reichstagu".

- Tam jest pomnik polskiej Solidarności oraz roli tej Solidarność w obaleniu Muru Berlińskiego. To powinno być źródłem naszej dumy, ale i mądrości - symboli nie można marnować, symbole trzeba szanować, trzeba umieć wykorzystać je nie tylko dla własnych wzruszeń - aczkolwiek to też jest wartością samą w sobie - ale trzeba je wykorzystać umiejętnie nie niszcząc i szanując dla dobra Polski dzisiaj i w przyszłości - powiedział prezydent. (inf. własna, PAP)

Lokalizacja