Para Prezydencka wzięła udział w uroczystym otwarciu V Kongresu Kobiet. Tegoroczny kongres, w którym uczestniczyło ponad 8 tys. osób, odbył się pod hasłem „Partnerstwo, Solidarność, Różnorodność”.
Anna Komorowska powiedziała, że jedno z haseł tegorocznego Kongresu - partnerstwo - upoważniło ją do tego, by zaprosić także męża. Pierwsza Dama podkreślała, że choć to partnerstwo będzie podczas Kongresu odmieniane w różnych kontekstach, to warto zwrócić uwagę na partnerstwo w życiu rodzinnym, mając na uwadze także relacje między małżonkami. Jak mówiła, warto się zastanowić, skąd się biorą relacje niepartnerskie, zastanowić nad tym, jak wychowujemy swoje dzieci do pełnienia przyszłych ról w społeczeństwie.
- Jako matka wychowywałam swoje dzieci, swoje córki - to znaczy nasze córki i naszych synów - do przyszłych ról w rodzinie - poprawiła się Anna Komorowska przy gromkich oklaskach z sali. Prezydent odniósł się do tych słów żartobliwie. - To bardzo ważna deklaracja, proszę Państwa - powiedział.
Prezydent podkreślał, że hasło o partnerstwie jest dobrą okazją do prezentowania poglądu na to, co może sprzyjać partnerstwu.
- Proszę Państwa, jak widać, żona zaprosiła mnie skutecznie, mogę powiedzieć tylko tyle, że jeżeli będzie kongres mężczyzn, to ja żonę zaproszę, właśnie w imię partnerstwa - mówił Bronisław Komorowski.
Przypomniał, że w Kancelarii Prezydenta powstał niedawno program Dobry Klimat dla Rodziny, a teraz wspólnym wysiłkiem można byłoby go uzupełnić o program Dobry Klimat dla Kobiety. - Dobry klimat dla kobiet w Polsce to także dobry klimat w polskich rodzinach - mówił prezydent.
Anna Komorowska dodawała, że V już Kongres to ogromny sukces, bo wpływa na zmianę mentalności w Polsce, a z tym jest zawsze największy problem.
Uczestniczki Kongresu to kobiety z całej Polski, większość z nich przyjechała na Kongres w zorganizowanych grupach, reprezentujących poszczególne regiony kraju, ale też grupy zawodowe, są na sali np. przedstawicielki Służby Więziennej czy policjantki.
(PAP, inf. własna)