Prezydent Bronisław Komorowski rozmawiał w środę z premierem Donaldem Tuskiem o współpracy w polityce zagranicznej, w tym o rozpoczynającym się w czwartek dwudniowym szczycie UE w Brukseli poświęconym głównie kwestiom gospodarczym.
Obaj podkreślali uwagę tego, że polska polityka jest jednorodna dzięki zgodnej współpracy premiera i prezydenta.
Przed szczytem planowane jest w Brukseli jeszcze spotkanie premierów państw Grupy Wyszehradzkiej z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso.
Bronisław Komorowski powiedział po środowym, trwającym trzy kwadranse, spotkaniu w Belwederze, że razem z premierem w relacjach międzynarodowych - szczególnie w sprawach europejskich - udało się zbudować "dobre współdziałanie, które przyniesie dobre owoce, także w perspektywie polskiej prezydencji" w UE.
- Miałem koronę Himalajów: spotkania z trzema prezydentami bardzo ważnych krajów (USA, Rosji, Niemiec - PAP). Ale jest perspektywa także spotkania w Polsce w ramach Trójkąta Weimarskiego z kanclerz Niemiec i prezydentem Francji. To wymaga dalszej koordynacji polityki zagranicznej - podkreślił prezydent.
Jednocześnie zaznaczył, że Polska jest za granicą postrzegana jako kraj dużego sukcesu. - Sądzę, że jesteśmy na dobrej drodze, właśnie poprzez ścisłe współdziałanie, do przekucia polskich sukcesów gospodarczych i w każdej innej dziedzinie na mocną pozycję naszego kraju w relacjach międzynarodowych i unijnych. I to jest celem naszego wspólnego działania - powiedział Bronisław Komorowski.
Dodał z uśmiechem: "Proszę państwa, to nie jest nic szczególnego, że się spotykamy z premierem Donaldem Tuskiem. Po prostu robimy to regularnie".
Premier Tusk uznał, że grudniowa dyplomatyczna ofensywa przynosi dobre skutki. Podkreślił, że polityka zagraniczna naszego kraju jest jednorodna.
(PAP)