Menu rozwijane

13 grudnia 2012
Prezydent zwiedził cele w Areszcie Śledczym Warszawa Białołęka, który odwiedził w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego (1)
Areszt Śledczy Warszawa Białołęka (2)
Prezydent odwiedził Areszt Śledczy Warszawa Białołęka (3)
Prezydent odwiedził Areszt Śledczy Warszawa Białołęka (4)
Prezydent odwiedził Areszt Śledczy Warszawa Białołęka (5)
Prezydent odwiedził Areszt Śledczy Warszawa Białołęka (6)
Prezydent odwiedził Areszt Śledczy Warszawa Białołęka (7)
Prezydent odwiedził Areszt Śledczy Warszawa Białołęka (8)
Prezydent odwiedził Areszt Śledczy Warszawa Białołęka (9)
Prezydent zwiedził cele w Areszcie Śledczym Warszawa Białołęka (10)
Prezydent odwiedził Areszt Śledczy Warszawa Białołęka (11)
Prezydent odwiedził Areszt Śledczy Warszawa Białołęka (12)
Spotkanie prezydenta z młodzieżą (13)
Spotkanie prezydenta z młodzieżą (14)
Prezydent odwiedził Areszt Śledczy Warszawa Białołęka (15)
Areszt Śledczy Warszawa Białołęka - makieta (16)
o628122479.jpg
o514262020.jpg
o1421973798.jpg
o57837381.jpg
o256915605.jpg
o392783258.jpg
o1587808861.jpg
o1834651350.jpg
o719310432.jpg
o186508404.jpg
o1056351319.jpg
o809415575.jpg
o2088799812.jpg
o1104269522.jpg
o1271704446.jpg
o1219616624.jpg

- Możemy się cieszyć, że wygraliśmy wojnę o polską wolność, choć przegrywając bitwę - wtedy 13 grudnia 1981 roku - mówił prezydent, który w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego odwiedził Areszt Śledczy Warszawa Białołęka, gdzie wziął udział w spotkaniu byłych internowanych więźniów politycznych i działaczy podziemia solidarnościowego oraz z młodzieżą z białołęckiego liceum.

Prezydent zapowiedział, że wyśle świąteczną paczkę do jednej z rodzin więźniów politycznych na Białorusi. Apelował też do swoich kolegów internowanych, aby przyłączyli się do tej inicjatywy.

- Stanu wojennego nie powinno się świętować, powinno się o nim pamiętać, powinno się czynić przedmiotem głębokiej refleksji zarówno nad przeszłością, jak i teraźniejszością, ale przed wszystkim nad przyszłością wolności w nas samych, wokół nas, wokół Polski – powiedział Bronisław Komorowski.

Podkreślił, że stan wojenny był złem. - To było zło, które przejawiało się nie tylko w śmierci, nieszczęściu wielu ludzi, w walce bratobójczej, to zło przejawiało się także w zabiciu polskich nadziei związanych z marzeniami o Polsce wolnej, demokratycznej i solidarnej – mówił prezydent.  Bronisław Komorowski został aresztowany jeszcze 12 grudnia 1981 r., z komendy na Mokotowie trafił właśnie na Białołękę. 

Prezydent zwrócił uwagę, że wtedy ceną zwycięstwa komunistów było jedynie 8 lat przedłużenia agonii systemu komunistycznego w Polsce, ceną była śmierć wielu Polaków, zabicie, zniszczenie nadziei na polską wolność. Jak dodał, w 1989 roku wygraliśmy kartką wyborczą, ale także determinacją i pamięcią o tej przegranej bitwie 13 grudnia 1981 roku.

Apel o solidarność i pomoc

- Jesteśmy, w wymiarze moralnym, bardzo zobowiązani - nie tylko w imię pamięci o kolegach, którzy ginęli, cierpieli, siedzieli w więzieniach, obozach internowania - w stosunku do tych, którzy dzisiaj toczą swoją walkę o wolność, ponoszą ofiary i w tej walce potrzebują naszej polskiej solidarności – podkreślił prezydent.

  Może Cię zainteresować Odznaczenia dla działaczy opozycji demokratycznej

Prezydent wspominał i dziękował za pomoc udzielaną polskiej solidarności, internowanym, krzywdzonym i ich rodzinom. Jednocześnie zwrócił się, do wszystkich kolegów internowanych, aby pamiętając o polskim zwycięstwie, pamiętali także o tych, którzy dziś oczekują naszej solidarności.

- Chciałem się zwrócić stąd, z Białołęki, z apelem o to, aby nasze rodziny, każda rodzina internowanych, która doznała pomocy, solidarności, wsparcia – czasem w wymiarze materialnym, ale również moralnym - oddała cząstkę tego, co dostała kierując ją do tych, którzy dzisiaj są w największej potrzebie – mówił.

Prezydent zapowiedział, że wyśle paczkę świąteczną – pełną nie tylko rzeczy materialnych, a też pełną ciepłych, solidarnych myśli z ludźmi walczącymi o wolność na Białorusi - do jednej z rodzin więźniów politycznych w tym kraju. Prosił kolegów, aby także podjęli wysiłek na rzecz wysłania paczki wolności i solidarności do tych, którzy dziś cierpią z tytułu dobijania się o wolność, demokrację, niepodległość, o prawa ludzkie i obywatelskie.

Wspomnienia z okresu internowania

Może Cię zainteresować Konkurs na projekt Memoriału Wolnego Słowa Na spotkaniu z młodzieżą prezydent dzielił się wspomnieniami oraz anegdotami z okresu stanu wojennego. Opowiadał o czasie, kiedy był więziony na Białołęce, znajomościach z opozycji antykomunistycznej, harcerzach o pseudonimach „Jajo” i „Cnota”, którzy w tych trudnych chwilach opiekowali się jego żoną Anną i dziećmi, o kolegach, obawach o rodzinę.

Bronisław Komorowski wspomniał też o późniejszym pobycie w obozie internowania w Jaworzu, gdzie starostą obozu był Władysław Bartoszewski. – Jak się przyjrzy listy internowanych, to w pewnym sensie była to szkoła demokracji, poglądów i postaw politycznych – dodał.

Prezydent podkreślał, że to niesłychanie miłe być człowiekiem młodym w kraju normalnym, gdzie wiele zależy od nas i od was samych. Choć - jak dodał - młodzi ludzie mają na pewno swoje problemy, ale to problemy innej natury niż te, jakie miało jego pokolenie – naznaczone piętnem tamtych złych czasów.

- Wolność polska trzeba stale pielęgnować i umiejętnie się nią dzielić. I to jest zadanie waszego pokolenia, żeby korzystając z możliwości życia w wolnym, niepodległym, demokratycznym kraju, abyście pamiętali o cudzej wolności i o tych, którzy są tej wolności pozbawieni – zwracał się prezydent do młodych ludzi. - Czujcie się ambasadorami polskiej wolności – przekonywał.

Bronisławowi Komorowskiemu towarzyszyli także Sekretarz Stanu w KPRP Sławomir Rybicki i Doradca Prezydenta RP Jan Lityński.