Menu rozwijane

15 grudnia 2011
Prezydent wysłuchał w Sejmie informacji premiera w sprawie przyszłości Unii Europejskiej (1)
Prezydent wysłuchał w Sejmie informacji premiera w sprawie przyszłości Unii Europejskiej (2)
Prezydent wysłuchał w Sejmie informacji premiera w sprawie przyszłości Unii Europejskiej (3)
Prezydent wysłuchał w Sejmie informacji premiera w sprawie przyszłości Unii Europejskiej (4)
Prezydent wysłuchał w Sejmie informacji premiera w sprawie przyszłości Unii Europejskiej (5)
Prezydent wysłuchał w Sejmie informacji premiera w sprawie przyszłości Unii Europejskiej (6)
Prezydent wysłuchał w Sejmie informacji premiera w sprawie przyszłości Unii Europejskiej (7)
o1139743200.jpg
o1676375142.jpg
o1816343604.jpg
o1112060312.jpg
o1894129092.jpg
o1928851879.jpg
o100443253.jpg

Prezydent Bronisław Komorowski podkreślił, że przyszłość bezpiecznej Polski będzie zależała w coraz większym stopniu  od bezpieczeństwa finansów, od zdolności do utrzymania rozwoju gospodarczego i Polski oraz UE jako całości. Prezydent wysłuchał w Sejmie informacji premiera w sprawie przyszłości Unii Europejskiej.

- Uważam, że to był bardzo ważny głos podkreślający również potrzebę niełatwej dla Polaków dyskusji o tym, co jest najważniejsze dla polskiej suwerenności, niepodległości, dla polskiej przyszłości – powiedział prezydent dziennikarzom po wysłuchaniu wystąpienia szefa rządu.

- Najwyższy czas, aby do Polaków w coraz większym stopniu docierała świadomość, że przyszłość bezpiecznej Polski i niepodległość Polski będzie zależała w coraz większym stopniu  od bezpieczeństwa finansów, od zdolności do utrzymania rozwoju gospodarczego i Polski, i UE jako całości – dodał Bronisław Komorowski.

Jego zdaniem, dziś świat patrzy na Europę z zainteresowaniem albo z respektem, bo to UE jako całość jest atrakcyjnym partnerem i ważnym pożądanym sojusznikiem albo budzącym szacunek konkurentem.

Pytany o sposób ratyfikacji międzyrządowej umowy ws. paktu fiskalnego powiedział, że ważne będą zapisy wypracowane w ramach tej umowy, ważne będzie też stanowisko polskiego parlamentu, bo to polski parlament będzie musiał ocenić, w jakim trybie trzeba ratyfikować umowę – po ukonkretnieniu się jej zapisów.

- Po wydarzeniach w Parlamencie Europejskim uważam – mówił prezydent – że wszyscy powinniśmy sobie życzyć – aby to były zapisy ostateczne poddawane ratyfikacji w Polsce, które by nie wymagały  2/3 głosów w polskim Sejmie. Prezydent wyraził też nadzieję, że dyskusja pójdzie w dobrą stronę – zbudowania przekonania, że są sprawy nadrzędne, wykraczające poza interesy poszczególnych partii, które nakazują myślenie o tym, aby ułatwić a nie utrudnić ratyfikację rozwiązań dla Polski korzystnych. Jak zaznaczył, właśnie na to liczy i z taką nadzieją, będzie też organizował debatę w Kancelarii Prezydenta adresowaną do polskiej opinii publicznej.

Bronisław Komorowski pytany o wniosek o odwołanie ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego ocenił, że to jest raczej efekt pobudzonych negatywnych emocji.

W opinii Bronisława Komorowskiego, nie jest dobrze, aby na początku nowej kadencji parlamentu, w czasie trwającej jeszcze prezydencji Polski w Radzie UE i w czasie poważnego kryzysu zadłużeniowego w UE, aby były zgłaszane wnioski o wotum nieufności wobec ministra spraw zagranicznych, nawet wtedy, gdy się z nim nie zgadza.

Zaznaczył, że wniosek o wotum nieufności zgłaszany w takim momencie ma swoją wagę w odbiorze zewnętrznym, poza Polską, szczególnie gdy toczy się trudna debata o miejscu Polski w procesach pogłębiania integracji europejskiej i w momencie, kiedy trwa jeszcze polska prezydencja. - Uważam, że nie zostały dochowane pewne niepisane zasady, że w takich momentach stara się nie myśleć w kategoriach czysto partyjnych – powiedział prezydent.

- Jerzy Buzek jako szef Parlamentu Europejskiego zasługuje na najwyższą ocenę, jego praca na tym stanowisku była i jest źródłem ogromnej satysfakcji dla Polaków - powiedział prezydent Bronisław Komorowski.

Na pytanie o ocenę kadencji Jerzego Buzka jako szefa Parlamentu Europejskiego prezydent odpowiedział: To była i jest dla nas ogromna polska satysfakcja, że Jerzy Buzek, b. premier, także i mój szef swego czasu, został przewodniczącym Parlamentu Europejskiego.

- To także dowód na to, że spośród wszystkich krajów tzw. - dzisiaj już nie używamy tego sformułowania - nowej Unii Polska została oceniona jako kraj najważniejszy i najwięcej wnoszący do życia instytucji europejskiej,więc to jest także satysfakcja wielostronna – dodał.

Zaznaczył, że umiejętność poruszania się Jerzego Buzka w tej skomplikowanej rzeczywistości Parlamentu Europejskiego zasługuje na najwyższą ocenę. - Ważne jest, że Jerzy Buzek jest tak dobrze oceniany przez ogromną większość eurodeputowanych – powiedział prezydent.