Menu rozwijane

04 czerwca 2013
Toast za Wolność na pl. Konstytucji (1)
Toast za Wolność na pl. Konstytucji (2)
Toast za Wolność na pl. Konstytucji (3)
Toast za Wolność na pl. Konstytucji (4)
Toast za Wolność na pl. Konstytucji (5)
Toast za Wolność na pl. Konstytucji (6)
Toast za Wolność na pl. Konstytucji (7)
Toast za Wolność na pl. Konstytucji (8)
Toast za Wolność na pl. Konstytucji (9)
Toast za Wolność na pl. Konstytucji (10)
Toast za Wolność na pl. Konstytucji (11)
o453068798.jpg
o1263202961.jpg
o1836988805.jpg
o491250107.jpg
o2138200005.jpg
o382152823.jpg
o1183811465.jpg
o232616937.jpg
o1066175710.jpg
o1169250654.jpg
o158761760.jpg

Prezydent Bronisław Komorowski i pierwszy niekomunistyczny premier Tadeusz Mazowiecki oraz kilkuset warszawiaków wznieśli toast za wolność w rocznicę wyborów 4 czerwca '89. Uroczystość odbyła się na placu Konstytucji, gdzie w dawnej kawiarni "Niespodzianka" mieścił się sztab wyborczy Komitetu Obywatelskiego. Wzięli w niej także udział m.in. Małżonka Prezydenta RP Anna Komorowska, Szef Kancelarii Prezydenta RP Jacek Michałowski oraz dawni opozycjoniści Henryk Wujec i Andrzej Wielowieyski.

- Z największą pokorą i sympatią chcę podziękować tym wszystkim, którzy mieli wówczas odwagę pójść drogą kompromisu i umiaru – podkreślił Bronisław Komorowski.

Jak dodał, on sam był wówczas człowiekiem na tyle radykalnych poglądów, że okrągły stół nie obchodził go specjalnie, a wybory 4 czerwca też mu "nie pasowały". - Spieraliśmy się z żoną jeszcze dosłownie dwa dni temu, czy myśmy wtedy poszli na wybory, czy nie - i oczywiście żona ma rację - nie poszliśmy. Ale tym większa jest moja radość, że mogę powiedzieć: mieliście rację - oświadczył prezydent.

Tadeusz Mazowiecki przekonywał, że zmiany, jakie były efektem wyborów z 1989 r. opłaciły się Polsce i Polakom. - Od 1917 r. obóz komunistyczny nigdy nie przegrał za pomocą kartki wyborczej, toteż 24 lata temu nie było tak całkiem pewne, jak oni na to zareagują - i tego się trochę obawialiśmy. Dlatego był to dzień radości, ale dla nas także troski. (...) Zabrakło (wówczas) wielkiego święta, ale dzisiaj możemy to wyrównać - mówił były premier (PAP, inf. własna)