Warszawa, 7 sierpnia 2011 roku
Organizatorzy i Uczestnicy
Apelu Poległych
przy Pomniku-Mauzoleum
w Pęcicach
Szanowni Przedstawiciele Władz Samorządowych!
Drodzy Uczestnicy Rajdu „Po Kamienistej Drodze”!
Żołnierze Rzeczypospolitej!
Szanowni Państwo!
Serdecznie dziękuję za zaproszenie na dzisiejszą uroczystość. Żałuję, iż obowiązki uniemożliwiły mi osobisty w niej udział. Zwróciłem się do swojego przedstawiciela, reprezentanta następnego pokolenia, o odczytanie tego listu oraz o przekazanie pozdrowień i wyrazów uznania organizatorom i uczestnikom tegorocznego Apelu Poległych przy Pomniku-Mauzoleum w Pęcicach.
Wracamy dzisiaj myślami do dramatu, który rozegrał się 67 lat temu, drugiego dnia Powstania Warszawskiego. Pięciusetosobowa grupa pod komendą dowódcy IV Obwodu AK Ochota, podpułkownika Mieczysława Sokołowskiego „Grzymały”, po opuszczeniu stolicy i zmierzając
ku Lasom Chojnowskim, w pobliżu pęcickiego parku natknęła się na nieprzyjaciela.
Na prawie bezbronnych powstańców, w tym młodych żołnierzy z plutonów harcerskich, spadł ogień niemieckiej broni maszynowej. Kilkudziesięciu powstańców poległo na placu boju, a sześćdziesięciu zostało rozstrzelanych już jako jeńcy; wśród nich także kobiety i ranni.
Do lasów dotarło trzystu polskich żołnierzy, którzy po przeformowaniu ruszyli na pomoc walczącej Warszawie.
Podobne miejsca, uświęcone krwią bojowników o wolną Polskę, znajdują się w niemal każdym zakątku Warszawy i jej okolic. Nazwiska wykute na monumencie w Pęcicach w sposób szczególny skłaniają do zadumy nad pokoleniem, którego najpiękniejsze lata młodości naznaczone zostały wojną i okupacją. Wśród poległych w pęcickiej bitwie znalazło się kilkudziesięciu nastolatków – najmłodszy z nich, Zbigniew Chrzanowski „Wilk”, miał lat 14.
To wiek, gdy najtrudniej żegnać się z życiem. Ofiarność tak wielu młodych uczestników Powstania Warszawskiego jest i na zawsze pozostanie świadectwem ich wielkości, wierności najwyższym ideałom wolności, honoru i miłości Ojczyzny. Ci bohaterscy chłopcy i dziewczęta zasłużyli na wieczną pamięć i wdzięczność rodaków. Dlatego też wychowując kolejne pokolenia mamy obowiązek nie tylko przekazywać im praktykę codziennego trudu. Powinniśmy przypominać młodzieży o naszej przeszłości, inspirować przykładami odwagi i siły charakteru, czym zasłynęli uczestnicy bitwy pod Pęcicami. Jeżeli zabraknie nam do tego odpowiednich słów, oddajmy głos poetom – takim jak Stanisław Marczak-Oborski, który napisał:
Pamiętaj: nie wolno ci zwątpić
w wolność, co przyjdzie, choćbyś padł.(…)
Choćby zawiodła wszelka pomoc,
choć przyjdą dni głodu i moru;
ostatniej stawki nie przegramy –
stawki naszego honoru.
Raz jeszcze serdecznie wszystkich Państwa pozdrawiam – życząc, aby ta podniosła uroczystość stała się okazją do głębokiej historycznej refleksji oraz do umocnienia ducha patriotycznego.