W niemieckim dzienniku "Bild" prezydent Bronisław Komorowski podziękował Janowi Pawłowi II i byłemu przywódcy ZSRR Michaiłowi Gorbaczowowi za ich wkład w zakończenie komunizmu w Europie.
- Jest pewne: bez Jana Pawła II nie przyłączyłoby się 10 milionów Polaków do Solidarności - powiedział Bronisław Komorowski w środowym wydaniu najpopularniejszego niemieckiego tabloidu. Może Cię zainteresować Wywiad Prezydenta RP dla dziennika "Bild"
Podkreślił także, że rozpoczęta przez Gorbaczowa Pierestrojka dodatkowo przyspieszyła rozpad ZSRR i koniec komunizmu. - Jestem mu za to wdzięczny - dodał Prezydent RP.
Wybory w Polsce 4 czerwca 1989 r. określił jako wydarzenie, które rozpoczęło proces rozpadu systemu komunistycznego w całej Europie Środkowej i Wschodniej. To był kamień, "który uruchomił lawinę" - stwierdził Bronisław Komorowski. - Czuliśmy wtedy, że zmieniamy świat - podkreślił prezydent.
Bronisław Komorowski przypomniał, że za przykładem Polski poszły inne narody - Węgrzy, Niemcy, Czesi i Słowacy. - Reżimy upadały jak kostki domina - powiedział. Za kulminację tego procesu uznał wydarzenia w Berlinie - - Niemcy odzyskały wolność, a następnie także jedność. Za ważne prezydent uznał zachowanie pamięci o "pozytywnej wspólnocie losów naszych narodów".
Bronisław Komorowski wspominał o wizycie ówczesnego kanclerza Niemiec Helmuta Kohla w Polsce w listopadzie 1989 roku. Podczas jego rozmów w Warszawie 9 listopada nadeszła wiadomość o upadku muru berlińskiego. - Dla mnie jest to do dziś znak historii o wielkiej wymowie symbolicznej - powiedział prezydent, dodając, że równie ważne było spotkanie Kohla z premierem Tadeuszem Mazowieckim w Krzyżowej na Dolnym Śląsku. W trakcie nabożeństwa 12 listopada Kohl i Mazowiecki objęli się, przekazując sobie znak pokoju; gest ten został uznany za symboliczny początek polsko-niemieckiego pojednania.
- Było to jasne przesłanie: pojednanie jest możliwe. Niemcy i Polska chcą i mogą wspólnie przezwyciężyć straszną przeszłość - podkreślił Bronisław Komorowski.(PAP)