Menu rozwijane

01 sierpnia 2014
Wywiad Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego dla TVP Info (1)
Wywiad Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego dla TVP Info (2)
Wywiad Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego dla TVP Info (3)
Wywiad Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego dla TVP Info (4)
Wywiad Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego dla TVP Info (5)
o937771145.jpg
o837508430.jpg
o1314102490.jpg
o845505498.jpg
o1231176811.jpg

Budujemy opinię o Polsce i Polakach jako o narodzie, który dla wolności potrafi poświęcić bardzo wiele. To się liczy na świecie. Jesteśmy postrzegani jako naród zdeterminowany w obronie wolności – powiedział Prezydent RP Bronisław Komorowski w wywiadzie dla TVP Info.

Zaznaczył, że taka opinia przekłada się też na element sojuszniczej wiarygodności w NATO i w UE. Bronisław Komorowski przypomniał też słowa prezydenta Niemiec, że to język polski jest dla współczesnej Europy językiem wolności. - To wszyscy dzisiaj rozumieją. I to trzeba umiejętnie wykorzystać – akcentował. Może Cię zainteresować "Powstanie Warszawskie uformowało pokolenie Solidarności"

Jak zauważył prezydent, jeśli chodzi o wiedzę o Polsce z czasów II wojny światowej i powojennej, płacimy, że byliśmy po wschodniej stronie żelaznej kurtyny. Wskazywał, że świat na Zachodzie zbudował swoją wspólną pamięć, obchodząc rocznice wydarzeń takich jak lądowanie w Normandii czy bitwy o Wielką Brytanię, Monte Cassino. - My byliśmy po drugiej stronie, opowieść o naszej historii mogła być bardziej słyszalna i bardziej przekonująca dopiero po głębokich przemianach ustrojowych w Polsce, kiedy możemy zapraszać i jesteśmy zapraszani na różne uroczystości – zaznaczył.

Prezydent podkreślił, że Polska dziś nadrabia z wolna te zaległości i opowiada światu zachodniemu o swojej historii.

Zwrócił uwagę, że ogromne wrażenie na Niemcach zrobiła wystawa o Powstaniu Warszawskim zorganizowana w Belinie. - Ogromne wrażenie zrobiły słowa prezydenta Gaucka, który powiedział, że świat zachodni myśli, że było tylko jedno powstanie – powstanie w Getcie. Bo ono było nagłaśniane jako wspólne przeżycie dla wielu, wielu ludzi w całym świecie. Siłą rzeczy opowieść o Powstaniu Warszawskim gdzieś się rozmywała – mówił Bronisław Komorowski. Może Cię zainteresować "Powstanie Warszawskie uformowało pokolenie Solidarności"

- Dzisiaj to nadrabiamy. Bez próby pomniejszenia znaczenia Powstania w Getcie, bo to jest cząstka doświadczenia Holokaustu, ale musimy budować opowieść o historii polskiego heroizmu, polskiego także dramatu – przekonywał.

Prezydent mówił, że nie można Powstania określić jednym słowem, bo są dwie strony: jedna to heroiczna walka o wolność, piękna walka, pokazująca ogromne braterstwo ludzi. I jak dodał, w zderzeniu ze stratami i zaciekłością walk, słowo "heroiczna" jest odpowiednie.

Podkreślił także, że trzeba dostrzec drugą stronę – gigantycznych strat, zagłady miasta. - A więc Powstanie było dramatem w znacznej mierze.

- To była klęska militarna, polityczna. Tak już było w naszej historii, że dysponując dwoma wzorcami i heroizmu, i dramatu klęski jakoś trwaliśmy przez klęski innych powstań i doczekaliśmy wolnej Polski w 1989 roku i niewątpliwie cząstkę tej wolności zawdzięczamy pokoleniu AK i Powstania Warszawskiego – ocenił.

Prezydent wskazywał, że historia była taka, a nie inna; był heroizm walki i dramat klęski i zagłady miasta. - Z tego trzeba wyciągać jak najdalej idące „korzyści” dla współczesnych pokoleń – mówił. Dodał, że chodzi o wzorce do naśladowania.

Zwrócił uwagę, że szczęściem jego pokolenia była możliwość walki innymi metodami, nie z karabinem w ręku. Dodał, że jego pokolenie, pokolenie Solidarności, świadomie z tego zrezygnowało, m.in. pod wpływem doświadczeń rodzinnych oraz obserwacji tego, co działo się w Polsce, gdzie nie było szans na konspirację zbrojną, nie była ona wskazana.

- To, że wygraliśmy walkę o wolność w 1989 roku po wielu latach żmudnej walki w konspiracji - przed Solidarnością i w ramach Solidarności - nie sięgając po karabin czy butelkę z benzyną, to też jest wyciągnięcie wniosków z doświadczenia poprzedniego pokolenia - powiedział. - Zasługę dla wolności Polski taką samą, albo nawet większą, ma pokolenie żołnierzy Armii Krajowej - dodał.

Prezydent uważa, że ze względu na dramatyzm walki i heroizm w Powstaniu Warszawskim świat, a może szczególnie Stalin, trochę inaczej patrzył na Polskę. – Wiedział, że nie może jej zamienić na kolejną republikę radziecką. Wiedział, że nie można przeciągać struny, stąd też PRL – aczkolwiek brutalny w czasach stalinowskich – był jednak zawsze troszkę łagodniejszą formą państwa komunistycznego niż praktycznie wszystkie inne kraje obozu sowieckiego. A to ze względu na to, że Stalin – zresztą bardziej niż komuniści polscy – doceniał postawę, ryzyko twardej postawy społeczeństwa polskiego, które się na pewne rzeczy nie zgodzi, a będzie walczyło – tłumaczył.

Pytany, co powiedziałby osobom, które zakłócają obchody rocznicy Powstania, odparł, że uroczystości rocznicowe nie są momentem na takie zachowania. - I na pewno jest to odbierane przez ogromną część społeczeństwa jako brak szacunku dla grobów, dla pamięci o Powstaniu, która powinna łączyć - dodał.

Zaznaczył, że dyskusja o racjonalności decyzji o Powstaniu będzie się toczyła jeszcze długo, ale są takie chwile, kiedy człowiek skupia myśli, modli się za swoich dziadów, ojców i chce to robić w spokoju.

- Są miejsca, w których nie powinno się uprawiać polityki, a przynajmniej nie okazywać wrogości - podkreślił Bronisław Komorowski. Jak dodał, takim miejscem jest cmentarz.