Dzień kanonizacji to szczególny dzień, w którym powracają wszystkie emocje i wspomnienia z czasów pontyfikatu papieża-Polaka – mówił Prezydenta RP Bronisław Komorowski w wywiadzie dla TVN 24.
Papież polskiej wolności...
- Jan Paweł II to dla mnie cztery ważne do dzisiejszego dnia elementy, przesłania. Po pierwsze otwartość Kościoła, który nie powinien się lękać. Powinien mieć odwagę otwierania się na innych, ludzi inaczej myślących, inaczej wierzących. To Jan Paweł II robił cały czas - powiedział prezydent w rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską.
- Po drugie Jan Paweł II był dla mnie papieżem polskiej wolności. Nie tylko polskiej, ale tej, która zaczęła się w Polsce – dodał.
Wskazywał, że trzeci element to kult miłosierdzia bożego, to co papież w nas głęboko wpoił. To jest według mnie kwintesencja chrześcijaństwa; to jest odpowiedź na współczesne wyzwania stojące przed ludźmi wiary.
Czwarty element to właśnie przywołana dziś rodzinność – mówił Bronisław Komorowski. Ocenił, że kościół dostrzega problemy w tym zakresie i chce wskazać jakąś drogę. W jego ocenie, rodzina w naszym kręgu kulturowym, świata zachodniego, przeżywa trudne próby, czasami kryzysy. - Zdajemy sobie też sprawę, że w dalszym ciągu rodzina jest fundamentem funkcjonowania społeczeństwa – zaznaczył.
Realizacja papieskich marzeń...
Pytany czy polska polityka jest inna niż wymarzył sobie papież, odparł: Trudno powiedzieć jakie były marzenia papieża jeśli chodzi o dokładną politykę, bo polityka jest szalenie różnorodna.
- Na pewno jeśli chodzi o marzenia o Polsce niepodległej to one zostały zrealizowane – zaznaczył. To były marzenia i papieża i Polaków – dodał. - Modlitwy Jana Pawła II dotyczące stosunku do Polski, do Ojczyzny, przesłania dotyczące patriotyzmu otwartego, szanującego innych one się w znacznej mierze zrealizowały – uważa Bronisław Komorowski.
Ocenił też, że jest problem ze wspólnotowością. - Z tym przeżyciem wspólnotowym nie jest najlepiej, ale tego rodzaju wydarzenie, jak dzisiejsze buduje kontrpropozycje w stosunku do tych, którzy chcą ciągle wspólnotę dzielić i rozbijać dla różnych celów. Trzeba to traktować jako wielką szansę – podkreślił.
Zdaniem prezydenta, udało się zrealizować liczącą się część papieskich marzeń, wspólnym wysiłkiem. – Trzeba pracować stale, warto w tych wysiłkach posiłkować się jakimiś "motorami siły" płynącymi od papieża – powiedział.
Prezydent mówił, że najsilniejszym wspomnieniem związanym z papieżem jest dla niego pierwsza wizyta Jana Pawła II w Polsce w czasach komunistycznych. To był łyk nadziei, takie zachłyśnięcie się wolnością, której jeszcze nie było, ale już w nas zafunkcjonowała.
Wspomniał też, że jako wiceminister obrony współorganizował pierwsze spotkanie Ojca Świętego z wojskiem polskim.
Prezydent wskazał także wizytę Jana Pawła II w Sejmie w czerwcu 1999 roku, którą uważa za szczególne wydarzenie.
- To absolutny ewenement, wystąpienie papieża w parlamencie narodowym z daleko idącymi skutkami w postaci wsparcia dla uczestnictwa Polski w procesie integracji europejskiej - zaznaczył prezydent - To miało donośne i także bezpośrednie skutki w referendum, które zadecydowało, że jesteśmy członkiem Unii Europejskiej - dodał.