Prezydent Bronisław Komorowski wskazywał we wtorek w „Sygnałach Dnia” w radiowej Jedynce, że zbliża się moment na powrót do dyskusji o kształcie reformy ONZ, jeśli Organizacja ma w dalszym ciągu odgrywać istotną rolę. Powtórzył też, że Polska ubiega się o członkostwo niestałe w Radzie Bezpieczeństwa.
Prezydent był pytany o wystąpienie podczas debaty generalnej 68. Sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych, krytyczne pod adresem Rady Bezpieczeństwa.
Może Cię zainteresować
Wystąpienie Prezydenta RP na 68. sesji ZO NZ
- To nie była bardzo ostra krytyka, tylko stwierdzenie faktu, który wszyscy widzą - uważa Bronisław Komorowski. - Rada Bezpieczeństwa utworzona na samym początku jako element równowagi na świecie pomiędzy wielkimi mocarstwami dziś staje się trochę zakładnikiem systemu wtedy stworzonego poprzez możliwość zablokowania wszystkiego jednym głosem – jednego członka stałego RB ONZ - powiedział.
Może Cię zainteresować
Wywiad prezydenta w "Sygnałach Dnia"
Jak ocenił, tak się dzieje i tak się stało przy okazji Syrii, kiedy nastąpił wewnętrzny paraliż tej bardzo ważnej instytucji.
- Jeśli mówi się o reformie ONZ to trzeba też mówić o potrzebie przynajmniej ograniczenia mechanizmów, które dzisiaj są głównym źródłem blokady decyzyjnej społeczności międzynarodowej, tym źródłem blokady dzisiaj często bywa Rada Bezpieczeństwa – powiedział Bronisław Komorowski.
Prezydent zwrócił uwagę, że głos Polski ma istotne znaczenie w kontekście starań o niestałe członkostwo w RB, bo jest to głos kierowany do krajów, które będą decydowały o tym, czy Polska to miejsce dostanie.
Wskazywał też na potrzebę opisania, określenia celów i zadań dla NATO po zakończeniu operacji afgańskiej. – Ta dyskusja jest ważna szczególnie dla Polski, bo Polska chciała, aby zakończyć razem misję w Afganistanie m.in. po to, aby zwrócić większą uwagę w praktyce funkcjonowania Sojuszu na art. 5. Traktatu Waszyngtońskiego, który mówi o kolektywnej obronie terytoriów krajów natowskich – powiedział. – Będziemy dążyli do położenia zdecydowanego akcentu na uzyskiwanie przez NATO zdolności do obrony terytoriów krajów członkowskich, bo to także chodzi o nasze terytorium – dodał.