W piątek prezydent Bronisław Komorowski udaje się na uroczystości z okazji 70. rocznicy lądowania wojsk alianckich w Normandii. Odwiedzi m.in. memoriał Montormel i cmentarz polskich żołnierzy w Urville-Langannerie.
- To demonstracja pamięci sojuszniczej i solidarności w godzinach próby oraz podkreślenie wkładu polskich żołnierzy w wolność zachodniej Europy - podkreślił w czwartek w rozmowie z PAP minister Jaromir Sokołowski.
To hołd - jak dodał minister Sokołowski - oddany żołnierzom polskich sił zbrojnych na Zachodzie, którzy ramię w ramię wraz z wojskami amerykańskimi, brytyjskimi, francuskimi i innymi sojusznikami walczyli i wyzwalali okupowaną Europę.
Dziewiętnastu liderów państw zachodnich weźmie udział w Normandii w piątkowych obchodach 70. rocznicy D-Day, największej operacji desantowej aliantów podczas II wojnie światowej; oddadzą oni hołd poległym, a także żyjącym żołnierzom.
W 1994 roku w obchodach w Normandii uczestniczył prezydent Lech Wałęsa, a w 2004 roku - Aleksander Kwaśniewski.
Rankiem 6 czerwca 1944 r. ok. 130 tys. żołnierzy wojsk sprzymierzonych wylądowało w Normandii. Pod koniec lipca 1944 r. aliantów było tam już 1,5 miliona. Straty po obu stronach przekroczyły 250 tys. zabitych i zaginionych. Dziesiątki tysięcy ofiar walk spoczywają na 26 cmentarzach wojskowych, amerykańskich, brytyjskich, niemieckich, kanadyjskich i polskich. (PAP, inf. własna)