„Zazwyczaj, gdy spotykam się z żydowską delegacją, zwłaszcza amerykańską mówię, że witam ich w domu.” – te słowa wypowiedziała minister Ziomecka do delegacji Żydów amerykańskich, przypominając, że niemal 80 procent Żydów amerykańskich ma swe korzenie na polskich ziemiach. Kontynuując minister powiedziała m.in.: „W Polsce pytanie o tożsamość i dziedzictwo jest niezwykle ważne. Wielu ludzi szuka ich dziś w miastach, miasteczkach i wsiach rozsianych po całym kraju – poznają historię ludzi, ulic i poszczególnych domów. Szukają śladów po światach, których już nie ma, ale które tutaj były i zostawiły swój niezatarty ślad.
Dla nas oczywistą prawdą, o której mówił także Prezydent Lech Kaczyński, jest to, że nie ma historii Polski bez historii żyjących tu niegdyś Żydów. I ludzie poszukujący tożsamości chcą opowiedzieć historię tego życia, które tu trwało niemal tysiąc lat. Życzyłabym sobie, aby Żydzi rozsiani na całym świecie, pamiętali o tym i z dumą mówili – „Moi przodkowie pochodzili z Polski.”
W trakcie omawiania stosunków polsko – żydowskich zauważono, że Polska jest najlepszym partnerem Izraela w Europie, natomiast pojawiające się kwestie sporne są na bieżąco rozwiązywane w szczerym dialogu.
Przewodniczący delegacji AJC, Guy Billauer stwierdził, iż wyznacznikiem stosunków Polski, Izraela i Żydów rozsianych po całym świecie są przyjaźń, zaufanie i wzajemny szacunek. „Wiemy, że mamy w Prezydencie Lechu Kaczyńskim przyjaciela Żydów, Izraela i Ameryki.” – powiedział pan Billauer. Członkini delegacji, pani Suzanne Jaffe, potwierdziła te słowa mówiąc, że jedną z podstaw działalności AJC są silne relacje z Polską, wynikające z ogromnego znaczenia Polski w historii, kulturze i pamięci zbiorowej Żydów.
Minister Ewa Junczyk Ziomecka zaznaczyła, że AJC to organizacja, która pokazuje, że z państwem Polskim można dokonywać wielu dobrych inicjatyw. Dowodem na to jest współpraca przy upamiętnieniu miejsca obozu zagłady w Bełżcu. Był to pierwszy projekt AJC wykonany we współpracy z rządem Rzeczypospolitej.
Z zainteresowaniem gości spotkał się też gest Ministra Edukacji Narodowej, pana Romana Giertycha, który złożył kwiaty pod pomnikiem zamordowanych w Jedwabnem Żydów, a następnego dnia w audycji radiowej odciął się od tradycji antysemickiej w polskim ruchu narodowym.
W kwestii łamania wzajemnych uprzedzeń minister Ziomecka zadeklarowała, że polska strona otwarta jest na wszelkiego rodzaju projekty, które zbliżą do siebie ludzi. Wskazała na potrzebę bezpośrednich kontaktów młodych Żydów i Polaków jednocześnie poruszając sprawę utrudnień w tych kontaktach.
Jedną z omawianych zagadnień była restytucja mienia obywateli II Rzeczypospolitej. Minister stwierdziła, że jest to sprawa, od której państwo polskie nie ucieka, choć skomplikowane warunki historyczne i prawne powodują, że nie można rozwiązać jej tak szybko jak wszyscy by sobie tego życzyli. Dodała, że na ustawę reprywatyzacyjną czeka także ogromna liczba dzisiejszych obywateli Polski. Podkreśliła jednak, że rozwiązanie tej sprawy nie jest kwestią gestu dobrej woli, ale zwyczajnym oddaniem sprawiedliwości.
Zwracając się do delegacji AJC minister Ziomecka powiedziała: „Chcemy przełamywać dzielące nas stereotypy. Wiem, że nie jesteśmy w stanie zaprosić wszystkich Żydów do Polski, aby przekonali się na miejscu, że polska rzeczywistość daleko odbiega od tej, która często przedstawiają amerykańscy publicyści na łamach najbardziej czytanych dzienników. Ale przyjeżdżając tutaj, stajecie się Państwo ambasadorami Rzeczpospolitej w świecie. Dziękuję, że przyjechaliście tutaj i chcemy abyście przyjeżdżali nadal z waszymi przyjaciółmi i z waszymi dziećmi.”