Menu rozwijane

04 lipca 2006
4 lipca 2006 roku we Wrocławiu odbyły się obchody 65. rocznicy zamordowania lwowskich profesorów, które Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński objął honorowym patronatem. Poniżej przekazujemy treść listu, jaki Prezydent RP wystosował do organizatorów i uczestników uroczystości.

„Organizatorzy i Uczestnicy uroczystości 65. rocznicy zamordowania lwowskich profesorów, Wrocław

Czcimy dziś tragiczną 65. rocznicę zamordowania przez Niemców grupy lwowskich profesorów. Przywodzimy pamięć o uczonych, z których najliczniejszą grupą byli lekarze. Mimo upływu lat wciąż przerażają nas okrucieństwo i bezsens tej zbrodni, jednej z niezliczonych, których dopuścili się Niemcy w czasie II wojny światowej. Rocznica ta jest symbolem strat poniesionych przez naukę polską w czasie tego największego w historii ludzkości kataklizmu, spowodowanego działaniem dwóch totalitaryzmów.

We Wrocławiu wciąż żywa jest myśl i dzieło lwowskich uczonych. Pamięć o nich trwa także dlatego, że wielu Wrocławian wywodzi swe korzenie z dawnych Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej. U podwalin wrocławskiej nauki znajdujemy wysiłek byłych wykładowców szkół lwowskich. Uniwersytet Wrocławski i wrocławska Akademia Medyczna niemal przeniesione zostały ze Lwowa do Wrocławia, o Politechnice Lwowskiej powiedziano nawet, że jest matką wszystkich polskich politechnik, we Wrocławiu mieści się Zakład Narodowy im. Ossolińskich. Lwowiacy znaleźli tu dom i rozpoczęli nowe życie.

Dzięki nim Wrocław stał się jednym z najważniejszych ośrodków naukowych Polski. Do Wrocławia wraz z mieszkańcami Lwowa przybyła pamięć po zamordowanych, zmarłych i zaginionych kolegach, nauczycielach i rodzinach. Duch Uniwersytetu Jana Kazimierza, Politechniki Lwowskiej, innych szkół wyższych, Ossolineum, lwowskich archiwów i bibliotek, wciąż żyje w tym mieście.

Czcimy dziś pamięć tych, którym nie dane było żyć i pracować, gdyż padli ofiarą zbrodniczych niemieckich planów. Czcimy pamięć nie tylko zamordowanych w lipcu 1941 roku ponad czterdziestu polskich profesorów, członków ich rodzin i przyjaciół, ale także wszystkich pracowników nauki polskiej ze Lwowa, którzy zginęli z rąk niemieckich w latach drugiej wojny światowej.

Do dzisiaj nie wiemy wszystkiego o lipcowych wydarzeniach 1941 roku. Nie wszyscy sprawcy zostali ukarani, nie wszystkich nawet wskazano. Wyjaśnienie tej tragedii wymaga dalszej współpracy strony polskiej, niemieckiej i ukraińskiej. Tylko wyjaśnienie wszystkich okoliczności zbrodni będzie zadośćuczynieniem i spełni oczekiwania rodzin i przyjaciół zamordowanych, oczekiwania wszystkich Polaków.

Wyjaśnienie to będzie też kolejnym krokiem na drodze pełnego pojednania między sąsiedzkimi narodami. Na wrocławskim Pomniku Martyrologii Profesorów Lwowskich widnieje napis Nasz los – przestrogą. Chcielibyśmy także powiedzieć Wasz los – nadzieją, nadzieją na lepszą przyszłość.

Podziękować pragnę Magnificencji Rektorowi Akademii Medycznej we Wrocławiu, Rektorom wrocławskich szkół, całej społeczności akademickiej Wrocławia za kontynuowanie posłannictwa ich poprzedników i opiekę nad pamięcią o nich. Pragnę wyrazić szacunek za wysiłki członkom Związku Potomków Lwowskich Profesorów Zamordowanych przez Gestapo w lipcu 1941 roku, od lat walczącym o wydobycie na światło dzienne całej prawdy o śmierci ich najbliższych i zadośćuczynienie za tę straszną zbrodnię. Dziękuję wszystkim mieszkańcom Wrocławia - za troskę o pamięć o lwowskich profesorach.”

..................................................................................................................................................................

Po zajęciu Lwowa Niemcy w nocy z 3 na 4 lipca 1941 roku aresztowali grupę profesorów uczelni lwowskich, przede wszystkim z Uniwersytetu Jana Kazimierza oraz Politechniki Lwowskiej, członków ich rodzin i osoby przebywające w ich mieszkaniach. Uwięzionych po krótkim śledztwie jeszcze tej samej nocy rozstrzelano na Wzgórzach Wuleckich i tam pochowano. Później – w 1943 r. - ciała odkopano i spalono. Do końca lipca zamordowano jeszcze kilka osób. Ogółem zamordowano wtedy 45 osób. Najbardziej znanymi wśród nich byli Tadeusz Boy-Żeleński, przedwojenny premier Kazimierz Bartel oraz profesor Roman Longchamps de Berier, zamordowany z trzema synami. Ponadto ofiarami Niemców w latach następnych padło kilkudziesięciu kolejnych wykładowców lwowskich uczelni, przede wszystkim pochodzenia żydowskiego.
W 2003 roku Instytut Pamięci Narodowej podjął śledztwo, prowadzone we współpracy z odpowiednimi instytucjami na Ukrainie i w Stanach Zjednoczonych, które ma wyjaśnić wszystkie okoliczności morderstw z lipca 1941 roku.

..................................................................................................................................................................
fot.: Maciej Kosiedowski