Menu rozwijane

17 maja 2006
W konferencji wzięli również udział: Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Władysław Stasiak, p.o. Prezydenta m.st. Warszawy Mirosław Kochalski, Prezes Klubu Piłkarskiego Legia Warszawa Piotr Zygo, a także piłkarze Legii i przedstawiciele Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa.

Zabierając głos Prezydent RP powiedział:

Panie i Panowie Ministrowie, Szanowni Panowie,
Chciałbym zacząć od gratulacji, bo niezależnie od tego, co się stało, Legia Warszawa zdobyła mistrzostwo ekstraklasy. Jak wiadomo, po pewnej przerwie ten tytuł wrócił do Warszawy. Ja, jako Prezydent Polski muszę kibicować wszystkim, ale pochodzę z Warszawy, jestem warszawiakiem, więc wiadomo, z czego tu się cieszę najbardziej. Bardzo serdecznie gratuluję.
Ale to jedna sprawa. Druga sprawa to fakt, że istotnie – tutaj także na Krakowskim Przedmieściu, przed Pałacem Prezydenckim – w nocy z 13 na 14 maja doszło do zdarzeń, które powtarzać się nie mogą, które są niebezpieczne zawsze, bo grożą mieniu, ale jeszcze, co znacznie istotniejsze, grożą ludzkiemu zdrowiu, jak wykazały ostatnie lata – czasami nawet i życiu. Grożą też poczuciu bezpieczeństwa, spokojowi obywateli, ich poczuciu godności. Inaczej mówiąc, są to zdarzenia niezmiernie wręcz niebezpieczne i będziemy z nimi zaciekle walczyć. Chciałem tu przypomnieć, że byłem kiedyś ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym. Wtedy podjęliśmy zdecydowanie intensywniejszą niż przedtem walkę z przestępczością. To przynosi pewne rezultaty. Dzisiaj tą politykę kontynuują pan minister Ziobro, pan premier Dorn, ich najbliżsi współpracownicy. To jest polityka, którą środowiska polityczne, z którymi byłem związany, popierały, prezentowały, początkowo spotykając się ze straszna krytyką od wielu, wielu lat, jeszcze od pierwszej połowy lat 90. Ta polityka będzie dzisiaj realnie realizowana. Ale są jeszcze inne sprawy związane z okolicznościami miejsca i czasu.
Szanowni Państwo,
Niedługo mistrzostwa świata. Mistrzostwa świata w piłce nożnej to jest impreza, którą się da porównać tylko z olimpiadą. To jest coś, co jest istotne dla prawie całego świata, co jest przedmiotem emocji już nie milionów, ale miliardów. To, co się zdarzyło, straszliwie popsuło nam opinię. A ta opinia to jest opinia Polski, naszego kraju. O nią też trzeba walczyć. W końcu chciałem jeszcze wspomnieć o jednym – chciałem wspomnieć, że apel, który, mam nadzieję, dzisiaj podpiszemy – jest związany też z interesami zawodników, sportowców i z interesami wielu, wielu tysięcy, jak nie milionów, polskich kibiców, którzy po prostu chcą spokojnie korzystać z tej przyjemności, jaką sprawia im oglądanie meczów piłki nożnej – przede wszystkim, czasami innych dyscyplin sportowych, ale tutaj najistotniejsza jest piłka nożna – w spokoju i poczuciu bezpieczeństwa. Bo przecież zdecydowana większość kibiców jest właśnie taka i oni są potrzebni zawodnikom tak samo, jak zawodnicy, jak drużyny potrzebne są im. Oczywiście, można powiedzieć, że istnieją dzisiaj możliwości oglądania także w inny sposób, ale nie w tym zakresie, bez tego rodzaju wyboru, a poza tym obecność na stadionie – sam jestem pod tym względem przykładem – to jednak zupełnie co innego, niż oglądanie meczu w telewizji. I ci ludzie, ci bardzo liczni w Polsce ludzie mają do tego spokoju i bezpieczeństwa, do tego rodzaju życiowej przyjemności prawo. I o to również będziemy walczyć. Ja bym Państwa dzisiaj chciał zachęcić do wspólnego apelu, ale poza tym apelem, poza apelem o to, żeby zwalczać pewne zjawiska, a także, żeby zawieszać pewne konflikty, potrzebne nam jest konsekwentne działanie. Te zdarzenia sprzed kilku dni niezależnie od tych, czy innych błędów wskazały jednak na zupełnie inny sposób działania niż wcześniej i ten inny sposób będzie pogłębiany. Dziękuję bardzo.

Następnie Prezydent RP Lech Kaczyński oraz uczestnicy konferencji podpisali apel o walkę z bandytyzmem na stadionach.

Poniżej przekazujemy tekst apelu.

Szanowni Państwo! Drodzy Kibice!
Zdarzenia, do których doszło na ulicach Warszawy w nocy z 13 na 14 maja, były dla całego społeczeństwa głębokim wstrząsem. Osoby, bezpodstawnie określające się jako kibice Legii Warszawa, przez wiele godzin toczyły walki z policją, niszczyły mienie, demolowały miasto. Po raz kolejny w ostatnich tygodniach zamieszki wszczęte przez chuliganów przesłoniły pozytywne emocje, płynące ze sportowej rywalizacji.
Akty przemocy i wandalizmu, z jakimi mieliśmy do czynienia, budzą stanowczy sprzeciw nas wszystkich – zarówno kibiców, piłkarzy, działaczy sportowych, jak i przedstawicieli administracji publicznej. Chcemy stanowczo oświadczyć, że na polskich stadionach nie ma miejsca dla bandytów. Musimy zrobić wszystko, by zasady fair play były przestrzegane nie tylko na piłkarskiej murawie, ale by stały się także normą wśród tych, którzy kibicują sportowym drużynom.
Prawdziwi kibice nie mają nic wspólnego z przestępcami, dla których futbolowe mecze są jedynie okazją do wszczynania burd. Obraz „polskiego chuligana” szkodzi wizerunkowi naszego kraju na świecie. Za kilka tygodni rozpoczną się Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej, w których będzie uczestniczyć również polska reprezentacja. Zróbmy wszystko, by w tym czasie stadiony i ulice miast nie stały się areną zamieszek. Okażmy naszą jedność w sprzeciwie wobec osób, których zachowanie godzi w dobre imię polskich sportowców i kibiców.

Warszawa, 17 maja 2006 r.