Menu rozwijane

31 marca 2006
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński w dniu 31 marca 2006 r. mianował:

- Księdza Biskupa generała brygady Tadeusza Płoskiego - na stopień generała dywizji,
- Pana pułkownika Romana Polko - na stopień generała brygady.

Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.:

To pierwsza w okresie mojej kadencji nominacja generałów, wyłączając Szefa Sztabu WP na wyższy stopień generalski - o czym świetnie pamiętam. To zdarzenie, które w wojsku ma charakter szczególnie uroczysty. Korpus generałów ma w każdej armii, w tym w naszych silach zbrojnych, znaczenie szczególne. To te osoby, które na wysokim szczeblu dowodzą naszą armią. Muszą być to osoby o szczególnych kwalifikacjach zawodowych, o szczególnych umiejętnościach żołnierskich i o szczególnych kwalifikacjach moralnych. Jestem najgłębiej przekonany, że w ciągu najbliższych lat, gdy jako Prezydent RP pełnić będę z mocy Konstytucji rolę Zwierzchnika Sił Zbrojnych, nie tylko ja, ale także kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej i wszyscy decydenci w tych sprawach będą ze wszech miar, ze wszystkich sił dążyli do tego, żebyśmy właśnie taki korpus generalski kształtowali. Jest to niezbędne ze względów zasadniczych, tak po prostu być powinno, ale nie tylko z tego powodu. Kilkakrotnie już spotykałem się z przedstawicielami Sił Zbrojnych, gościłem w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego na corocznej odprawie i, wziąwszy pod uwagę krótki okres pełnienia funkcji prezydenta, była to z mojej strony demonstracja. Tak, chcę, aby nasza armia, która dziś z honorem wypełnia swe zadania w Polsce, a szczególnie poza jej granicami, wypełniała je jeszcze lepiej, by - mówiąc najkrócej - była armią o większych niż dotychczas walorach bojowych, o lepszym wyposażeniu, o większej sile ognia. Nie chcę tego dlatego, że Polska ma agresywne plany wobec kogokolwiek na świecie, bowiem my tego rodzaju planów nie mamy i nie myślę, abyśmy je mieli kiedykolwiek w przyszłości. My jednak chcemy i mamy do tego historyczne prawo, by na tym kontynencie, którego jesteśmy częścią, w Europie, a w pewnym sensie w skali całego świata, liczyć się. Nie jesteśmy wielkim mocarstwem, ale jesteśmy dużym, porządnym państwem i chcemy odgrywać taką rolę. Do tego potrzebna jest armia o odpowiedniej jakości wyposażeniu i też, co chciałem powiedzieć po raz pierwszy, ale co ma bardzo poważne znaczenie - odpowiednio liczna. Nie może być tak, że skład osobowy naszej armii będzie ciągle redukowany. Te redukcje osiągnęły już punkt krytyczny. Będę robił wszystko, by jakichkolwiek dalszych nie było. Możemy mieć armię stosunkowo niedużą, ale niezwykle sprawną. Kto wie, czy w perspektywie kilku lat nie powinniśmy mieć Sił Zbrojnych nieco liczniejszych niż w tej chwili.
Mam nadzieję, mam pewność, że obydwaj generałowie - ksiądz biskup generał, pan generał - każdy pełniąc zupełnie inną rolę w Siłach Zbrojnych, będzie ją wykonywał w sposób perfekcyjny. Jestem najgłębiej przekonany, że powołanie przed mniej więcej piętnastu laty Ordynariatu Wojska Polskiego miało olbrzymie znaczenie dla procesów wychowawczych naszej armii. Miało też autonomiczne znaczenie religijne, to rzecz oczywista. Oczywiste jest, że ponieważ w szeregach polskich Sił Zbrojnych służy wiele tysięcy osób wyznania rzymsko-katolickiego, to muszą oni mieć odpowiednią opiekę duchową, ale niezależnie od tego służba, którą pełni ksiądz biskup generał, ma także olbrzymią rolę ze względu na morale armii. Jeśli chodzi o pana generała Polko, to jestem najgłębiej przekonany, że jednostki specjalne w naszej armii, chociaż oczywiście nie wyczerpują całości zadań Sił Zbrojnych, są niezmiernie potrzebne. Ich jakość, zdolność do natychmiastowego działania, będzie wpływała nie tylko na siłę naszej armii, ale na nasz prestiż, jeżeli chodzi o różne operacje międzynarodowe.
Raz jeszcze księdzu biskupowi generałowi i panu generałowi Polko chciałem najserdeczniej pogratulować. Dziękuję bardzo.