Menu rozwijane

23 lutego 2006

23 lutego 2006 r. odbyło się w Pałacu Prezydenckim posiedzenie Rady Gabinetowej pod przewodnictwem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego.

Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.:

Panie i Panowie Ministrowie, otwieram posiedzenie Rady Gabinetowej zwołanej: po pierwsze - w sprawach związanych z podstawowymi kwestiami dotyczącymi programu prac rządu w roku 2006 i po drugie - w sprawie zasad współpracy między Radą Ministrów, a Prezydentem Rzeczypospolitej.

Szanowni Państwo,

Rada Gabinetowa, jak wiadomo, jest instytucją konstytucyjną. Jest to spotkanie Prezydenta RP z Premierem i pozostałymi członkami rządu w sprawach najwyższej wagi. Posiedzenie to zgodnie z obowiązującą Konstytucją zwołuje Prezydent Rzeczypospolitej. Ja dziś, dokładnie dwa miesiące po zaprzysiężeniu, zwołuję to posiedzenie po raz pierwszy. Zwołuję je, ponieważ, po pierwsze, istnieje problem realizacji programu, który został wybrany (w sensie najwyższego stopnia preferencji) przez Obywateli w wyborach roku 2005. Podstawą demokracji jest to, że obywatele mają wybór między różnymi propozycjami politycznymi i największe znaczenie, jeśli chodzi o późniejszą realizację owych propozycji, ma ta propozycja, która zyskała największe poparcie. W roku 2005 był to program Prawa i Sprawiedliwości. Wyniki wyborów prezydenckich, chociaż mają inny charakter, niejako potwierdziły ów sukces programu, który społeczeństwu został zaprezentowany przez zwycięską partię. W tej sytuacji wiarygodność procesów demokratycznych w naszym kraju każe postawić pytanie o zasady, o sposób, o stopień realizacji owego programu. I to jest problem pierwszy. To jest kwestia związana z kompetencjami Prezydenta Rzeczypospolitej, który odpowiada za normalne działanie wszystkich organów konstytucyjnych. Polska jest demokratycznym państwem prawa, tutaj przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na element związany z demokracją, a demokracja to m.in. realizowanie tych programów, które zyskały największy stopień społecznego poparcia. Jeśli chodzi o zasady współpracy Prezydenta z Radą Ministrów, to oczywiście są one po części regulowane przepisami Konstytucji - choćby Instytucja Rady Gabinetowej, choćby uprawnienia Prezydenta w sferze związanej z polityką zagraniczną i ze sferą sił zbrojnych. To są kwestie podlegające mniej lub bardziej ścisłej regulacji prawnej. Ale jest też praktyka dnia codziennego, która nie może być sprzeczna z przepisami ustawy zasadniczej ani innych ustaw. Natomiast powinna być taka, abyśmy mieli do czynienia z jak największą efektywnością tej współpracy. Szczególnie - i to też nie jest żadna tajemnica – w Polsce w tej chwili nie mamy do czynienia z kohabitacją. Taki stan rzeczy występuje w różnych krajach europejskich, we Francji, gdzie znaczenie Prezydenta jest bardzo istotne, ale także i w naszym kraju w ciągu ostatnich 10 lat zdarzały się takie sytuacje, trwały nawet całymi latami. To jest rzecz normalna, nie ma w tym nic oryginalnego. Ale dzisiaj jest inaczej. Dzisiaj rząd Pana Premiera Marcinkiewicza, tudzież ja wywodzimy się z jednego obozu politycznego, nie ma więc przypadku kohabitacji, a to jeszcze tym bardziej wskazuje na konieczność ustalenia niesprzecznych z prawem, nie wykraczających poza konstytucyjny podział odpowiedzialności reguł współpracy między rządem a prezydentem. W tych dwóch sprawach zwołałem posiedzenie Rady Gabinetowej.

 

Po zakończeniu posiedzenia Rady Gabinetowej Prezydent RP Lech Kaczyński i Premier Kazimierz Marcinkiewicz spotkali się z przedstawicielami mediów.

Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział:

 

Przed chwilą skończyło się posiedzenie Rady Gabinetowej. Porządek dzienny przewidywał z jednej strony omówienie kwestii podstawowych zamierzeń rządu na ten rok - chodzi o politykę wewnętrzną, nie międzynarodową. Pan Premier takie założenia przedstawił. Następnie skupiliśmy się na kilku problemach, a przede wszystkim na dwóch -  na sprawie programu mieszkaniowego i sprawie programu zwalczania bezrobocia . Tutaj i Pan Premier Marcinkiewicz, i Pan Minister Polaczek, następnie Pani Premier Gilowska szeroko wyjaśniali problemy związane z realizacją tych dwóch bardzo istotnych programów. Zamierzenia są ambitne. Jeżeli zostaną zrealizowane to można powiedzieć, że będę tym całkowicie usatysfakcjonowany. Jeśli chodzi o program mieszkaniowy, to został on rozbity na kilka części. Łączna suma mieszkań do zbudowania to wartość, która jeżeli byłaby zrealizowana, będzie ponad dwukrotnie większa niż ilość mieszkań w tej chwili budowanych. Oczywiście, to jest program. Mam nadzieję, że jest realny, że będzie zrealizowany. Jeżeli chodzi o program obniżenia bezrobocia, to on też jest bardzo ambitny. Oczywiście, będzie mu towarzyszył cały zespół działań . Ja się skoncentrowałem na pytaniach dotyczących pewnych aspektów tego programu. Wyjaśnieniami pani Premier Gilowskiej też jestem usatysfakcjonowany, tak samo jak drugą częścią posiedzenia Rady Gabinetowej, która dotyczyła mojej współpracy z Radą Ministrów i jej Prezesem Panem Kazimierzem Marcinkiewiczem. Ogólnie mogę powiedzieć tak: bardzo jestem zadowolony z tego spotkania. Szkoda, że nie odbyło się kilkanaście dni wcześniej. Niestety, niezwykle bogaty program zagraniczny związany z pierwszymi miesiącami mojej prezydentury to uniemożliwiał. Dziękuję bardzo.