Menu rozwijane

25 czerwca 2006
25 czerwca 2006 roku w Radomiu odbyły się uroczystości upamiętniające 30. rocznicę Wydarzeń Czerwca ’76. Poniżej przekazujemy treść listu, jaki Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wystosował do uczestników uroczystości.

"Szanowny Panie Prezydencie! Szanowna Rado Miasta Radomia! Szanowni Państwo!

Serdecznie witam Uczestników dzisiejszych uroczystych obchodów 30 rocznicy Wydarzeń Czerwca ’76 w Radomiu. Mam zaszczyt być honorowym patronem rocznicy tych doniosłych dni.

Szanowni Państwo!

Przed trzydziestu laty, 25 czerwca 1976 roku, na ulice Radomia wyszli robotnicy i mieszkańcy, aby upomnieć się o swoje prawa. Ten protest miał korzenie w postulatach ekonomicznych, w złej, dramatycznej sytuacji ówczesnych pracowników zakładów Radomia. Bardzo szybko na jego powierzchnię przedarła się znacznie głębiej tkwiąca niezgoda na świat zakłamania, budowany przez komunistyczną władzę.

Do wołania o chleb dołączyło wołanie o wolność.

Robotnicza demonstracja przerodziła się w masowy protest przeciwko łamaniu podstawowych praw obywatelskich, przeciw pogardzie dla człowieka.

Wystąpienie w obronie wolności i godności zostało brutalnie zdławione przez oddziały milicji i Służby Bezpieczeństwa.

Podczas pacyfikacji i po jej zakończeniu doszło do haniebnych zabójstw, masowych aresztowań, połączonych z brutalnym traktowaniem aresztowanych, do bicia niewinnych ludzi, a następnie do politycznych procesów, oskarżeń o sabotaż, masowych zwolnień z pracy.

Taki był dramatyczny bilans Czerwca 76 w Radomiu. To nie był koniec tych tragicznych dni, przez wiele lat prześladowano uczestników tych wydarzeń, konsekwentnie usuwano wszelkie wzmianki o prawdziwych powodach robotniczych wystąpień.

Dopiero „Solidarność” odsłoniła dramatyczną historię „ścieżek zdrowia”, historię ofiar tamtych dni, ale również historię bohaterskich robotników Radomia.

Dzięki wielkiemu, zaangażowaniu społeczeństwa, władz miejskich i radomskiej “Solidarności” wybudowano i odsłonięto symboliczny Pomnik Czerwca ’76, upamiętniający wolnościowy i niepodległościowy zryw Radomia.

Dziś, w wolnej Polsce, wspominamy Czerwiec ’76 nie tylko gromadząc się pod tym Pomnikiem, nie tylko uczestnicząc w jubileuszowych obchodach, którym towarzyszą wystawy, spotkania, koncerty. Przede wszystkim uznajemy radomski zryw za jeden z najważniejszych kroków na naszej drodze ku wolności i niepodległości.

Wydarzenia w Radomiu odegrały w długim i żmudnym procesie odzyskiwania suwerenności i wolności znaczącą rolę. Naprzeciw oddziałom milicji i SB stanęli tu bowiem robotnicy i ludność miasta. Masowy charakter tych protestów ukazał, jak bardzo społeczeństwo jest solidarne w zabieganiu o godność i niepodległość, o praworządność i demokrację Rzeczpospolitej.

Bez doświadczenia solidarności na czerwcowych ulicach Radomia trudno jest sobie wyobrazić narodzenie się ogólnospołecznego ruchu „Solidarności” w roku 1980.

Szanowni Państwo! Drodzy Uczestnicy i Goście uroczystości!

Przekazuję wyrazy najgłębszego szacunku wszystkim uczestnikom radomskich wystąpień. Pragnę także wyrazić moje uznanie dla Władz Miasta Radomia i wszystkich organizatorów dzisiejszych uroczystości za inicjatywę upamiętnienia rocznicy Czerwca ’76. Jestem przekonany, że radomskie obchody pozwolą na pogłębioną refleksję nad złożonością i znaczeniem polskich procesów społecznych, które dały początek i utorowały naszą drogę ku wolności.

Dzisiaj składam hołd zamordowanym i prześladowanym, a ich rodzinom wyrażam najgłębsze uszanowanie. Dzisiaj również dziękuję ludziom skupionym w Komitecie Obrony Robotników. Czynię to jako człowiek „Solidarności”, ale przede wszystkim jako Prezydent wolnej Rzeczpospolitej.

Dziś Polska jest miejscem wielu protestów społecznych – ale dzisiaj władze rozstrzygają te konflikty na drodze dialogu. Radom to najlepsze miejsce z którego mogę wezwać do budowania dialogu społecznego. Potrzebujemy dzisiaj nowej, Solidarnej Umowy Społecznej, w której określimy kształt nowej Polski – Czwartej Rzeczpospolitej.

Jestem patronem i protektorem dialogu ze wszystkim ludźmi pracy, z robotnikami Wybrzeża i Radomia, górnikami Polski Południowej, z pielęgniarkami i lekarzami.

Dziś władza musi i chce używać argumentów, a nie przemocy. Dziś Prezydent jest strażnikiem strzegącym poszanowania racji wszystkich stron – i tak rozumiem Polskę Solidarną."