W nocy z 8 na 9 lutego 2006 r. czasu warszawskiego Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński przybył z wizytą roboczą do Stanów Zjednoczonych Ameryki. Prezydentowi towarzyszą m.in. ministrowie w Kancelarii Prezydenta RP: Robert Draba, Lena Dąbkowska-Cichocka, Ewa Junczyk-Ziomecka i Andrzej Krawczyk.
Po przylocie do Waszyngtonu Prezydent udzielił wywiadu dziennikarzowi Polskiego Radia. Stwierdził m.in.:
Jesteśmy dalej bliskim sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Gotowi jesteśmy być sojusznikiem lojalnym w zamian za wzajemną lojalność.
Stany Zjednoczone to jest najpotężniejsze państwo świata i w sposób oczywisty ma wpływ na bardzo wiele spraw, które się dzieją na naszym globie. I na pewno Federacja Rosyjska, chociaż ma swoje własne ambicje, ambicje mocarstwowe, bierze pod uwagę opinię Stanów Zjednoczonych w niejednej sprawie. I chodzi o to przede wszystkim, żeby brała pod uwagę opinię, zgodnie z którą Polska chce dobrych stosunków z Federacją Rosyjską. Z drugiej strony te dobre stosunki nie mogą polegać na tym, żeby Polska czy kraje leżące bardzo blisko Polski pozostawały dalej w sferze wpływów rosyjskich. To się skończyło i trzeba wziąć pod uwagę, że to skończyło się nie na czas jakiś, tylko na taki czas, który w ogóle w historii można przewidywać.