Menu rozwijane

27 kwietnia 2006

27 kwietnia 2006 roku w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wręczył 48 osobom akty powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego. Nowo powołani sędziowie złożyli wobec Prezydenta RP ślubowanie.

Akty powołania otrzymali:

Sędziowie Sądów Apelacyjnych:

Witold Andrzej Dygoń - w Krakowie

Jolanta Grażyna Franczak - w Krakowie

Iwona Elżbieta Konieczna- w Warszawie

Joanna Kurpierz - w Katowicach

Piotr Józef Rusin - w Krakowie

Marta Ryszarda Sawicka - w Szczecinie

Lucyna Dorota Świderska-Pilis - w Katowicach

Agata Joanna Wolkenberg - w Warszawie

Sędziowie Sądów Okręgowych:

Dariusz Bogdan Abramowicz - w Lublinie

Ewa Renata Bazelan - w Lublinie

Sylwia Ewa Dembska - w Poznaniu

Małgorzata Drgas-Dziemianko - w Poznaniu

Piotr Paweł Gocławski - Warszawa-Praga w Warszawie

Ewa Barbara Górniak - w Gdańsku

Grzegorz Grymuza - w Lublinie

Anna Maria Kalbarczyk - Warszawa-Praga w Warszawie

Ewa Katarzyna Kaźmierczak - w Poznaniu

Mirosław Andrzej Kędzierski - w Bydgoszczy

Karol Kołodziejczyk - w Częstochowie

Marzena Iwona Konsek-Bitkowska - Warszawa-Praga w Warszawie

Piotr Tadeusz Kowalski - w Gdańsku

Tamara Kulczewska-Miszczak - w Słupsku

Piotr Kupcewicz - w Bydgoszczy

Iwona Hanna Kwapień-Środek - w Olsztynie

Rafał Roman Łatanik - w Częstochowie

Danuta Ewa Malec - Warszawa-Praga w Warszawie

Józef Maleszewski - w Poznaniu

Aleksandra Eugenia Mazurek - Warszawa-Praga w Warszawie

Roger Michalczyk - w Bydgoszczy

Hanna Maria Niewiadomska - w Olsztynie

Wiesław Józef Oksiuta - w Białymstoku

Radosław Olszewski - Warszawa-Praga w Warszawie

Jolanta Anna Pyźlak - Warszawa-Praga w Warszawie

Ewa Leokadia Stefańska - Warszawa-Praga w Warszawie

Jolanta Małgorzata Sudoł - w Gdańsku

Janusz Sulima - w Białymstoku

Tomasz Szmydt - w Płocku

Iwona Renata Szymanowicz-Nowak - w Radomiu

Alina Bożena Szymanowska - w Poznaniu

Wojciech Leon Turżański - w Lublinie

Rafał Wagnerowski - w Tarnowie

Beata Barbara Wilkołek- Warszawa-Praga w Warszawie

Anna Dorota Wrembel-Woźniak - Warszawa-Praga w Warszawie

Jolanta Marta Węs - w Lublinie

Beata Janina Ziółkowska - Warszawa-Praga w Warszawie

Sędziowie Sądów Rejonowych:

Ilona Harężlak-Murańska – w Gliwicach

Tamara Anna Grzelak - w Poznaniu

Katarzyna Radziwon-Pindel - w Gliwicach

Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział:

Przed dwoma tygodniami tutaj, na tej sali wręczałem nominacje tym osobom, które wprawdzie, – bo tak przewiduje polskie prawo – miały za sobą doświadczenie w sądzeniu, bo były asesorami, ale które sędziami zostawały po raz pierwszy. Dzisiaj, z wyjątkiem trzech Pań sędziów, jest inaczej. Przemawiam do osób, które mają za sobą doświadczenie, co najmniej jednej, a w wielu przypadkach także dwóch instancji sądowych. Przemawiam więc przede wszystkim do sędziów często młodych wiekiem, ale już doświadczonych. Przed chwilą składaliście Państwo – z wyjątkiem trzech przypadków – po raz drugi bądź trzeci w życiu ślubowanie, którego treść zaczyna się od słów o wierności naszemu Państwu, Rzeczypospolitej Polskiej, o wiernej Jej służbie. To są niezwykle istotne słowa. Sądy są bowiem dzisiaj niezmiernie istotną częścią władz suwerennej Rzeczypospolitej. Można powiedzieć, że niewiele państw na świecie podział władzy, który jest podziałem powszechnie przyjętym w naszej kulturze (niekwestionowanym aż do tego stopnia, że wszelkie dyskusje na ten temat są zakazane, a to ostatnie nie jest dobre, bo dyskutować wolno o wszystkim) ma tak jak w Polsce zapewniony w stopniu bardzo daleko posuniętym. Przypomnijmy sobie, że gdy na gruncie współczesnej historii Europy – bo znawcy problemu twierdzą, że zasada podziału władzy pochodzi już z dorobku filozofii greckiej – ten podział był formułowany, to mówił on o równoważeniu trzech władz – równoważeniu, a nie całkowitej odrębności. W Polsce, można powiedzieć, mamy do czynienia z niewątpliwie pełną odrębnością władzy sądowniczej. Pełną i można stwierdzić, że większą, niż przeciętnie w Europie. Ja to akceptuję co do zasady i nie zamierzam robić niczego, aby ten stan rzeczy w sposób istotny zmieniać. Natomiast chciałbym Paniom i Panom uświadomić, że ten fakt łączyć się musi z bardzo daleko posuniętą odpowiedzialnością.

Macie Państwo w ramach pewnej korporacji, która w istocie sama wysuwa kandydatów na sędziów i sama też w ramach tej korporacji sędziów awansuje, olbrzymi wręcz zakres władzy – władzy nad ludźmi, nad innym ludźmi, nie tylko w ramach procesu karnego. Sami Państwo wiecie właśnie, jako ludzie już niejednokrotnie młodzi, ale doświadczeni, że sędzia cywilny lub orzekający w sprawach cywilnych czy też w końcu sędzia orzekający w sprawach tzw. gospodarczych czy sprawach ze stosunku pracy, czy w sprawach ubezpieczeniowych, również nad losami ludzkimi ma bardzo wielką władzę. Ja to mówiłem przed dwoma tygodniami, ale powtarzam i dzisiaj, i będę powtarzał w każdym przypadku, gdy w tym budynku, w Pałacu Prezydenta Polski, odbywać się będzie uroczystość powołania bądź awansowania sędziów. A wielka władza, proszę Państwa, musi się łączyć z wielką odpowiedzialnością, ponieważ żadna korporacja na tej Ziemi nie składa się z aniołów, a tylko i wyłącznie z ludzi. Inaczej mówiąc, nie może być tak, że wielkiej władzy nie odpowiada wielka odpowiedzialność.

Wielka odpowiedzialność jest realizowana w różnych procesach społecznych. Oczywiście, sędzia za czyny zabronione ustawą odpowiada formalnie na takich samych zasadach, jak wszyscy inni obywatele, ale sądzony jest przez członków własnej korporacji. I w ogóle dopuszczenie do faktu sądzenia zależy od samych sędziów. Nikt inny w Polsce z tego rodzaju przywileju nie korzysta. To po pierwsze. Po drugie, odpowiedzialność to także kontrola opinii publicznej, kontrola niejednokrotnie bardzo dokuczliwa, męcząca, często bardzo niesprawiedliwa, realizowana przez media. Jeżeli ktoś ma wielką władzę, to w żadnym wypadku nie może mieć roszczenia o to, żeby nie podlegać tego rodzaju kontroli. To chciałbym powiedzieć bardzo jasno, bo w tej sprawie w tej chwili w Polsce toczy się dyskusja. I w końcu kontrola opinii publicznej to także prawo do wypowiedzenia się przedstawicieli innej władzy – innej, niż władza sądownicza. I tutaj też władza sądownicza nie może sobie rościć prawa do immunitetu. Ona nie podlega, to jasne, ani władzy parlamentarnej (poza podległością ustawą przy orzekaniu), ani tym bardziej władzy wykonawczej. Sędzia jest i powinien być niezawisły w sprawach, w których orzeka, niezawisły w ramach ustaw. Natomiast nie może być tak, żeby ktokolwiek nie mógł wypowiedzieć się w sprawach związanych z wymiarem sprawiedliwości w ogóle, czy nawet z konkretnym orzeczeniem sądowym. A ten fakt braku owego zakazu, niemożliwości tego zakazu wynika, Szanowni Państwo, właśnie z tego, że macie niewyobrażalnie wielką władzę na innymi ludźmi. I taka władza musi być kontrolowana tym bardziej, im bardziej jest wielka, a Wasza w naszym kraju jest władzą wręcz olbrzymią.

Szanowni Państwo,

Przystępujecie do nowych obowiązków, nowych i na ogół jeszcze bardziej odpowiedzialnych, trudniejszych niż dotychczas. Życzę Paniom i Panom w jej wykonywaniu powodzenia. Życzę też Państwu powodzenia w Waszym pozazawodowym życiu, bo wszyscy ludzie, także sędziowie, takie życie mają – także i politycy zresztą – i mają do niego święte prawo. Życzę więc, abyście Państwo w tym życiu odnosili też jak najwięcej sukcesów, mieli jak najwięcej satysfakcji. Życzę Państwu również, żebyście żyli w kraju, w którym takie przypadki, jak ostatnio w Ostrołęce czy przedtem w Suwałkach, Gdańsku, Świdnicy zdarzały się jak najrzadziej. Ja nie wymagam od jakiejkolwiek licznej grupy osób, a sędziowie w Polsce są liczni, żeby nie zdarzali się tam ludzie, którzy wejść do stanu sędziowskiego nie powinni. Powtarzam: stawianie tego rodzaju wymagań i generalizacja różnego rodzaju pojedynczych przypadków jest nadużyciem, ponieważ po prostu świat jest taki, że różnego rodzaju błędów nie da się uniknąć. Natomiast życzę Państwu, żeby tego rodzaju przypadki zdarzały się możliwie najrzadziej. Dziękuję bardzo.