fot.: Magic Eye / PiS
Zwracając się do zebranych, Prezydent RP powiedział:
Koleżanki i Koledzy!
Po raz ostatni staję przed Wami jako członek Prawa i Sprawiedliwości. Miałem przez pięć lat zaszczyt być jednym z Was, przez ponad półtora roku byłem też prezesem partii – jedynej, do której należałem i jedynej, którą w życiu zakładałem. Jeśli dziś muszę złożyć członkostwo to tylko i wyłącznie, dlatego, że pełnię urząd, z którym wiąże się pewne bardzo ważne, społeczne oczekiwanie – oczekiwanie odrzucenia wszelkiego partykularyzmu. Prezydent nie może reprezentować jakiegoś regionu, ani zawodu, ani mniejszej lub większej grupy społecznej, ani nawet partii - musi reprezentować Polskę. Prezydentem zostałem z wyboru narodu, ale zostałem nim dzięki Wam, dzięki Waszej decyzji by mnie wysunąć jako kandydata, dzięki Waszemu poparciu, Waszej wielkiej pracy, determinacji i poświęceniu. Przyjechałem tutaj by Wam jeszcze raz z całego serca, z całą mocą za wszystko podziękować. Przyjechałem też powiedzieć, że rezygnując z członkostwa Prawa i Sprawiedliwości w najmniejszym stopniu nie porzucam tej idei, która nas połączyła, a która zawarta jest w nazwie Prawo i Sprawiedliwość. Nie porzucam planu, którym jest wielka naprawa Rzeczypospolitej, nadanie jej nowego, bardziej demokratycznego i bardziej sprawiedliwego kształtu. Jest to bowiem idea odnosząca się do Polski jako całości, idea, której nie sposób zakwestionować. Polska potrzebuje naprawy, gdyż niedomagania w życiu publicznym, wielkie problemy społeczne i gospodarcze są oczywiste. Uczciwy spór może więc dotyczyć tylko tego, jak czynić to wszystko, co potrzebne jest do naprawy, a nie czy czynić to należy.
Szanowni Państwo, Koleżanki i Koledzy!
Prezydent jako głowa państwa reprezentuje naród jako całość. Chcę być tym reprezentantem i dlatego nie mogę nie dostrzegać niebezpieczeństw, jakie zagrażają naszej przyszłości; nie mogę też dopuścić, by zaprzepaszczone były jej szanse. Warto być Polakiem; warto, by naród polski i jego państwo – Rzeczpospolita – trwały w Europie. Te słowa są fundamentem, najgłębszą podstawą patriotyzmu, są także Waszym i moim drogowskazem. Zapobiec zmniejszaniu się liczebności naszego narodu, a więc dbać o rodzinę, o elementarne warunki jej rozwoju, dbać o oświatę, o to wszystko, co zapewnia wzrost – to Polski obowiązek, a więc i mój obowiązek, który w świetle obecnie obowiązującej Konstytucji polegać musi przede wszystkim na wspieraniu rządu, który realizuje - na stawione powyżej cele - politykę. Ale słowa „warto być Polakiem” odnoszą się także do naszej sytuacji w Europie, do celu, jakim jest ciągłe zwiększenie naszego wkładu do wspólnoty, jaką Europa dziś buduje. Ten wkład musi być coraz większy i powinien być coraz większy dlatego, że jesteśmy wolnym narodem i mamy suwerenne państwo, że odzyskaliśmy to, co nam kiedyś zabrano i coś, o co przez całe pokolenie trzeba było walczyć. Głęboko mylą się ci - w Polsce i w Europie, – którzy sądzą, że jej przyszłość, to zatarcie różnic, to unifikacja, to odrzucenie tego ogromnego dorobku, jaki zgromadziły narody Europy. Wspólnoty trzeba szukać w tym, co stanowi podstawę naszych kultur, w zespole głębokich przeświadczeń odnoszących się do sprawy ludzkiej kondycji, praw obywatelskich, międzyludzkiej solidarności, która powinna nas łączyć. Nie można – szukając tej podstawy i zachowując intelektualną uczciwość – pominąć chrześcijaństwa. Jest to wystarczająco silna podstawa, by budować gmach potężny, trwały, ale też taki, w którym jest mieszkań wiele. My w naszym polskim mieszkaniu chcemy pielęgnować naszą tradycję, naszą tożsamość, która jest przecież niczym innym, niż jedną z europejskich tożsamości. Być Polakiem to znaczy być Europejczykiem. W sprawach, o których tu mówię, oczekuję Waszego poparcia, ale oczekuję też jedności głównych sił politycznych naszego kraju. Taka jedność pomogła nam bardzo w staraniach o członkostwo w NATO i Unii Europejskiej - i powinna pomóc nam także i dziś, gdy na nowo podjęta będzie dyskusja o kształcie Unii Europejskiej, o kształcie Europy. Podstawowa prawda o jedności polskiej i europejskiej tożsamości nie zwalnia nas od odpowiedzi na pytania, czy bieg naszej historii nie spowodował, że w pewnych dziedzinach musimy nadrabiać zaległości. Tak: musimy je nadrabiać - i to nie tylko w gospodarce, ale także w tej niezwykle ważnej dziedzinie, jaką jest państwo. Podniesienie tej sprawy jest wielką zasługą Prawa i Sprawiedliwości – partii, która uczyniła już wiele dla naprawy naszego życia publicznego także i wtedy, gdy była w opozycji. Jeśli mówię o zasługach Prawa i Sprawiedliwości, to muszę podnieść jeszcze jedną kwestię – wkładem w budowę demokratycznego państwa, którego nieodłączną częścią jest system polityczny, jest zjednoczenie wielu nurtów polskiej prawicy w jedną, sprawnie działającą organizację, a taką jest Prawo i Sprawiedliwość. Nie ma mocnej demokracji bez silnych partii politycznych. Budując taką partię, budujemy demokrację, w której mechanizm zawsze i wszędzie opiera się o partię.
Szanowni Państwo, Koleżanki, Koledzy!
Hasłem tego zjazdu są słowa: „PiS bliżej ludzi”. To niezwykle celne ujęcie zadań politycznych partii. Partie nie są złem, jak głoszą niektórzy, są koniecznym elementem demokratycznego mechanizmu. Ale jest tak tylko wtedy, gdy spełniają jeden warunek – są blisko ludzi, potrafią przekazywać ich potrzeby, ich poglądy, tak by władza działała na ich rzecz i w zgodzie z nimi. Temu służy mechanizm parlamentarny i samorządowy, ale partia polityczna - a szczególnie partia rządząca - powinna na co dzień zabiegać o interesy obywateli, szczególnie tych, którym dzieje się krzywda, powinna być jednym z elementów kontroli administracji, szczególnie wszędzie tam, gdzie zagrożone są obywatelskie prawa. Partie polityczne są częścią większego mechanizmu, jaki powinno tworzyć społeczeństwo obywatelskie, sieć organizacji skupiających osoby chcące działać wspólnie dla celów ponadindywidualnych. Jest wielkim nadużyciem przeciwstawianie społeczeństwa obywatelskiego państwu, a sprawnego państwa - społeczeństwu obywatelskiemu. To właśnie silne i sprawne państwo tworzy przestrzeń dla społeczeństwa obywatelskiego i jednocześnie działa pod jego kontrolą.
Szanowni Państwo, Koleżanki i Koledzy!
Nieodłączną częścią demokracji jest spór – to normalne. Partie tym się różnią od innych części społeczeństwa obywatelskiego, że są w ten spór uwikłane nieustannie. Sporów w demokracji uniknąć się nie da, tak jak nie da się uniknąć konkurencji na właściwie działającym rynku; ale sprawą niezwykle ważną tak dla gospodarczej konkurencji, jak i dla politycznego sporu jest to, w jaki sposób jest prowadzony – czy obowiązują reguły, czy spór nie zmienia się w swojego rodzaju wojnę. Takie wojny, choć prowadzone są bez użycia broni, niszczą gospodarkę i niszczą demokratyczną politykę. Jest moim obowiązkiem, jako Prezydenta RP, przestrzec dziś przed prowadzeniem takich wojen. Ostatnie miesiące pokazały, że podstawowy wymóg demokracji, jakim jest uznanie wyniku demokratycznych wyborów, także przez tych, którzy je przegrali, nie dla wszystkich jest oczywisty. Można powiedzieć, że dla niektórych w ogóle oczywisty nie jest. Zmiana, jaka dokonała się w roku 2005, jest zasadnicza. Nastąpiło zasadnicze przekształcenie elit władzy i to nie tylko w wymiarze personalnym, ale także intelektualnym i ideowym. Brak akceptacji dla tego faktu przez wiele ośrodków społecznej siły doprowadziło do natężenia sporu, który nie służy dobru naszej demokracji. Wiem, że jesteście celem ciężkiego ataku, ciężkiego i niesprawiedliwego, ale pod Waszym adresem padają często słowa, które nie powinny się pojawiać w politycznym dyskursie. Mimo to proszę Was: nie odpowiadajcie tym samym, bądźcie wstrzemięźliwi. Za Wami, za tymi wszystkimi, którzy chcą naprawy Rzeczypospolitej, powinny przemawiać przede wszystkim fakty. Polacy są mądrym narodem i będą potrafili odróżnić fałsz od prawdy, jeśli tylko będziecie potrafili zrealizować cele, które sobie stawiacie: oczyścić i naprawić państwo, podjąć prospołeczną politykę gospodarczą, uniknąć tych błędów i pokus, które zgubiły Waszych poprzedników z prawicy, gdy byli u władzy. Uzyskacie tę największą satysfakcję, jaką jest przekonanie, że dobrze przysłużyliście się Polsce, a to i tylko to powinno nam wszystkim przyświecać. Dziękuję bardzo. Życzę wszystkiego, wszystkiego najlepszego w drodze do IV Rzeczypospolitej, w drodze do Polski, która nie będzie idealna, bo czegoś takiego na tym świecie Bożym nie ma, ale która będzie dużo lepsza, niż dzisiaj. Dziękuję.
Zapraszamy do oglądania zdjęć z tego wydarzenia w naszej Galerii!