Na podstawie artykułu 161 Konstytucji RP, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 5 maja 2006 r. odwołani zostali:
Krzysztof Jurgiel – ze składu Rady Ministrów, z urzędu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi
Krzysztof Michałkiewicz – ze składu Rady Ministrów, z urzędu Ministra Pracy i Polityki Społecznej
Jerzy Polaczek – z urzędu Ministra Transportu i Budownictwa
Michał Seweryński – z urzędu Ministra Edukacji i Nauki.
Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 5 maja 2006 r. powołani zostali:
Andrzej Lepper – w skład Rady Ministrów, na urzędy Wiceprezesa Rady Ministrów oraz Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi
Roman Giertych – w skład Rady Ministrów, na urzędy Wiceprezesa Rady Ministrów oraz Ministra Edukacji Narodowej
Antoni Jaszczak – w skład Rady Ministrów, na urząd Ministra Budownictwa
Anna Kalata – w skład Rady Ministrów, na urząd Ministra Pracy i Polityki Społecznej
Jerzy Polaczek – na urząd Ministra Transportu
Michał Seweryński – na urząd Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego
Rafał Wiechecki – w skład Rady Ministrów, na urząd Ministra Gospodarki Morskiej.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział:
"Panie Premierze, Panowie Marszałkowie, Panie i Panowie Ministrowie,
Chciałbym zacząć od podziękowań dla pana ministra Jurgiela i Michałkiewicza, za ich wkład w pracę rządu Pana Premiera Marcinkiewicza, za oddanie, z którym przez ostatnie 6 miesięcy wykonywali swoje obowiązki.
Szanowni Państwo,
Przed minutą powołałem dwóch nowych wiceprezesów Rady Ministrów, czterech nowych ministrów. Mamy w Polsce rząd, który ma większość parlamentarną. Zmieniła się więc sytuacja polityczna, która w ciągu ostatnich 6 miesięcy utrudniała realizację zmian w naszym kraju, realizację naprawy naszego Państwa. Wiemy wszyscy, że po wyborach wrześniowych istniało przekonanie co do powstania innej koalicji. Koalicja ta z woli partii, która zajęła drugie miejsce po wyborach, nie powstała. Chciałbym bardzo mocno podkreślić raz jeszcze, że jest to wola tej właśnie partii. Mamy inną koalicję. Koalicję, która ma wielką szansę. Ma szansę dokonać tych zmian, które w naszym kraju są niezbędne. Ma szansę szybko wprowadzić pakiet ustaw, które zmieniają zarówno nasze życie społeczne, wprowadzając zasadę aktywnej walki z patologiami w tym życiu, które dają szansę na poznanie – wprawdzie niedawnej, ale pozostającej w mroku – przeszłości, które w końcu pozwalają na szybszy rozwój gospodarczy. Mam na myśli ustawę o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, o rozwiązaniu Wojskowych Służb Informacyjnych, mam także na myśli ustawę o komisjach śledczych, czy w końcu ustawę o Komisji Prawdy i Sprawiedliwości, cały pakiet ustaw przygotowanych już przez rząd, mających na celu ułatwienie życia polskim przedsiębiorcom. To ma skutkować szybszym rozwojem gospodarczym. To jest wielka szansa – szansa, której nie było od lat. Od lat bowiem było tak, że sytuacja gospodarcza kraju była dobra, gospodarka rozwijała się w miarę szybko, ale ze strony rządzących była niemoc i brak woli, jeżeli chodzi o rozwiązywanie tych problemów, o których istnieniu wiemy już od początku lat 90. – rozwiązywanie problemów związanych z tym, że po upadku ustroju komunistycznego w naszym kraju sprawy nie potoczyły się tak, jak wielka część naszego społeczeństwa oczekiwała, że ci, którzy mieli przywileje wcześniej w znacznym stopniu, choć w zmienionej formie zachowali je także później, że władza bardzo często została zmieniona we własność , a własność tą nabywano nierzadko w sposób, który nie jest przewidziany przepisami prawa. Pod tym względem była, powtarzam, niemoc, a zdarzało się odwrotnie – że istniała wprawdzie pewna, choćby ograniczona wola zmian, ale z kolei w życiu gospodarczym powodziło się nienajlepiej.
Dziś sytuacja gospodarcza nie jest świetna, jest niezła. Polska rozwija się, powinna rozwijać się jeszcze szybciej. Powoli, bardzo powoli, zbyt powoli spada bezrobocie, ale jednak spada. Zbyt powoli, ale rosną również inwestycje. Jest więc szansa i mam głębokie przekonanie, że po stronie rządu będzie, bo po stronie Prezydenta jest na pewno, polityczna wola tych zmian, o których przed chwilą mówiłem. Są w Polsce oczywiście inne problemy. Polska szkoła niewątpliwie jest w kryzysie. Problem narkotyków, problem przemocy, problem podnoszenia poziomu nauczania, w końcu problem wychowania nienacjonalistycznego, ale patriotycznego. To są problemy, które przed polską szkołą stoją i muszą być szybko, choć oczywiście nie z dnia na dzień, bo tak się nie da, rozwiązane. Jest wielka szansa przed polskim rolnictwem. Jest, bo jest znaczna ilość środków, idzie tylko o to, aby je szybko, skutecznie i sprawiedliwie podzielić, żeby złamać różnego rodzaju nieformalne grupy interesu z tym związane. Są więc bardzo zasadnicze wyzwania i jest większość parlamentarna, która może tym wyzwaniom podołać. Jestem najgłębiej przekonany, że niezależnie od tego, że rząd Pana Premiera Marcinkiewicza w jego obecnym składzie nie będzie miał łatwego życia, że dla niejednego z naszych obywateli obrót wydarzeń jest całkowicie nieprzewidziany, to ten rząd odniesie sukces, a to, co w ciągu ostatnich miesięcy było niemożliwie, choć chciane, dzisiaj będzie możliwe. Z taką nadzieją na wniosek Pana Premiera Marcinkiewicza dokonałem przed chwilą zmian w składzie Rady Ministrów.
Chciałbym wszystkim Paniom i Panom Ministrom, panom Premierom życzyć w wykonywaniu tych bardzo, bardzo odpowiedzialnych funkcji wszystkiego najlepszego. Pamiętajmy, że członkostwo w rządzie Rzeczypospolitej to awans niezwykle wysoki, to odpowiedzialność wielka, odpowiedzialność większa, nieporównanie większa, niż przeciętnego obywatela, a wolność nieco mniejsza – to trzeba sobie jasno powiedzieć – nieco mniejsza, niż przeciętnego obywatela i że temu wyzwaniu, temu zaszczytowi trzeba podołać. Życzę raz jeszcze wszystkiego najlepszego."