Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.:
"Mamy dzisiaj kolejny dzień naszego święta narodowego, kolejny dzień, ponieważ obchodzimy go na szczęście z powrotem od lat szesnastu. Przedtem obchodziliśmy w okresie międzywojennym. Mówię o obchodach oficjalnych, bo wolna, patriotyczna Polska obchodziła tę rocznicę zawsze, zawsze od dnia, w którym ta Konstytucja 3 maja 1791 roku została uchwalona. Szczególne uroczyste były obchody pierwszej rocznicy w 1792 roku. Ale minęło zaledwie 15 dni od tej rocznicy jak Armia Rosyjska wkroczyła na nasze terytoria. Wybuchła tak zwana wojna w obronie Konstytucji. W tej walce siły nie były równe, stąd Polska tę wojnę przegrała. Wkrótce przyszedł drugi rozbiór naszego kraju, w 1793 roku, ale rok później wybuchło pierwsze powstanie narodowe w obronie niepodległości. Tak zwane Powstanie Kościuszkowskie od nazwiska jego przywódcy, bohatera Polski i Stanów Zjednoczonych. Później było wiele innych powstań. Trwała walka, ponieważ Polska nigdy z utratą niepodległości się nie pogodziła. Ponieważ żaden duży naród nie może się z utratą niepodległości pogodzić. Nie godzi się z tym zresztą wiele średnich i małych narodów i im również trzeba przyznać rację. Mogą być wielonarodowe państwa, jeżeli narody tak chcą, ale prawo narodu do samostanowienia jest prawem naturalnym. Można je ograniczyć tylko za ich zgodą i ta zgoda jest czasem mądra i rozsądna. Tym przykładem jest Unia Europejska. Ale jest mądra i rozsądna tylko w rozsądnych granicach, bo jeżeli te granice są przekroczone to efektem może być nie harmonijna współpraca tylko konflikt. Ja jestem głęboko przekonany, że my tutaj w Europie znajdziemy równowagę między koniecznym dla wspólnego dobra ograniczeniem a tym, co poszczególnym państwom narodowym trzeba zostawić. Jestem głęboko przekonany, że tylko w ramach takiej równowagi możemy tu w Europie odnieść sukces. A jeżeli my odniesiemy sukces to myślę, że w innych częściach świata odniosą go również inni, odniosą go dlatego, że przykład współpracy i solidarności zamiast równowagi sił i konkurencji jako podstawowych zasad życia międzynarodowego będzie zaraźliwy. Nie tylko w Europie, ale na całym świecie. My dzisiaj obchodzimy rocznicę najstarszej, choć minimalnie najstarszej Konstytucji europejskiej, bo wyprzedziliśmy innych zaledwie o miesiące. Można powiedzieć w historii to czas bez znaczenia. Obchodzimy jednak rocznicę także inną, rocznicę tego, że nawet w warunkach bardzo trudnych, jeżeli znajdzie się odpowiednia ilość ludzi mądrych i dobrej woli to bardzo dużo można naprawić. Ja jestem głęboko przekonany, że w dzisiejszym świecie, nie tylko tam gdzie panuje pokój i współpraca, ale tam gdzie panują napięcia i wojna też mądrzy i odpowiedzialni ludzie będą mogli dużo naprawić. I tego Szanownym Państwu dzisiaj w dniu naszego narodowego święta, jednego z dwóch narodowych świąt polskich chciałem najserdeczniej życzyć. Tym z Państwa, którzy reprezentują Europę, ale także tych, którzy reprezentują państwa Azji, Afryki, obydwu Ameryk, Australii i całego świata. Dziękuję bardzo."