Menu rozwijane

27 marca 2006

27 marca 2006 roku w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wraz z Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego Kazimierzem Michałem Ujazdowskim przyjął na uroczystym spotkaniu przedstawicieli środowisk teatralnych.

Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział:

Chciałem przede wszystkim podziękować za przybycie. Jestem tutaj w gronie istotnie wyjątkowo znamienitym i muszę powiedzieć, że to dla mnie bardzo istotna satysfakcja. Dzisiaj pełnię urząd inny, niż jeszcze kilka miesięcy temu, jestem dzisiaj Prezydentem Rzeczypospolitej, a nie Prezydentem Warszawy. Kiedy jednak pełniłem tamtą funkcję, która - jeśli chodzi o możliwości działania w odniesieniu do kultury - była może nawet bardziej efektywna niż ta, którą teraz pełnię, to podniesienie warszawskiej, a tym samym polskiej kultury stawiałem sobie za jeden z celów głównych. I pełniąc dzisiaj funkcję obecną chciałbym to w sposób możliwy ze względu na konstytucyjne i ustawowe uprawnienia Prezydenta Rzeczypospolitej kontynuować.

Dzisiaj spotykamy się z okazji Dnia Teatru, obchodzonego od 45 lat i muszę powiedzieć, że to ze względu na polską kulturę jest okazja szczególnie dobra, bo u nas teatr miał olbrzymie osiągnięcia i w okresie międzywojennym, i jeszcze wcześniej. Także w okresie powojennym, po roku 1945, mieliśmy pod tym względem bardzo dużo do powiedzenia, ze względu na skalę nie tylko naszego kraju, ale i Europy. To jest ta dziedzina sztuki, w której – można powiedzieć - Polacy się sprawdzają, wielcy reżyserzy i wielcy aktorzy. I to jest bardzo dobre. Nie kryję też, że to jest dziedzina sztuki, na której mi zależy szczególnie, choć nie twierdzę, że tylko na niej. Chciałbym, aby teatr w Polsce rozwijał się po okresie trudnym, okresie transformacji, okresie zmiany zasad, przyjmowania czasami zasad, które ja bym nazwał „naiwnie rynkowych” w stosunku do tej właśnie dziedziny sztuki. Staraliśmy się w tym zakresie wprowadzać zmiany. Po tym okresie teatr, który i wtedy odnosił sukcesy,  powinien je odnosić jeszcze większe. To jest bardzo istotne z punktu widzenia twórców, naszych wspaniałych aktorów, ale to jest także niezwykle istotne z punktu widzenia kultury narodowej, a więc też i Polski. To jest jedno z naszych zadań, które ma związek z tym niemodnym dziś słowem, którego używałem, używam i będę używał – a mianowicie z patriotyzmem. Ponieważ dzisiejsza Europa, w której jesteśmy - i chwalić Boga - to Europa różnych gier. Oczywiście zasada solidarności generalnie zastąpiła zasadę równowagi sił, ale to nie znaczy, że wyłączyła zasadę konkurencji i to nie tylko w gospodarce. Jest tez konkurencja w kulturze. My nie jesteśmy tutaj w sytuacji  łatwej, nasz język nie jest najbardziej znany na świecie, ale musimy w tym uczestniczyć i jestem najgłębiej przekonany, że z tym, co mamy - jeśli chodzi o kulturę w ogóle, a teatr w szczególności, muzykę oczywiście również - możemy walczyć o nasze miejsce na tej europejskiej scenie. Tym bardziej, że akurat jest to sfera – nawet w owym projekcie Traktatu Konstytucyjnego – pozostawiona raczej poszczególnym narodom i ich państwom do tego, żeby kulturę wspomagać i nie tyle kulturą zarządzać, bo kulturą zarządzać się nie da, tylko kulturę promować. Myślę, że inicjatywa Pana Ministra Ujazdowskiego ogłoszenia przyszłego roku – ze względu na 100. rocznicę śmierci jednego z naszych najoryginalniejszych dramatopisarzy, jednej z dwóch największych postaci Młodej Polski  - rokiem Wyspiańskiego,   jest bardzo dobrą inicjatywą. W ramach moich możliwości  - nie ja sprawuję bezpośrednio władzę wykonawczą – zamierzam ją poprzeć, bowiem sądzę, że oryginalność Stanisława Wyspiańskiego to jest oryginalność twórcy tej miary, że może ona funkcjonować w ramach naszego kanonu kultury, ale może tez poza ten kanon wyjść. Może wejść także w dużo większym niż dzisiaj stopniu do kanonu kultury europejskiej. Powinniśmy zrobić wszystko w tym kierunku.

Raz jeszcze chciałem bardzo podziękować za to, że byliście Państwo łaskawi tutaj przybyć. Jest to dla mnie satysfakcja równa moim spotkaniom z ludźmi nauki, przede wszystkim ludźmi nauk społecznych, czy też ze specjalistami zupełnie innej dziedziny nauki - moje spotkania też się będą odbywać z ludźmi nauk ekonomicznych. Chciałbym, aby to miejsce, ta sala, ośrodki prezydenckie, które w Polsce są, były wykorzystywane przede wszystkim przez te trzy grupy: grupę twórców, grupę tych naukowców, których wiedza w największym stopniu odpowiada na pytania o byt społeczeństwa i także tych naukowców, specjalistów i ekspertów, których wiedza dotyczy gospodarki, która - chcemy, czy nie chcemy - jest bardzo istotna. Zapraszam Państwa nie tylko dzisiaj, ale, jak myślę, na liczne spotkania w przyszłości. Moje ambicje – i mówię tak po trosze osobiście – dotyczą właśnie Waszych środowisk, a nie innych. Dziękuję bardzo.